Rolnicza sinusoida

W 2009 r. minęło dwadzieścia lat od początku fundamentalnej transformacji systemowej w Polsce i pięć lat od wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. W naszej historii te dwie dekady mają szczególne znaczenie, nieporównanie większe niż poprzednie okresy. Efekty dwudziestu lat przemian gospodarczych, politycznych i społecznych zapoczątkowanych po rozmowach Okrągłego Stołu, a także głęboki i przełomowy wpływ reform na różne dziedziny życia w Polsce sprawiają, że okres po 1989 r. powinien w ocenie historycznej liczyć się co najmniej podwójnie. Zdarzały się wówczas wprawdzie lepsze i gorsze momenty dla rolnictwa, ale ostatnie pięć lat to czas wyjątkowy i niewątpliwie korzystny.

Lata chude i mniej chude

Pierwsze doświadczenia polskiego rolnictwa i wsi związane z transformacją systemową były bardzo trudne. Po liberalizacji cen na produkty żywnościowe i likwidacji kartkowej reglamentacji tych produktów wprowadzonej przez rząd Mieczysława Rakowskiego w pierwszej połowie 1989 r. dochody rolników gwałtownie wzrosły, osiągając poziom przekraczający, w przeliczeniu na jednego pełnozatrudnionego w rolnictwie, średnie dochody osób zatrudnionych poza rolnictwem. Po raz pierwszy więc (i jak dotąd ostatni) w 1989 r. rolnicy osiągnęli, a nawet przekroczyli tzw. parytet dochodów. W tymże roku, zależnie od szacunków, parytet dochodów rolniczych wynosił 104–112%. U wielu rolników fakt ten wzbudził nieuzasadnione, jak się później okazało, nadzieje, że wolny rynek będzie dla nich korzystny, a nawet korzystniejszy niż dla innych grup zawodowych. Pamiętam rozmowy z czołowymi działaczami NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych w okresie, kiedy rozpoczynały się negocjacje w ramach Okrągłego Stołu, i ich entuzjazm dla rozwiązań wolnorynkowych w rolnictwie. Uważali oni, że polscy rolnicy, którzy zachowali w okresie socjalizmu więcej własności prywatnej i większą przestrzeń dla indywidualnych decyzji i przedsiębiorczości, poradzą sobie z prawami rynku lepiej niż inne grupy społeczne. Bardzo szybko przekonali się, że były to złudne nadzieje.  Już w 1990 r. parytet dochodów rolniczych skurczył się do 69%, a w 1991 r. do 63%. Pierwsze dwa lata transformacji systemowej były dla rolników bardziej bolesne niż dla większości innych dużych grup społecznych, chociaż dla wielu z nich też był to najgorszy okres transformacji. Warto przypomnieć, że lata 1990–1991 to okres tzw. recesji transformacyjnej – PKB zmniejszył się wówczas w Polsce o kilkanaście procent. Dlaczego te pierwsze dwa lata były dla rolnictwa tak bardzo dotkliwe? Złożyło się na to kilka przyczyn, z których najważniejsze to:

• znaczne skurczenie się popytu krajowego ze względu na spadek siły nabywczej ludności;

• nieograniczony napływ towarów zagranicznych do Polski, w tym artykułów żywnościowych;

 • brak polityki rolnej wspierającej i chroniącej rolnictwo;

• szybki upadek państwowych gospodarstw rolnych.

Rozdrobnione i niedoinwestowane polskie rolnictwo nie potrafiło wykorzystać szans, jakie daje gospodarka rynkowa
. W wydanym w 1995 r. przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej raporcie o sytuacji ekonomiczno-produkcyjnej polskiego rolnictwa znalazły się następujące stwierdzenia: „W rolnictwie chłopskim procesy restrukturyzacyjne mają zasięg śladowy. (…) W sposób zagrażający rozwojowi skurczył się front inwestycyjny, w konsekwencji czego nie ma dopływu do rolnictwa nowych, bardziej efektywnych technologii. (…) Zdolności akumulacyjne i rozwojowe (o własnych siłach) wykazuje populacja 7–8% gospodarstw chłopskich” .

W 1992 r. zaczęło się ożywienie gospodarcze w Polsce – wzrosła dynamika PKB, wzrosły dochody ludności i spadła stopa inflacji. Powoli procesy te przekładały się także na sytuację rolnictwa, czego wyrazem był m.in. wzrost parytetu dochodów rolniczych z 69% w 1990 r. do 86,8% w 1996 r. Jednakże od 1998 r. wyraźnie pogarszała się koniunktura w rolnictwie, na co wpływ ma głównie kolejna fala wzrostu stopy bezrobocia i spowolnienie dynamiki PKB z 6,2% w 1997 r. do zaledwie 1% w 2001 r. Co gorsza, osłabienie dynamiki gospodarczej, odczuwane silnie przez rolnictwo, zbiegło się w czasie także z ograniczeniem udziału wsparcia dla rolnictwa w budżecie państwa. Udział wydatków na ten cel (nie licząc KRUS) w budżecie państwa zmniejszył się z 2,89% w 1996 r. do zaledwie 2,10% w 1999 r. Ponowny wzrost nastąpił dopiero po wejściu Polski do UE. Reasumując, możemy wyodrębnić następujące fazy rozwoju rolnictwa i jego sytuacji ekonomicznej w okresie transformacji:

• lata 1990–1991 – okres tzw. recesji transformacyjnej, silny spadek dochodów rolniczych i dekapitalizacja majątku produkcyjnego w rolnictwie; 

• lata 1992–1997 – poprawa sytuacji makroekonomicznej, wzrost dochodów ludności rolniczej i odbudowa polityki rolnej;

• lata 1998–2003 – spowolnienie dynamiki gospodarczej, wzrost stopy bezrobocia, pogorszenie parytetu dochodów ludności rolniczej i niski udział wsparcia dla rolnictwa w PKB;

 • lata 2004–2009 – poprawa dynamiki gospodarczej, duży wzrost wydatków na politykę rolną zarówno ze źródeł unijnych, jak i krajowych, wydatny wzrost dochodów ludności rolniczej i poprawa parytetu dochodów, zmniejszenie stopy bezrobocia w gospodarce.

Jak więc widzimy, z czterech wyżej wymienionych okresów dwa są stosunkowo korzystne dla rolnictwa, a dwa wyraźnie niekorzystne. Tak naprawdę jednak dopiero akcesja Polski do UE w 2004 r. stanowiła zdecydowanie pozytywną zmianę jakościową w sytuacji rolnictwa.

Źródło: www.fdpa.org.pl, Prof. dr hab. Jerzy Wilkin, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

nineteen − 19 =