Najciekawsze konflikty handlowe w historii Europy

Wojna handlowa to ostatnia rzecz, jakiej mogą chcieć strony zaangażowane w międzynarodowe interesy. Mimo, że uderza w biznes i negatywnie wpływa na gospodarkę, jest nie do uniknięcia, gdy zagrożone jest zdrowie konsumentów lub konkurencyjność. Komisja handlu międzynarodowego przedyskutuje regulacje, dzięki którym UE będzie wyposażona w lepsze środki antydumpingowe i antysubsydyjne. Co skłoniło Unię do ich wzmocnienia? Oto kilka najciekawszych konfliktów handlowych w historii Europy.
 
 

 

\"\"

 

Zbyt tanie panele

W zeszłym roku Europa zadecydowała o nałożeniu środków antydumpingowych na sprowadzane z Chin panele solarne, sprzedawane po zaniżonej cenie. Chiny odpowiedziały groźbą wzrostu ceł na sprowadzane z Unii wina. W grudniu obie strony wypracowały konsensus, w ramach którego chińscy producenci paneli i ich podstawowych elementów, zgodzili się na ustalenie ceny minimalnej dla produktów przeznaczonych na rynek europejski.

Wojna o wołowinę

Niemal 20 lat toczył się inny europejski konflikt handlowy – tym razem z USA i Kanadą. Przyczyną była wołowina, w której znajdowały się hormony, mogące szkodzić zdrowiu konsumentów. Na blokadę napływu potencjalnie niebezpiecznego mięsa do Europy, nasi transatlantyccy partnerzy handlowi odpowiedzieli embargiem na sery, musztardę i czekoladę ze Starego Kontynentu (1999 r.!). Dopiero w 2012 r. udało się ostatecznie wypracować porozumienie i znieść blokadę, dzięki decyzji Parlamentu Europejskiego o zwiększeniu importu wolnej od hormonów wołowiny z USA i Kanady.

Nie dla kukurydzy GMO

Również w kwestii GMO, troska o zdrowie konsumentów była i jest zarzewiem sporów z USA. Europejczycy nie są przekonani do genetycznie modyfikowanej żywności, dając temu wyraz przeciągając decyzje o autoryzacji nowych gatunków w UE. Jeszcze w tym miesiącu, Parlament Europejski zablokował wprowadzenie do Europy jednej z odmian kukurydzy GMO, ze względu na obawy o jej wpływ na ekosystem (producent nie wykazał, że jest w pełni bezpieczna – red.).

Bananowy spór

Import bananów także był przyczyną poważnych zgrzytów ze Stanami Zjednoczonymi. Importowane przez UE owoce z dawnych kolonii w Afryce, na Karaibach oraz Pacyfiku, były wolne od cła, by pomóc tamtejszym gospodarkom wyjść na prostą. Z tym nie mogli pogodzić się eksporterzy z krajów Ameryki Łacińskiej, których produkty często sprzedawane były przez amerykańskie firmy. USA wniosła więc skargę do Światowej Organizacji Handlu (WTO) i nałożyła dodatkowe opłaty na sprowadzane z Europy sery i kaszmir. Po długich rozmowach, UE zgodziła się obniżyć koszty południowoamerykańskim producentom bananów, dając im szanse na zwiększenie eksportu.

Czytaj także:
Protest przeciwko GMO w rolnictwie
Dlaczego Polacy chcą inwestować w drogie alkohole?
Polscy rolnicy nie mają powodów do narzekania!

Rosja naciska na kraje UE i Partnerstwo Wschodnie

W październiku 2013 r. posłowie potępili Rosję za próby nacisku handlowego na Litwę, sprawującą wówczas unijną prezydencję. Rosjanie nałożyli specjalne, dyskryminujące kontrole na wszystkie ciężarówki przewożące towar z Litwy oraz zagrozili embargiem na produkty mleczne, mięso i ryby. Niektórzy deputowani dopatrywali się w tych działaniach próby wykolejenia unijnej polityki zagranicznej i projektu nawiązania bliższych relacji z sąsiadami ze wschodu. Kilkukrotnie zdarzyło się również, że podobne formy nacisku Rosjanie wywierali na Mołdawii czy Ukrainie, by uniemożliwić im zbliżenie się do Wspólnoty.

Źródło: Krajowa Rada Izb Rolniczych,
Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here