Jakie korzyści wynikają z nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw i zwierząt? Komentarz eksperta

Jakie są plusy (+) i minusy (-) dla rolnika wynikające z nowelizowanych przepisów ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich?

 

\"\"
dr inż. Elżbieta Wojciechowska-Lipka 
broker ubezpieczeniowy

Sejm w ramach nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich przyjął rozwiązania zwiększające ochronę ubezpieczeniową upraw rolnych.

Nowe przepisy uwzględniają zmiany w zasadach udzielania pomocy publicznej określone w wytycznych UE w sprawie pomocy państwa w sektorach rolnym i leśnym oraz na obszarach wiejskich w latach 2014-2020, odnoszące się do pomocy na opłacenie składek ubezpieczeniowych.

(+) Niewątpliwym „plusem” dla rolników jest podwyższenie wysokości dopłat.  Zgodnie z w art. 5 ust. 2 ustawy producentom rolnym będą przysługiwały dopłaty w wysokości do 65 proc. składki z tytułu ubezpieczenia upraw, w przypadku określenia przez zakłady ubezpieczeń stawek taryfowych ubezpieczenia nieprzekraczających:

  • 3,5 proc. sumy ubezpieczenia upraw zbóż, kukurydzy, rzepaku jarego, rzepiku, ziemniaków lub buraków cukrowych;
  • 5 proc. sumy ubezpieczenia upraw rzepaku ozimego, warzyw gruntowych, chmielu, tytoniu, drzew i krzewów owocowych, truskawek lub roślin strączkowych.

(+) Kolejna pozytywna zmiana to utrzymanie dopłat do składek ubezpieczeniowych nawet  w przypadku przekroczenia stawki taryfowej ubezpieczenia stanowiącej odpowiednio 3,5 proc. i 5 proc. sumy ubezpieczenia, ale nie więcej niż 6 proc. sumy ubezpieczenia do wysokości odpowiednio 3,5 proc. lub 5 proc. sumy ubezpieczenia.
Natomiast przy ubezpieczeniu upraw drzew i krzewów owocowych oraz warzyw gruntowych po przekroczeniu 6 proc. stawki taryfowej dopłaty do składek producentów rolnych będą stosowane do wysokości 5 proc. sumy ubezpieczenia, a pozostałą część składki w całości zapłaci rolnik.

(-) Jednakże ten zapis rodzi pewne niebezpieczeństwo, gdyż nie określono dolnej, minimalnej granicy dopłaty, a zatem może być to 1, 10 i 65 proc. składki  (aktualnie jest od 40 do 50  proc.).

(-) Poza tym uwolnienie stawek taryfowych w ubezpieczeniu upraw drzew i krzewów owocowych oraz warzyw gruntowych może spowodować znaczny wzrost składki, gdyż ubezpieczyciele będą mieli  argument, że do 5  proc. rolnik otrzyma dopłatę do składki.

(-) W przypadku ubezpieczenia zwierząt gospodarskich proponuje się utrzymanie dotychczasowej stawki taryfowej (0,5 proc. sumy ubezpieczenia) uprawniającej do stosowania dopłaty składki ubezpieczeniowej.

(+) Pozytywną zmianą jest rozszerzenie grupy beneficjentów, poprzez objęcie dopłatami do składek ubezpieczenia upraw i zwierząt gospodarskich  wszystkich rolników – osoby fizyczne, osoby prawne albo jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej), którzy posiadają lub współposiadają gospodarstwo rolne, prowadząc działalność rolniczą i pobierają płatności bezpośrednie.

(+) Grupa ta w myśl ustawy ma obowiązek ubezpieczenia rokrocznie minimum 50 proc. powierzchni uprawianych roślin.

(-) Jednak jak wynika z zapowiedzi sejmowych, nie planuje się wzrostu wysokości kwoty 200 000 000,00 zł przeznaczanych co roku w budżecie na dopłaty do składek z tytułu ubezpieczenia upraw rolnych.

(+) Nowelizacja wprowadza także skrócenie okresu karencji dla ryzyka powodzi i suszy
z 30-dniowej do 14 dni, tak jak jest w przypadku gradu i wiosennych przymrozków.

(-) Ale w związku z tym zabiegiem, firmy ubezpieczeniowe mogą podnieść wysokość składki.

 W poprawkach do ustawy ujęto też:
 

  • uregulowania dla zakładów ubezpieczeń usprawniające funkcjonowanie systemu przyznawania dotacji celowej na pokrycie części odszkodowań wypłacanych rolnikom z tytułu szkód spowodowanych przez suszę;
  • dopuszczono prowadzenie sprzedaży ubezpieczeń dotowanych upraw i zwierząt przez kilka firm ubezpieczeniowych w ramach porozumień koasekuracyjnych.

W przypadku uregulowań systemu przyznawania dotacji celowej  z tytułu odszkodowań z tytułu suszy wypłacanych przez ubezpieczycieli jest zabiegiem technicznym i nic nie wnosi dla rolników.

(+) Funkcjonowanie zakładów ubezpieczeniowych, wspólnie udzielających ochrony ubezpieczeniowej uprawom i zwierzętom z dopłatami do składki ubezpieczeniowej na zasadzie porozumienia koasekuracyjnego stwarza szanse zwiększenia liczby firm ubezpieczeniowych oferujących ubezpieczenia dla rolników, a także podniesienia jakości obsługi. Jednak trzeba będzie przyjrzeć się uregulowaniom szczegółowym, bo ten zapis jest na razie „hasłowy”.

Pozytywną informacją jest fakt, że projekt ten został notyfikowany przez Komisję Europejską w lutym tego roku.

Podsumowanie
W lipcu tego roku mija 10 lat od wprowadzenia ustawy o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich. Była ona osiem razy nowelizowana, ale ciągle nie spełnia oczekiwań rolników. Świadczy o tym fakt, że powierzchnia ubezpieczonych upraw nie przekracza 30 proc. całego areału. Poza tym praktycznie nikt poza Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (wymagającej ubezpieczenia upraw od powodzi bez względu na zagrożenie tym ryzykiem) i bankami udzielającymi kredytów preferencyjnych nie egzekwuje polis obowiązkowego ubezpieczania minimum połowu areału od jednego ryzyka.

Właśnie rozdział ryzyk jest słabą stroną tego sytemu, mimo proponowanych dopłat, gdyż rolnikowi trudno jest wybrać to jedno ryzyko, więc w przypadku wykupu polisy nie ma poczucia bezpieczeństwa. Te pięć podstawowych ryzyk, które są wyszczególnione w ubezpieczeniu obowiązkowym powinny być sprzedawane w pakiecie. Warto również ujednolicić ogólne warunki ubezpieczenia upraw i zwierząt. Skoro są to ubezpieczenia dotowane z budżetu państw, ułatwiłoby to ich upowszechnienie i obniżyło koszty (teraz co roku zakład ubezpieczeń ubiegający sie o sprzedaż ubezpieczeń dotowanych musi złożyć do ministerstwa rolnictwa ogólne warunki ubezpieczenia upraw i zwierząt).

Nie należy tracić nadziei, że kolejne nowelizacje tej ustawy uporządkują wspomniane nieścisłości i niedociągnięcia.


dr inż. Elżbieta Wojciechowska-Lipka
Broker ubezpieczeniowy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here