Minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował, że podpisał i wysłał wstępny wniosek do Komisji Europejskiej o wsparcie dla upraw sadowniczych poszkodowanych przez wiosenne przymrozki. To reakcja na bardzo trudną sytuację w sadach po fali niskich temperatur. Ta fala przeszła przez Polskę między 27 a 30 kwietnia 2026 r. Sprawa była jednym z głównych tematów spotkania kierownictwa resortu rolnictwa z przedstawicielami Zarządu Głównego Związku Sadowników RP. W rozmowach uczestniczyli minister Stefan Krajewski oraz podsekretarz stanu Adam Nowak.

– Podpisałem i wysłałem już wstępny wniosek do Komisji Europejskiej o wsparcie do upraw sadowniczych, które ucierpiały z powodu wiosennych przymrozków – poinformował minister Stefan Krajewski.
Przymrozki uderzyły w najważniejsze regiony sadownicze
Według informacji przekazanych podczas spotkania, skala strat jest bardzo poważna. Przymrozki wystąpiły w całym kraju, ale szczególnie dotknęły regiony o największej koncentracji produkcji sadowniczej. Dotyczy to m.in. województwa mazowieckie, łódzkie, lubelskie i świętokrzyskie.
Temperatura przy gruncie spadała lokalnie nawet do -10°C. W tym czasie wiele gatunków sadowniczych znajdowało się w bardzo wrażliwych fazach rozwojowych. Skutkiem były uszkodzenia kwiatów i zawiązków owoców, których w wielu przypadkach nie da się już odwrócić.
Straty odnotowano m.in. w uprawach jabłoni, wiśni, czereśni, malin, truskawek i porzeczek. Lokalnie uszkodzenia mogą sięgać nawet 90–100 proc., co dla wielu gospodarstw oznacza utratę znacznej części tegorocznych przychodów.
„To wielka klęska” – alarmują sadownicy
Prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski ocenił, że branża znalazła się w sytuacji wyjątkowo trudnej. Jak podkreślił, sadownicy nie mówią o problemie po to, by go wyolbrzymiać, ale by pokazać realną skalę strat.
– To, co komunikujemy jako sadownicy, to nie jest chęć jakiegoś wyolbrzymiania, tylko pokazanie tego, co jest dla nas trudne – podkreślił Mirosław Maliszewski.
Według przedstawicieli branży tak duża skala zniszczeń nie była widziana od czterech dekad. Problem dotyczy nie tylko bieżącego plonu, ale także płynności finansowej gospodarstw. W sadownictwie koszty ponoszone są przez cały sezon, nawet wtedy, gdy wiadomo już, że zbiory będą mocno ograniczone.
Resort zapowiada pomoc krajową i rozmowy z Brukselą
Minister Stefan Krajewski zadeklarował, że resort podjął działania mające zabezpieczyć interesy producentów. Chodzi zarówno o ścieżkę unijną, jak i możliwe mechanizmy krajowe.
– Podejmujemy działania niezbędne do skutecznego wspierania producentów rolnych, sadowników, ogrodników oraz przetwórców, którzy poniosą konsekwencje niekorzystnych warunków atmosferycznych. To trudna sytuacja dla całego sektora. Dlatego przygotowujemy odpowiednie mechanizmy pomocy i jesteśmy w kontakcie z Komisją Europejską w tej sprawie – zapewnił minister Stefan Krajewski.
Kluczowe znaczenie będzie miało sprawne oszacowanie strat. Resort wskazuje, że protokoły z szacowania szkód są niezbędne do podjęcia decyzji o ewentualnym uruchomieniu dodatkowej pomocy ze środków krajowych.
ARiMR ma analizować przymrozki jako siłę wyższą
Ważną informacją dla rolników jest zapowiedź, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie analizować przypadki wystąpienia przymrozków jako działanie siły wyższej.
W praktyce może to oznaczać możliwość zwolnienia z części zobowiązań lub wydłużenia terminów dla rolników. Dotyczy to tych rolników, którzy z powodu klęski nie będą w stanie zrealizować określonych warunków programów pomocowych.
– Tam, gdzie będzie to możliwe, będziemy wprowadzać rozwiązania pozwalające na wydłużenie terminów, okresy bezkarencyjne oraz elastyczne podejście do zobowiązań rolników – zapowiedział minister Krajewski.
