Kwietniowe przymrozki uderzyły w sadowników i producentów owoców jagodowych w jednym z najgorszych możliwych momentów – w czasie kwitnienia i zawiązywania owoców. W wielu rejonach kraju temperatura spadała nawet poniżej –8°C, co oznacza poważne uszkodzenia kwiatów, pąków i młodych zawiązków. Dla części gospodarstw może to oznaczać nie tylko niższy plon, ale praktycznie brak dochodu z tegorocznej produkcji.

W tej sprawie Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się 11 maja 2026 roku do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Samorząd rolniczy domaga się pilnego uruchomienia pomocy dla gospodarstw poszkodowanych przez kwietniową falę chłodu.
Straty w sadach i jagodnikach mogą być ogromne
Największe obawy dotyczą sadów, upraw owoców jagodowych oraz warzyw. Przymrozki wystąpiły w okresie szczególnie wrażliwym dla roślin, gdy nawet krótki spadek temperatury poniżej zera może przesądzić o całym sezonie.
Uszkodzone kwiaty i zawiązki owoców nie odbudują się. Oznacza to, że gospodarstwo poniosło już koszty cięcia, nawożenia, ochrony i prac agrotechnicznych, ale może nie uzyskać plonu, który pozwoli te nakłady odzyskać. W praktyce rolnik zostaje z kosztami, bez towaru i bez pewności, czy będzie miał z czego spłacić zobowiązania.
KRIR chce szybkiego szacowania szkód
Krajowa Rada Izb Rolniczych zaapelowała o uproszczenie procedur oraz przyspieszenie prac komisji gminnych. Zdaniem samorządu rolniczego szybkie oszacowanie strat jest konieczne, aby pomoc mogła trafić do poszkodowanych gospodarstw jeszcze wtedy, gdy realnie może poprawić ich płynność finansową.
Izby wskazują, że w pierwszej kolejności powinny zostać ocenione szkody w uprawach pestkowych oraz owocach miękkich. To właśnie te plantacje są szczególnie narażone na skutki silnych spadków temperatury w kwietniu.
Inaczej powinna wyglądać sytuacja w sadach jabłoniowych i gruszowych. W ich przypadku KRIR postuluje, aby szacowanie szkód odbywało się po 15 czerwca, gdy będzie już lepiej widoczna rzeczywista skala uszkodzeń i opadania zawiązków.
Odszkodowania do uszkodzonej powierzchni, a nie całego gospodarstwa
Jednym z kluczowych postulatów samorządu rolniczego jest zmiana zasad naliczania odszkodowań. KRIR chce, aby pomoc była liczona do powierzchni faktycznie dotkniętej przymrozkami, a nie do całego gospodarstwa.
To ważna różnica. W obecnym podejściu część gospodarstw może mieć problem z uzyskaniem adekwatnego wsparcia, jeżeli straty są bardzo duże w konkretnej uprawie, ale nie obejmują całego areału. Dla sadowników i producentów owoców jagodowych takie rozwiązanie może oznaczać zaniżenie realnej skali szkód.
Najpierw pomoc dla producentów owoców pestkowych, miękkich i warzyw
Izby rolnicze domagają się pilnego uruchomienia rekompensat finansowych, które będą odpowiadały rzeczywistej skali strat. Wsparcie w pierwszej kolejności powinno trafić do producentów owoców pestkowych, owoców miękkich oraz warzyw.
To sektory szczególnie wrażliwe na przymrozki. W przypadku czereśni, wiśni, śliw, truskawek czy malin straty mogą być widoczne bardzo szybko i bezpośrednio przełożyć się na ograniczoną podaż owoców w sezonie.
Rolnicy chcą ulg w czynszach, odsetkach i kredytach
Samorząd rolniczy zwraca uwagę, że sama rekompensata może nie wystarczyć. Wielu producentów potrzebuje również czasowego odciążenia od bieżących zobowiązań. Dlatego wśród postulatów znalazły się ulgi w spłacie czynszu dzierżawnego, odsetek oraz kredytów.
To szczególnie ważne dla gospodarstw specjalistycznych, które inwestowały w sady, tunele, systemy nawodnienia, przechowalnie czy sprzęt do zbioru. Jeżeli plonu nie będzie albo będzie on mocno ograniczony, nawet dobrze prowadzone gospodarstwo może stracić płynność finansową.
Ubezpieczenia od przymrozków muszą być bardziej dostępne
KRIR podnosi także temat ubezpieczeń. Rolnicy od lat wskazują, że ochrona przed przymrozkami bywa droga, trudno dostępna albo nie obejmuje ryzyka w zakresie, który odpowiada realnym potrzebom gospodarstw.
Izby apelują więc o zwiększenie dostępności i opłacalności ubezpieczeń od przymrozków. Bez tego wielu producentów pozostanie bez skutecznego zabezpieczenia przed ryzykiem, które w ostatnich latach coraz częściej decyduje o wyniku całego sezonu.
Potrzebne wsparcie dla technologii chroniących uprawy
Samorząd rolniczy wskazuje również na konieczność wspierania inwestycji w technologie ograniczające skutki przymrozków. Chodzi m.in. o rozwiązania pozwalające chronić sady i plantacje w krytycznych momentach, gdy temperatura spada poniżej zera.
Takie systemy są kosztowne, ale w wielu gospodarstwach mogą decydować o przetrwaniu produkcji. Bez wsparcia inwestycyjnego wielu rolników nie będzie w stanie samodzielnie sfinansować zabezpieczeń.
Brak szybkiej reakcji może uderzyć w cały rynek owoców
Kwietniowe przymrozki to nie tylko problem pojedynczych gospodarstw. Jeżeli skala strat okaże się duża, skutki mogą być odczuwalne na całym rynku owoców. Mniejsza podaż oznacza presję na ceny, problemy z realizacją kontraktów, trudności dla przetwórstwa i większą niepewność po stronie konsumentów.
Dlatego Krajowa Rada Izb Rolniczych oczekuje szybkiej decyzji resortu rolnictwa. Dla wielu sadowników i plantatorów najbliższe tygodnie będą kluczowe. Bez sprawnego szacowania strat i realnych rekompensat część gospodarstw może wejść w sezon z poważnym problemem finansowym, którego nie da się odrobić kolejnymi zbiorami.










