Pronar – pewny partner w niepewnych czasach

Mimo narastającej niepewności na rynku Pronar pozostaje pewnym partnerem polskich rolników, przedsiębiorstw komunalnych i branży odpadowej. Największy w kraju producent maszyn rolniczych, komunalnych i recyklingowych nie tylko płynnie realizuje zamówienia, ale też bez przeszkód kontynuuje zaplanowane inwestycje. W przyszłym roku swoją premierę będzie miało kilkanaście nowych modeli maszyn, a w produkcji kół tarczowych spółka zamierza awansować na pozycję światowego wicelidera. Rolników niewątpliwie ucieszy też decyzja zarządu o nie podnoszeniu cen w nowym sezonie.

 

 

Obserwując obecną sytuację, postanowiliśmy zrobić wszystko co możliwe, żeby maksymalnie obniżyć koszty wytwarzania wyrobów przeznaczonych dla polskiego rolnictwa i – mimo wyższych kosztów niektórych składników produkcji – nie podnosić cen maszyn i przyczep, a jeśli to będzie możliwe, nawet je w niektórych przypadkach obniżyć – powiedział Sergiusz Martyniuk, prezes Rady Właścicieli Pronaru. – Zmniejszenie kosztów zamierzamy osiągnąć poprzez poszerzenie skali produkcji oraz jej dalszą automatyzację. Wzrost produkcji spowoduje rozłożenie kosztów stałych na większą liczbę wyrobów, a tym samym obniżenie kosztów jednostkowych.

Pronar wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rolników

Pozostanie na kursie stabilnego wzrostu w dobie obecnych zawirowań nie byłoby możliwe, gdyby nie strategiczne decyzje spółki sprzed wielu lat. W ich efekcie kluczowe komponenty maszyn oznaczonych charakterystycznym logo z trzema wektorami wytwarzane są od lat w fabrykach Pronaru. Konsekwentne nastawienie na produkcyjną samowystarczalność uczyniło z firmy nie tylko unikat w dobie przedsiębiorstw korzystających z rozproszonych sieci dostaw, ale też dało skuteczną ochronę na wypadek przerwania ich łańcuchów. Elementy hydrauliczne, pneumatyczne, profile burtowe, osie oraz felgi i koła powstają w fabrykach firmy. Jeśli do tego dodać utworzenie buforowych składów stali (Pronar ma jej własną hurtownię) to w efekcie otrzymujemy wiarygodne zobowiązanie, że to, co zostanie zamówione, będzie dostarczone na czas.

– Jako producent maszyn i komponentów jesteśmy w pełni świadomi, że ich końcowi odbiorcy reprezentują branże, które nie mogą tolerować dłuższych przestojów – mówi Marcin Nowotka, dyrektor ds. handlu i marketingu Pronaru. – Zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, ciągłości usług komunalnych i przetwarzanie odpadów wymagają nieprzerwanego dopływu maszyn i urządzeń służących usprawnieniu tych procesów. Równie silne zobowiązanie odczuwamy wobec wytwórców wykorzystujących w swej działalności elementy pneumatyki i hydrauliki, profili burtowych czy też kół tarczowych naszej produkcji.

Pronar pracuje nad wdrażaniem nowych produktów i modernizacją już istniejących

Firma zadbała nie tylko o zapewnienie płynności zamówień, ale też nieustannie pracuje nad wdrażaniem nowych produktów i modernizacją już istniejących. Zespół liczący blisko 200 inżynierów i konstruktorów wspiera w tym zakresie własne Centrum Badawczo-Rozwojowe. W połączeniu z tak potężną bazą produkcyjną pozwala to na zachowanie ugruntowanej od lat pozycji krajowego lidera sektora recyklingowego, komunalnego i maszyn rolniczych, który eksportuje swoje rozwiązania do ponad 70 krajów świata.

Oferta produktowa stale rozszerzana

Pronar stale poszerza swoją ofertę produktową. Z rozwiązań dedykowanych rolnikom w przyszłym sezonie pojawią się nowe modele maszyn do zbioru zielonki, w tym m.in. szeroka na 10,5 m dwustronna kosiarka dyskowa (PDD 1050) oraz czterowirnikowa zgrabiarka karuzelowa (ZKP1400). Wszystkie modele kosiarek, zgrabiarek i przetrząsaczy będą też sukcesywnie pojawiały się w nowej kolorystyce.

O kolejne modele powiększy się też lista oferowanych przyczep, już dziś obejmująca ponad 130 pozycji. Z tak bogatą ofertą Pronar jest od wielu lat niekwestionowanym liderem rynku przyczep rolniczych w kraju (wg. danych nt. rejestracji w CEPiK) oraz drugą najchętniej wybieraną marką przez farmerów na bardzo wymagającym rynku niemieckim (dane Kraftfahrt-Bundesamt). Przyszłoroczne plany spółki obejmują m.in. wprowadzenie na rynek nowych modeli skorupowych o kilkunastotonowej ładowności,  seryjną produkcję dwuosiowej przyczepy paletowej PT612L oraz rynkową premierę niskopodwoziowych maszyn z serii RC. Pojawi się też model T900XL o imponującej pojemności, która z nadstawami wyniesie blisko 60m3. Doposażona w dedykowany adapter, maszyna będzie też mogła pełnić rolę rozrzutnika.

W 2021 roku premiera maszyn recyklingowych

Swoje premiery w 2021 będą też miały nowoczesne maszyny recyklingowe. Na rynku pojawią się m.in. nowe modele mobilnych rozdrabniaczy wolnoobrotowych, mobilne przesiewacze bębnowe oraz  30-metrowe modele przenośników taśmowych.

Bez zakłóceń przebiegają też inwestycje w samej firmie, na czele z najbardziej imponującą, zupełnie nową linią do produkcji kół i felg. Jej kluczowymi elementami są dwie prasy hydrauliczne o unikatowych parametrach nacisku – 3 i 5 tys. ton, które będzie obsługiwał specjalny robot zaprojektowany przez pracujących w firmie inżynierów z Działu Techniki i Rozwoju. Po uruchomieniu nowa linia pozwoli firmie wejść na rynek kół i felg do najcięższych maszyn budowlanych i w konsekwencji przesunięcie się z trzeciej na drugą pozycję wśród producentów kół do maszyn wolnobieżnych na świecie.

Swoją pozycję lidera maszyn rolniczych, komunalnych i recyklingowych Pronar zamierza również potwierdzić poprzez nowatorski sposób ich prezentacji. Założeniem związanej z tym inwestycji jest nie  tylko ekspozycja, ale również dynamiczne pokazy pracy poszczególnych modeli, o czym na własne oczy mogła się przekonać się już m.in. wizytująca Siemiatycze delegacja przedsiębiorców z Niemiec.

W najbliższych miesiącach powstanie hala, gdzie eksponowane będą m.in. komponenty Pronaru, szczegółowe modele 3D maszyn rolniczych i recyklingowych, a także makiety linii sortowniczych.  W efekcie firma zyska możliwość pełnej prezentacji oferty niezależnie od obecnych ograniczeń związanych z organizacją imprez targowych.

Redakcja AgroNews

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here