Rolnicy są załamani. Klęski pozbawiły ich środków do życia

Rolnicy są załamiani. Tak źle jeszcze nie było. A zanosi się, że może być jeszcze gorzej.

Zagrożenie suszą wzrasta w szybkim tempie ZOBACZ!

Jak informuje "Agroregion", program TVP Bydgoszcz, "2011 rok upływa dla rolników z Kujaw i Pomorza pod znakiem klęsk żywiołowych. Wojewoda powołał już w tym województwie ponad 100 komisji do oszacowania skali strat spowodowanych powodzią, ujemnymi skutkami przezimowania, wiosennymi przymrozkami i gradobiciem. Tylko według wstępnych oszacowań, poszkodowanych zostało ponad 12 tysięcy rolników, a straty wystąpiły na powierzchni ok. 120 tys. ha. Tymczasem przed gospodarzami z tego regionu realne widmo suszy.

Najpierw nas zalało, potem przymroziło, a teraz nas suszy! Co dalej? – pewne jest tylko jedno – że ten rok zakończymy na minusie! – krótko stwierdza Mariusz Buczkowski z Małych Rud.

\"\"Stan większości upraw w województwie kujawsko-pomorskim jest gorszy niż w tym samym okresie w 2010 roku, jak również w wieloleciu. Wpłynął na to przede wszystkim niekorzystny przebieg warunków atmosferycznych już od momentu siewów jesiennych.

Początek jesieni 2010 roku charakteryzował się występowaniem obfitych opadów deszczu, prowadzących na znacznym obszarze do zalania gruntów i opóźnienia siewów roślin ozimych. Końcówka września i październik to z kolei był okres całkowicie bezdeszczowy, co nie sprzyjało wschodom i wegetacji ozimin. Na znacznym areale słabo rozwinięte były rośliny rzepaku ozimego.

Poprawa stanu upraw nastąpiła w listopadzie – do połowy III dekady warunki wilgotnościowe były sprzyjające, temperatury nie spadały poniżej 0ºC. Niestety, w ostatnich dniach listopada nastąpił gwałtowny spadek temperatury, a później obfite opady śniegu, powodując natychmiastowe przerwanie wegetacji. Taka aura utrzymała się prawie do końca ubiegłego roku.

Po tym niekorzystnym 2010 roku, warunki wegetacji roślin były również bardzo trudne. W styczniu nastąpiło ocieplenie i wezbranie wód w ciekach, powodujące zalewanie pól. Taka aura, na przemian z opadami i roztopami, utrzymywała się prawie do końca marca. W połączeniu z wodami spływającymi z południa Polski stanowiło to ogromne zagrożenie dla terenów położonych w dolinach rzek i jezior. Na terenie żyznych Kujaw zalane zostały nawet pola, na których dotychczas nie było tego zjawiska. Według zebranych informacji tegoroczną powodzią dotkniętych zostało ponad 20 tysięcy ha użytków rolnych. Obecnie trwa wycena strat.

Na znacznej części województwa wystąpiły straty związane ze złymi warunkami przezimowania (wymarznięcia, wymoknięcia, wyparzenia itp.), szczególnie dotknięte zostały uprawy rzepaku ozimego, truskawek i zbóż ozimych. Siewy roślin jarych były opóźnione o ok. 10 dni, jednocześnie bardzo suchy kwiecień i początek maja nie sprzyjał ich wschodom i wegetacji.

\"\"Na początku maja, na znacznym obszarze województwa, wystąpiły spadki temperatur przy gruncie – nawet do – 11ºC. Spowodowało to znaczne straty w kwitnących w tym czasie sadach, na plantacjach truskawek, rzepaku oraz w tegorocznych zasiewach buraków cukrowych, kukurydzy, warzyw i innych roślin. Ze wstępnych ocen wynika, że straty z powodu przymrozków wiosennych są bardzo duże i przekraczają te, które wystąpiły w 2007 roku.

Od początku kwietnia do 12 maja, na obszarze województwa zanotowano minimalną ilość opadów. Pomimo wzrostu wilgotności gleb w II i III dekadzie maja, pewne straty są nieodwracalne i w dalszym ciągu uwidaczniają się skutki niedoboru wilgoci w glebie. Na przełomie maja i czerwca wystąpiły gwałtowne burze, połączone z gradobiciem, które lokalnie spowodowało nawet 100% straty w uprawach rolnych. W połączeniu z trudnymi warunkami jesienią, w okresie zimy oraz po majowych przymrozkach, spodziewać się można dużych spadków plonów większości upraw w skali całego regionu.

Jest to zatem kolejny rok niepowodzeń w rolnictwie, pogarszający sytuacje ekonomiczną gospodarstw rolnych. Od początku roku Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorski, powołała 104 komisje do oszacowania strat spowodowanych powodzią, ujemnymi skutkami przezimowania, wiosennymi przymrozkami i gradobiciem.

Według wstępnych oszacowań, poszkodowanych zostało ponad 12 tysięcy rolników, a straty wystąpiły na powierzchni ok. 120 tys. ha – prawdopodobnie ta powierzchnia jeszcze się zwiększy. Najwięcej szkód, jeśli chodzi o ilość gmin, spowodowały wiosenne przymrozki, z czego bardzo wysokie straty odnotowano w uprawach sadowniczych – na powierzchni ok.2500 ha zniszczonych zostało od 50 do100 proc. kwiatów i zawiązków owoców, nie zgłaszano natomiast strat w drzewostanie.

\"\"Duże straty w rzepaku ozimym spowodowały ujemne skutki przezimowania, łącznie z przymrozkami straty wystąpiły na powierzchni ok.30 tys. ha, prawie 30% całej powierzchni upraw, w skali od 50 do 100 proc. Znaczna część rzepaku została zaorana i przesiana innymi roślinami. Straty w zbożach (spowodowane wszystkimi zdarzeniami), wystąpiły na powierzchni blisko 60 tys. ha, w zakresie od 30 do 50proc. Straty w truskawkach wystąpiły na powierzchni ok. 300 ha, w zakresie 50 do 70 proc. Ograniczy to znacznie plonowanie. W czasie przymrozków wiosennych ucierpiały też inne uprawy, jak: warzywa, wczesne ziemniaki, kukurydza, zioła itp. Ponadto w zimowej powodzi podtopiona została dość duża powierzchnia użytków zielonych".

Źródło: Maria Sikorska, „Agroregion”, TVP Bydgoszcz, TVP Info, www.tvp.info, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here