Kto straci na decyzji Ministra?

Nie ma porozumienia, jest za to skrupulatne liczenie ewentualnych strat…

„Weterynarze nadal stanowczo i zgodnie sprzeciwiają się decyzji ministra rolnictwa, który chce obniżyć ich wynagrodzenia. Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, od nowego roku nie będą świadczyć usług. Z tego powodu na przykład na Kujawach i Pomorzu obowiązki kilkuset lekarzy spoczną na dwudziestu inspektorach.

Od nowego roku zamiast 45 zł za wizytę w gospodarstwie rolnym lekarz weterynarii według nowego rozporządzenia ministerstwa w sprawie sposobu ustalenia wysokości opłat za usługi ma otrzymać 15 zł. Za badanie jagnięcia, zamiast 23, tylko 5 zł, czyli ponad czterokrotnie mniej! Według weterynarzy cięcia stawek są zbyt drastyczne, dlatego nie mogą się na nie zgodzić.

Konstanty Klusek – prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Weterynaryjnej:
Nie można lekarzy weterynarii stawiać pod ścianą, nie można proponować stawek uwłaczających ich godności. To są wysoko wykwalifikowani ludzie, prowadzący zakłady lecznicze dla zwierząt. Wszystkim rosną koszty.

Weterynarze argumentują, że od 12 lat ich stawki nie były podwyższane. W ramach protestu zamierzają zaprzestać badań zwierząt i wystawiania świadectw zdrowia. A to grozi paraliżem handlu mięsem, bo bez dokumentu potwierdzającego, że zwierzęta są zdrowe, do rzeźni nie dotrze żaden transport.

Marek Nadolny – weterynarz z Sicienka:
Jeżeli nie będzie świadectw zdrowia, świnia nie powinna opuścić gospodarstwa, w związku z tym nie powinna trafić na spęd, a ze spędu do rzeźni, czyli nie będzie uboju.

Grudzień zbliża się ku końcowi, a rolnikom już teraz puszczają nerwy. Sytuacja jest patowa i rozwiązania konfliktu nie widać. Gospodarze obawiają się, że minister podjął decyzję, przez którą właśnie oni jako pierwsi mogą sporo stracić. Dla nich nie jest istotna obniżka opłat, ale dyspozycyjność lekarza.

Małgorzata Lackowska z Osówca: Weterynarz walczy w swoim kierunku, a my, rolnicy chcemy być obsłużeni przez tych weterynarzy.

A to w razie protestu weterynarzy może być problemem. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, liczba wydawanych świadectw zdrowia może obniżyć się wtedy nawet o 90 procent w ciągu miesiąca. Samorząd Lekarzy Weterynarii oraz Ministerstwo Rolnictwa prowadzą negocjacje.

Konstanty Klusek – prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Weterynaryjnej:
Do tej pory prowadzone rozmowy cechowały się brakiem jakiejkolwiek nici porozumienia. Nie wiem, skąd taka atmosfera, taki klimat rozmów.

Ministerialne rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia.
Na rozmowy pozostało więc niewiele czasu” – poinformowała Redakcja Rolna TVP.

Wynik poznamy po ewentualnych pustkach  w sklepie mięsnym…

Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here