Paliwa – kolejny tydzień obniżek!

Paliwa w Polsce są coraz tańsze i w mijającym tygodniu średnia ogólnopolska cena 95-oktanowej benzyny, pierwszy raz od marca 2016 r., spadła poniżej poziomu 4 złotych. Na świecie głośnym echem odbiły się ujemne notowania amerykańskich kontraktów na ropę WTI.

Notowane na początku tygodnia na amerykańskiej giełdzie ujemne ceny wygasającej serii kontraktów na dostawy ropy WTI nie oznaczają, że kierowcy na stacjach do darmowego tankowania otrzymają jeszcze kawę gratis, ale i tak detaliczne ceny paliw nie dają powodów do narzekań.

Nowe minima w cennikach rafinerii

Gwałtowne spadki obserwowane w ostatnich dniach na giełdach naftowych znalazły swoje przełożenie w cennikach krajowych producentów paliw. W oficjalnych cennikach rodzimych rafinerii zarówno benzyna, jak i olej napędowy, pogłębiły tegoroczne minima cenowe. Ta pierwsza dzisiaj w ofercie krajowych producentów jest średnio wyceniana na 2761,40 PLN/metr sześcienny i w porównaniu z poprzednim piątkiem potaniała o 70 złotych. Metr sześcienny diesla pierwszy raz od 2016r. kosztuje mniej niż 3000 złotych. Aktualnie jego średnia cena  to 2954,00 PLN. Na przestrzeni tygodnia diesel w hurcie potaniał o ponad 100 złotych.

Czy na stacjach może być jeszcze taniej?

Detaliczne ceny paliw z tygodnia na tydzień są coraz niższe i pierwszy raz od marca 2016 r. za tankowanie benzyny bezołowiowej płacimy mniej niż 4 złote/litr. Jej średnia cena, po spadku o 3 grosze, znalazła się w tym tygodniu na poziomie 3,99 PLN/l. Coraz bliżej pokonania bariery 4 złotych jest też diesel. Średnia cena oleju napędowego, po spadku o 6 groszy, wynosi aktualnie 4,11 PLN/l. Obniżka nie ominęła też notowań autogazu, który potaniał o 4 grosze do poziomu 1,79 PLN/l.

Kierowców, którzy słysząc informacje o ujemnych notowaniach kontraktów terminowych na ropę naftową, rozmarzyli się nieco i zaczęli myśleć o darmowym tankowaniu, musimy niestety zmartwić. Obciążenia podatkowe w Polsce są na tyle wysokie, że nawet przy zerowym koszcie samej produkcji paliwa i jego logistyki przy dystrybutorze i tak musielibyśmy zapłacić na rzecz państwa niemal 2 PLN za litr oleju napędowego i 2,20 PLN za litr benzyny.

Ostatni tydzień kwietnia według prognoz e-petrol.pl przyniesie dalsze obniżki cen na stacjach. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 3,83-4,02 PLN/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 3,93-4,10 PLN/l i 1,73-1,79 PLN/l dla autogazu.

Ujemne ceny ropy po raz pierwszy w historii

Mijający tydzień zostanie z pewnością zapamiętany przede wszystkim z powodu pierwszego w historii ujemnego zamknięcia wycen kontraktów terminowych na amerykańskiej ropie West Texas, która zanotowała obniżkę aż do 37 USD poniżej zera w warunkach, w których nie ma dostępnych przestrzeni magazynowych, a konieczność jej odbioru przypada już za kilkanaście dni. W takiej sytuacji rynek naftowy znalazł się po raz pierwszy i nie bardzo właściwie wiadomo, jak można byłoby z niej wybrnąć. Amerykańscy decydenci sugerują wprawdzie skup interwencyjny, ale pojawia się obawa, że jeśli sytuacja gospodarcza nie ulegnie poprawie, w czerwcu może powtórzyć się problem, bowiem konsumpcja i popyt będą stosunkowo niskie, a nadpodaż może ulec jedynie częściowemu zredukowaniu.

Nawet 100 tys. zł na zbiornik na wodę lub deszczownie

W Europie mimo chwilowych wahań cena ropy Brent z Morza Północnego nie przeniosła amerykańskich tendencji i nawet częściowo odbija w górę. Przyczyn upatrywać można zapewne w nieco łatwiejszych możliwościach transportu i zagospodarowania ropy europejskiej. W najbliższych dniach – od początku maja – zacznie też obowiązywać porozumienie OPEC+, które może zdjąć nadmiar podaży i przynajmniej na chwilę spowodować większy ruch cen w górę. Już wczoraj Kuwejt obwieścił, że rozpoczyna cięcia, mające na celu szybsze spełnienie wymagań porozumienia. Inni producenci zapewne nie będą tacy chętni do szybkich wdrożeń cięć. Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy, w tym Rosja, mają zrealizować cięcia o wysokości 9,7 miliona baryłek dziennie. Słychać już jednak głosy, że w obecnych warunkach trzeba będzie “zaostrzyć” założenia, jeśli miałyby one trwale uszczuplić nadpodaż, choć mogłoby to drastycznie ograniczyć wpływy budżetowe państw opierających się głównie na sprzedaży surowca.

Oprac. dr Jakub Bogucki, e-petrol.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here