To ważne szczególnie dla gospodarstw korzystających ze wsparcia inwestycyjnego lub realizujących zobowiązania w ramach programów unijnych.
Sadownicy chcą pomocy do hektara
Przedstawiciele sadowników zaproponowali również rozwiązanie doraźne, wzorowane na pomocy z poprzednich lat. Chodzi o wsparcie finansowe do każdego hektara upraw sadowniczych, które pozwoliłoby gospodarstwom utrzymać płynność w sytuacji utraty plonu.
Dla wielu producentów problemem nie będzie wyłącznie brak przychodu ze sprzedaży owoców. Gospodarstwa nadal muszą ponosić koszty ochrony, pielęgnacji sadów, pracy, utrzymania infrastruktury i obsługi zobowiązań finansowych.
Ministerstwo zadeklarowało dalszą współpracę ze Związkiem Sadowników RP przy doprecyzowaniu szczegółów ewentualnej pomocy.
Potrzebne są rozwiązania systemowe, nie tylko pomoc po klęsce
Podsekretarz stanu Adam Nowak zwrócił uwagę, że obecna sytuacja pokazuje konieczność szerszej zmiany podejścia do ryzyka pogodowego w rolnictwie.
– Musimy podejść do tego problemu systemowo – przygotować rozwiązania, które pozwolą szybciej i skuteczniej reagować na klęski żywiołowe. Jednocześnie te rozwiązania zabezpieczą producentów rolnych i przetwórców przed utratą płynności finansowej – powiedział wiceminister Nowak.
Wśród najważniejszych kierunków wskazano stworzenie nowoczesnego systemu monitorowania pogody, opartego na gęstej sieci stacji meteorologicznych pod nadzorem IUNG. Najlepiej, jeśli taka sieć będzie w każdej gminie. Taki system miałby poprawić precyzję danych i ułatwić ocenę szkód.
Drugim postulatem jest rozpoczęcie prac nad systemem ubezpieczenia dochodów rolniczych. Ten system mógłby być stabilniejszym rozwiązaniem niż doraźna pomoc uruchamiana dopiero po wystąpieniu klęski.
Trzecim kierunkiem jest zwiększenie dofinansowania do inwestycji chroniących sady przed przymrozkami, m.in. nagrzewnic, instalacji przeciwprzymrozkowych i urządzeń do mieszania powietrza.
Z jakiego wsparcia rolnicy mogą korzystać już teraz?
Resort przypomina, że producenci rolni mogą korzystać z istniejących instrumentów pomocy. Dostępne są m.in. preferencyjne kredyty na wznowienie produkcji. Ich oprocentowanie wynosi 0,5 proc. dla ubezpieczonych oraz 3,90 proc. dla pozostałych producentów.
Rolnicy mogą również występować o ulgi w KRUS, w tym odroczenie płatności składek, rozłożenie ich na raty lub umorzenie. W przypadku gospodarstw korzystających z gruntów Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa możliwe jest wsparcie z KOWR. Może ono obejmować m.in. odroczenie płatności z tytułu dzierżawy lub sprzedaży nieruchomości oraz ulgi w czynszach.
Dostępne są także instrumenty inwestycyjne w ramach Planu Strategicznego WPR. Organizacje producentów mogą uzyskać do 60 proc. refundacji kosztów zakupu instalacji chroniących przed przymrozkami. Takimi instalacjami są nagrzewnice czy urządzenia do mieszania powietrza.
Najpierw szacowanie strat, potem decyzje o pomocy
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla sadowników. Potrzebne jest szybkie i rzetelne oszacowanie strat, bo od tego zależy możliwość uruchomienia konkretnych mechanizmów wsparcia.
Wysłanie wstępnego wniosku do Komisji Europejskiej jest pierwszym krokiem. Dla gospodarstw najważniejsze będzie jednak to, czy pomoc zostanie uruchomiona na czas. Ważne jest też, czy obejmie realne straty w sadach oraz plantacjach jagodowych.
Po kwietniowych przymrozkach branża sadownicza znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów od lat. Dla wielu producentów stawką jest nie tylko tegoroczny plon, ale utrzymanie płynności finansowej i możliwość dalszego prowadzenia gospodarstwa.









