Sadownicy znów blokują drogi

Związek Sadowników RP zapowiedział kolejny protest na 18 listopada. Zwiazkowcy sa rozżaleni, że ich poprzednie demonstracje nie przyniosły oczekiwanej reakcji ze strony rządu. Dlatego zaostrzają swój protest. Od godziny 10 rozpoczęła się blokada dróg w miejscowości Leokadiów i Annopol.

 

\"rolnictwo\"

 

W proteście trasie Puławy-Zwoleń w miejscowości Leokadiów wezmą udział sadownicy z gmin Łaziska, Wilków oraz z powiatów puławskiego, lubelskiego i radzyńskiego. Z kolei w Annopolu zablokują ulice plantatorzy z gmin Józefów nad Wisłą, Urzędów, Kraśnik, Dzierzkowice, Chodel, Opole Lubelskie i Annopol.

Związek Sadowników zapowiada, że dalszy brak reakcji spowoduje rozszerzenie akcji na kolejne węzły komunikacyjne.

Rosyjskie embargo najbardziej uderzyło właśnie w plantatarów jabłek. Dziś nie mają oni gdzie sprzedać ponad 1,5 mln ton tych owoców, które w normalnych warunkach byłyby wysłane na Wschód. Skarżą się także na zbyt małą ich zdaniem pomoc Komisji Europejskiej.

 

\"\"

 

Plantatorzy jabłek mają jednak receptę na ten kryzys. Ich zdaniem wystarczy owoce przeznaczone na eksport sprzedać jako jabłka do celów przemysłowych. Ale na takie rozwiązanie zgodę musi wydać rząd.  

Rosyjskie "niet"
1 sierpnia Rosja wprowadziła czasowe ograniczenie wwozu owoców i warzyw z Polski. Tydzień później premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ogłosił, że rosyjski zakaz importu żywności obejmie Unię Europejską, USA, Australię, Kanadę oraz Norwegię i będzie trwał rok. Rosja przestała sprowadzać owoce, warzywa, mięso, ryby, mleko i nabiał z tych rynków.
Sankcjami nie zostały objęte dostawy żywności z Japonii i Ukrainy, która jest największym eksporterem żywności do Rosji.

Czytaj także:
Po jednym dniu ARR zakończyła przyjmowanie powiadomień ws. rekompensat
Zdesperowani sadownicy blokują drogi. Trwa protest w Mszczonowie

Kolejne embargo zostało wprowadzone 6 października. Tym razem na reeksport polskiej produkcji roślinnej. Rosja oskarża polskich producentów, że pod przykrywką reeksportu wysyłają do Rosji swoje produkty.

Z kolei 21 października Rosja powiedziała "niet" wołowym podrobom i skrawkom z krajów UE. To posunięcie Moskwa uzasadnia licznymi przypadkami wykrycia w tych produktach szkodliwych substancji i antybiotyków.

Wsparcie z Unii dla rolników
W sierpniu Komisja Europejska uruchomiła nadzwyczajny system wsparcia dla producentów owoców i warzyw, który miał na celu stabilizację rynku po wprowadzeniu embarga przez Rosję. W ramach tych działań 18 sierpnia odblokowano 125 mln euro na rekompensaty za wycofanie z rynku niektórych szybko psujących się owoców i warzyw. Kwotę oszacowano na podstawie wielkości eksportu do Rosji.

Jednak w połowie września KE zawiesiła ten mechanizm, bo wstępne wnioski o rekompensaty przekroczyły poziom 125 mln euro, a niektóre wnioski budziły zastrzeżenia, bo dotyczyły wielkości produkcji kilka razy większej niż średni roczny eksport UE do Rosji. Ponad 85 proc. wniosków o wsparcie pochodziło z Polski.

W październiku KE uruchomiła kolejny program, będący uzupełnieniem zawieszonej pomocy. Producenci warzyw i owoców dotknięci przez rosyjskie embargo otrzymali dodatkowe 165 milionów euro rekompensat. Fundusze były przeznaczone na wycofanie towarów z rynku.

KE przyznała Polsce prawo do rekompensat za 18750 ton jabłek i gruszek oraz za 3 tys. ton innych owoców i warzyw.
 
Na największe rekompensaty mogli liczyć ci, którzy wycofają z rynku swe produkty, przekazując je do bezpłatnej dystrybucji.

Zainteresowanie tą pomocą było tak duże, że ARR już po jednym dniu zakończyła przyjmowanie wniosków. Chętnych było tak dużo, że wskaźnik redukcji wyniesie niemal 90 proc.

Pomoc de minimis dla producentów cebuli, kapusty lub jabłek uruchomiła także Agencja Restrukturyzaji i Modernizacji Rolnictwa. Do 14 listopada sadownicy mogli ubiegać się wsparcie. Jego wysokość wynosiła 450 zł na 1 ha powierzchni upraw cebuli lub kapusty prowadzonych w 2014 r. i 800 zł na 1 ha powierzchni owocujących w 2014 r. sadów jabłoniowych.

Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here