Przyszłość WPR: mniejszy budżet, większa rola państw

Wspólna polityka rolna jest potrzebna, nie ma dla niej alternatywy. Ale zmniejszenie jej budżetu jest ogromnym wyzywaniem dla krajów członkowskich. Dlatego powinny one dogłębnie przeanalizować sytuację, by prawidłowo zdefiniować potrzeby i oczekiwania rolników, a w efekcie maksymalnie wykorzystać instrumenty unijne do rozwoju obszarów wiejskich – ocenili uczestnicy debaty zorganizowanej przez Euractiv.pl i Biuro Parlamentu Europejskiego, nad którą AgroNews objął patronat medialny.

Kilka miesięcy temu Komisja Europejska przedstawiła propozycję budżetu UE na lata 2021-2027. Zakłada ona wydatki na poziomie ponad 1,2 biliona euro. Z tego na Wspólną Politykę Rolną miałoby być przeznaczone 365 mld euro. A więc o 43 mld mniej niż w obecnej perspektywie finansowej.

Z wyliczeń ekspertów wynika, że po uwzględnieniu m.in. wskaźnika inflacyjnego wydatki na rolnictwo spadną o ponad 10 proc.

Z budżetu WPR 265 mld euro ma być przeznaczone na płatności bezpośrednie, 20 mld euro na środki wspierania rynku, a 78 mld euro na rozwój obszarów wiejskich –  PROW.

Pewne zmiany dotyczą także głównych założeń WPR. KE zaproponowała modernizację i uproszczenie tej polityki. W związku z tym państwa członkowskie otrzymają większą swobodę w wykorzystaniu swoich przydziałów środków. Będą miały również możliwość przesunięcia do 15 proc. środków z filaru płatności bezpośrednich do filaru PROW i odwrotnie.

Priorytetem będzie wspieranie małych i średnich gospodarstw rolnych oraz pomoc dla młodych rolników. Zwiększy się także nacisk na działania środowiskowe i klimatyczne. Natomiast szersze wykorzystanie innowacji ma przyczynić się do modernizacji gospodarstw.

Czy da się pogodzić te priorytety? Czy wzrost efektywności produkcji rolnej w Europie jest możliwy przy większym nacisku na ochronę środowiska? Na te  pytania odpowiedzi szukali uczestnicy dyskusji zorganizowanej przez Euractiv.pl i Biuro Parlamentu Europejskiego w Warszawie. AgroNews objął patronat medialny nad debatą.

Przyszłość WPR: potencjał wzrostu gospodarczego a zwiększona wydajność rolnictwa

Uczestnicy spotkania  zgodnie uznali za pozytywną zmianę zwiększenie  subsydiarności, czyli swobody państw członkowskich w zakresie realizacji polityki rolnej.

– Rodzi się szansa, aby odbudować politykę krajową. Rośnie rola tej polityki we wdrażaniu polityki rolnej – powiedziała dr Iwona Nurzyńska, prowadząca debatę.

Z kolei Dyrektor Departamentu Strategii, Analiz i Rozwoju Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Waldemar Guba zwrócił uwagę na to, że przyszła WPR zachowuje ciągłość w odniesieniu do regulacji budżetowych  i systemowych. Jego  zdaniem wsparcie rolnictwa jest potrzebne, ponieważ UE ma duże wymogi dotyczące standardów produkcji żywności. Ale, jak zauważył, przy mniejszym budżecie są jednocześnie bardzo wysokie wymogi środowiskowe.

Budżet WPR jest znacząco ograniczony w II filarze. A nie zapominajmy, że to właśnie instrumenty finansowane z tego źródła wpływały dotychczas na podniesienie konkurencyjności gospodarstw – mówił Guba.

Z kolei zdaniem dr. Czesława Siekierskiego, przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi PE negocjacje budżetowe będą bardzo trudne. Kilka dni temu europosłowie sprzeciwili się obniżeniu wydatków na rolnictwo. Jednak, jak przypomniał Siekierski, pierwsze propozycje cięć były dużo wyższe, nawet na poziomie 30 proc. Były one jednak przedstawiane głównie w celu sprawdzenia reakcji środowiska.

Ale myślę, że ostateczne propozycje są w miarę rozsądne. Oczywiście, mogłoby być więcej pieniędzy. Jednak pamiętajmy, że mogło być też gorzej, chociażby ze względu na czekający nas Brexit – mówił Siekierski.

Przewodniczący zwrócił natomiast uwagę na ciągłość WPR zachowaną w jej celach.

– To ważne, że polityka rolna przez trzy kolejne perspektywy finansowe ma zbieżne cele. Cele z lat 2015 aż do 2027 są właściwie kontynuacją z pewnym przesunięciem ciężaru na zmiany klimatyczne  – powiedział Siekierski.

Czy budżet krajowy udźwignie ciężar wydatków?

