Kukiz’15 składa zawiadomienie do ABW ws. futer

Klub Kukiz ’15 złożył wczoraj zawiadomienie do szefa ABW z prośbą o podjęcie zdecydowanych i skutecznych działań mających na celu ochronę polskiej branży futerkowej.  Zdaniem posła Jarosława Sachajki „zorganizowane grupy”  chcą zlikwidować tę prężnie rozwijającą się branżę polskiej produkcji rolnej.

rolnictwo, rolnik, zysk rolnika, portal rolny, ustawa o ochronie zwierząt, fermy norek, zwięrzęta futerkowe, hodowla zwierząt na futra, Kukiz, Sachajko


W ocenie posła i przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa Jarosława Sachajki prowadzone są działania mające na celu likwidację tej branży.

– Wykorzystując dobre intencje i wrażliwość Polaków, organizacje prezentujące się jako „ekologiczne” dążą do wprowadzenia w Polsce zakazu hodowli zwierząt w celu pozyskiwania z nich futer – tłumaczy poseł.

Zyskają zakłady utylizacyjne i Rosja

Zdaniem Sachajki na likwidacji polskiej branży futerkowej zyskają korporacje zachodnie rozwijając sieć spalarni i dyktując ceny produktów spożywczych oraz Rosja, która rozwija swój przemysł produkcji drobiarskiej.

– Najlepszym sposobem obniżenia kosztów produkcji drobiu jest sprzedaż resztek poubojowych branży futerkowej – wyjaśnia poseł.

I wylicza, że wartość ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, które utylizują zakłady mięsne, drobiarskie i zakłady przetwórstwa rybnego to ponad 600 mln zł rocznie.

– Tyle warte są odpady, które przedstawiciele wymienionych zakładów odsprzedają hodowcom zwierząt futerkowych. Istnieje jednak ryzyko, że na polski rynek utylizacyjny wkroczy potężny monopolista. Obecnie około 85 proc. rynku utylizacyjnego należy do firm o obcym kapitale – mówi Sachajko.

Pracę straci 50 tys. osób

Futrzarstwo jest najlepiej rozwijającą się i najbardziej dochodową branżą rolnictwa, spełniającą najwyższe normy. W branży futrzarskiej pracuje w Polsce bezpośrednio i pośrednio ok. 50 tysięcy osób, eksport wyprodukowanych przez nią dóbr w 2016 r. jest zbliżony do 1,6 miliarda złotych, a Polska jest trzecim na świecie producentem tych dóbr.

Lobby utylizacyjne

Sachajko przypomina, że w mediach społecznościowych można znaleźć materiały, na których liderzy organizacji „ekologicznych” chwalą się tym, że prowadzą działalność lobbingową na rzecz delegalizacji istotnego działu polskiej produkcji rolnej. Płacić ma za to branża utylizacyjna, opanowana w Polsce przez kilka podmiotów posiadających swe centrale w innych państwach (Niemcy, Holandia).

– Ponadto Prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki przyznała, że jej organizacja obrała sobie za cel zniszczenie polskiego przemysłu futrzarskiego, a cały proces ma się dokonać we współpracy z niemiecką spółką, wymienioną w nagraniu – mówi Sachajko.

Ponad dwa tygodnie temu posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Nowe przepisy zwiększają ochronę prawną zwierząt. Dotyczą one m.in. zakazu chowu i hodowli zwierząt na futra, zakazu trzymania psów na uwięzi czy ograniczenia możliwości uboju rytualnego.

oprac. Kamila Szałaj, fot. Kukiz`15

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here