Pierwsza partia polskich jabłek wjechała do Tajwanu

Pierwsza partia polskich jabłek trafiła w czwartek na Tajwan, poinformowało Biuro Polskie w Tajpej, czyli oficjalne przedstawicielstwo RP na wyspie. To pierwsza dostawa po otwarciu miejscowego rynku dla rodzimych jabłek przez służby fitosanitarne Tajwanu w 2019 r.

Jako pierwsze do Tajwanu będą docierać z Polski odmiany Gala i Red Prince. Jak poinformował w komentarzu dla PAP kierownik Polskiego Biura w Tajpej Bartosz Ryś, „polskie firmy mogą eksportować jabłka na Tajwan pod warunkiem spełnienia wymogów importowych określonych przez miejscowe władze”. Uprawnienia do eksportu posiada obecnie piętnaście podmiotów z województwa mazowieckiego, łódzkiego i kujawsko-pomorskiego.

„To zwieńczenie wieloletnich starań administracji, w szczególności Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, która we współpracy ze stroną tajwańską zorganizowała trzy inspekcje polskich sadów”, podkreślił Ryś. „Teraz inicjatywa jest po stronie przedsiębiorców polskich i tajwańskich”, dodał, wyrażając nadzieję, że już niedługo polskie jabłka pojawią się na tajwańskich półkach sklepowych.

Jako pierwsza na tajwański rynek trafi polska Gala

Służby fitosanitarne Tajwanu oficjalnie zezwoliły na import jabłek z Polski ponad rok temu. Jak informuje czołowe czasopismo sadownicze „Sad Nowoczesny”, pod koniec listopada udało się wysłać próbną partię jabłek odmiany Gala. Wysyłkę zrealizowała Grupa Producentów Owoców „Galster”.

„Wysłaliśmy buszel (anglosaska jednostka objętości; 1 buszel = 8 galonów – red.) z jabłkami z naszych sadów, by Tajwańczycy mogli sprawdzić walory smakowe tej odmiany. Z kolei my przetestowaliśmy poprawność zrobienia pełnej dokumentacji potrzebnej do wysyłki. To było typowe pierwsze przetarcie szlaku, które zakończyło się sukcesem”, powiedział w rozmowie z „Sadem Nowoczesnym” Mateusz Wajnert, kierownik Działu Handlowego GPO Galster.

Grupa postanowiła wysłać na wyspę Galę Royal. „Wydaje mi się, że ten rynek jest otwarty na inne odmiany, jednak Gala Royal jest odmianą najbardziej popularną wśród jabłek z Europy dostarczanych na Tajwan”, stwierdził Wajnert w rozmowie z portalem Sad24.pl.

Jak dodał, odmiana ta ma wiele zalet. „Oprócz popularności i rozpoznawalności, jest jedną z najtwardszych odmian. Jej dodatkowym atutem jest trwałość, jeśli chodzi o dalekie wysyłki. Towar musi być z kontrolowanej atmosfery, po aplikacji produktów przedłużających trwałość owoców”, wyjaśnił handlowiec.

Czerwone jabłko synonimem dobrobytu?

Marcin Jaskuła, prezes Nomi Biotech Corporation, firmy będącej importerem jabłek na rynku tajwańskim, informuje, że wysyłka pierwszego kontenera odmiany Royal Gala od GPO Galster planowana jest na styczeń 2021 r. Dobór tej odmiany nie był przypadkowy – Gala charakteryzuje się najlepszymi parametrami, jeśli chodzi o dalekie wysyłki.

Jak się okazuje, nie bez znaczenia dla owocowych preferencji Tajwańczyków ma również głęboko zakorzeniona w podświadomości symbolika kolorów. „Drugą odmianą planowaną w naszym pipe-line’ie dostaw jest Red Prince z uwagi na fakt, iż Tajwańczycy preferują jabłka czerwone, ze względu na lokalne uwarunkowania kulturowe. Kolor czerwony jest bowiem w społeczeństwach chińskojęzycznych oznaką szczęścia oraz prosperity”, wyjaśnia Jaskuła.

Jak dodaje, z dobrobytem kojarzy się także sam owoc. „Historycznie jabłko na Tajwanie było owocem bardzo luksusowym, przekazywanym sobie prawie wyłącznie jako pięknie zapakowane prezenty”, zwraca uwagę.

Statystyczny mieszkaniec Tajwanu spożywa rocznie ponad 100 kg owoców

Tajwan jest jednym z największych konsumentów świeżych owoców. Według statystyk amerykańskiej agencji Międzynarodowej Administracji Handlowej (ITA), rocznie na tej wyspie spożywa się 102 kg świeżych owoców per capita. To prawie dwa razy więcej niż średnia światowa spożycia owoców.

Jak często zjadamy warzywa i owoce? Wciąż za mało i nie za często!

Jak podają oficjalne dane, dotychczas Tajwan importował jabłka m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Chile, Japonii, Nowej Zelandii, Niemiec, a także Francji. Liderem pod względem eksportu jabłek na Tajwan jest Chile. Tylko w ubiegłym z tego południowoamerykańskiego kraju wysłano na Tajwan ok. 41 tys. ton tych owoców.

Eksport polskich jabłek

Według statystyk Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) Polska w 2018 r. (najnowsze dostępne dane) była największym w UE i trzecim największym na świecie producentem jabłek, z produkcją na poziomie prawie 4 mln ton. Nasz kraj wyprzedzają pod tym względem jedynie Chiny i Stany Zjednoczone. Ponadto dane Eurostatu wskazują, że w 2017 r. Polska posiadała największy areał sadów jabłoniowych ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Dokument roboczy Komisji Europejskiej z maja 2020 r. dotyczący rynku jabłek w UE wskazuje, że w ubiegłym roku Polska wyprodukowała 3 mln ton jabłek.

Wprowadzenie przez Rosję embarga na polskie owoce i warzywa, uważane za odpowiedź na sankcje UE wobec Moskwy po aneksji Krymu, najmocniej uderzyły właśnie w producentów jabłek, zmuszając ich do poszukiwania alternatywnych rynków zbytu.

W 2019 r. polskie jabłka trafiły do 76 krajów świata. Największymi odbiorcami były: Białoruś, do której trafiło 22,6 proc. ubiegłorocznej sumy polskiego eksportu (ponad 220 tys. ton jabłek za 55,4 mln euro), Egipt – 13,2 proc. (128,5 tys. ton, 47,5 mln euro) i Kazachstan – 8,5 proc. (ok. 83 tys. ton, 22,9 mln euro). W 2019 r. rynek eksportu jabłek rozszerzył się m.in. o Sudan, Azerbejdżan, Kostarykę i Tajlandię.

Aleksandra Krzysztoszek | EURACTIV.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here