Zdaniem posłanki PO  i wiceprzewodniczącej sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Doroty Niedzieli okrojony budżet WPR i konieczność zaangażowania większych środków krajowych w finansowaniu II filara są ogromnym wyzywaniem dla Polski.

– Musimy pamiętać, że II filar będzie uboższy. A więc wykorzystanie tych pieniędzy będzie musiało być bardzo dokładnie zaplanowane. Czy budżet krajowy poradzi sobie z koniecznością wydatkowania większych  środków? Nie jest to pewne. Przypominam, że w Polsce w 2015 roku budżet na rolnictwo wynosił 55 mld zł, a już w 2019 ma to być zaledwie  49 mld przy mniejszym zaangażowaniu środków krajowych – mówiła Niedziela.

Zdaniem posłanki, Polska musi lepiej zaplanować wydatkowanie środków.

Wiele z instrumentów nie zostało wykorzystanych, bo zostały źle sformułowane lub źle dobrane. Np. w tej perspektywie finansowej z działania Restrukturyzacja małych gospodarstw, skierowanego do producentów trzody chlewnej z obszaru A objętego restrykcjami z związku z ASF, wykorzystano tylko 4,5 mln zł z dostępnych 130 mln  zł. Jedynie 76 rolników łożyło wnioski. To pokazuje, że kraje członkowskie powinny dogłębnie przeanalizować sytuację, by prawidłowo zdefiniować potrzeby i oczekiwania rolników, a w efekcie maksymalnie wykorzystać instrumenty unijne do rozwoju obszarów wiejskich – mówiła Niedziela.

Jakich nowych rozwiązań, które spowodują wzrost innowacyjności, oczekują rolnicy?

Zdaniem Doroty Niedzieli należy stworzyć instrumenty, które zachęcą starsze pokolenie rolników do przekazywania gospodarstw młodym.

Pamiętajmy, że to właśnie młodzi ludzie wprowadzają innowacyjność – przypomniała posłanka.

Zwróciła uwagę, że w kolejnej perspektywie będą premiowane nowe sposoby przekazywania gospodarstw młodym, które w polskich warunkach będą jednak trudne do zrealizowania.

Niestety, nasze ustawodawstwo chroniące ziemię przed wykupem, stanowi tu spore zagrożenie. Blokuje bowiem możliwości powiększania gospodarstw – wyjaśniła Niedziela.

Walka ze zmianami klimatu

Prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, zwrócił uwagę, że  przyszła WPR kładzie mocny nacisk na kwestie związane z klimatem i ochroną środowiska.

– Zmiany klimatu są najważniejszym wyzwaniem dla sektora rolniczego nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Bo uderzają w podstawy prowadzenia produkcji rolnej. Ekstremalne zjawiska meteorologiczne wpływają przecież na wyniki ekonomiczne gospodarstw – skomentował Karaczun.

Profesor krytycznie ocenił dotychczasowe próby zazielenienia WPR. Jego zdaniem żaden z celów polityki środowiskowej wobec rolnictwa nie został osiągnięty.

– Różnorodność biologiczna czy ekosystemy wodne nadal nie są chronione w zakresie, jaki sobie wyznaczyliśmy. Jest to spowodowane m.in. chemizacją rolnictwa i jego udziałem w zanieczyszczaniu wód – mówił prof. Karaczun.

W ocenie eksperta rolnictwo pilnie potrzebuje programów, które dopasują je do zmian klimatycznych.

– Chodzi tu np. o program, który zapewni rolnikowi dostęp do wody w czasie suszy. A bez wsparcia unijnego nie jesteśmy w stanie sami tego zrealizować – stwierdził prof.

Okiem rolnika

Obecna na spotkaniu Monika Styczek-Kuryluk, która wspólnie z mężem prowadzi gospodarstwo ekologiczne w woj. lubelskim, przypomniała, że dotychczasowa WPR  w dużym stopniu usunęła bariery w rozwoju ekologicznej produkcji żywności. Ale oczekiwania rolników wobec przyszłej polityki rolnej są nadal spore. Jej zdaniem wsparcie dla rolnictwa ekologicznego powinno konkurować ze wsparciem dla rolnictwa konwencjonalnego.

– Moje gospodarstwo sąsiaduje z dużym gospodarstwem konwencjonalnym. I to na mnie spoczywa obowiązek zabezpieczenia upraw przed pestycydami sąsiada. Podobnie jest z wodą gruntową. Też ja muszę zadbać o to, by nie była zanieczyszczona. A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze olbrzymia biurokracja i konieczność spełniania tych samych wymogów, co duży zakład, mimo, że moja działalność nie jest wielka – mówiła Styczek-Kuryluk.

Zwróciła uwagę, że WPR powinna lepiej chronić wewnętrzny rynek przed napływem żywności z krajów trzecich. Ale przyznała jednocześnie, że otwarcie granic pozytywnie wpłynęło na wymianę handlową towarów rolno-spożywczych i stworzyło szansę rozwoju dla wielu gospodarstw.

Kamila Szałaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

5 × one =