Seria kradzieży bydła na Podlasiu. Straty sięgają 60 tys. zł

Spokojne pastwiska zamieniły się w scenę nocnego przestępstwa. Policjanci z Łap rozbili grupę mężczyzn odpowiedzialnych za serię kradzieży bydła, które znikało z gospodarstw w kilku podlaskich gminach. Łupem złodziei padły m.in. jałówki i byki o łącznej wartości blisko 60 tysięcy złotych.

Seria kradzieży bydła na Podlasiu. Straty sięgają 60 tys. zł. Fot. KMP Białystok

W ręce śledczych wpadło pięciu podejrzanych, którzy usłyszeli już zarzuty. Jeden z nich – działający w warunkach recydywy – decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.

Złodzieje uderzali nocą

Do jednego z najbardziej dramatycznych zdarzeń doszło pod koniec października w gminie Łapy. W środku nocy policja otrzymała zgłoszenie o pobiciu i kradzieży bydła z łąki.

Okazało się, że dzień wcześniej z tego samego pastwiska zniknęły już dwie jałówki, jednak właściciele gospodarstwa – dwaj bracia – postanowili na własną rękę spróbować złapać sprawców.

Wieczorem jeden z gospodarzy zauważył samochód jadący mało uczęszczaną polną drogą. Szybko odkrył, że ze stada pasącego się na łące zniknęły dwa byki.

Senior zaatakowany przez zamaskowanych sprawców

Jeden z braci wsiadł na rower i ruszył w stronę podejrzanego samochodu. W świetle latarki zobaczył trzech zamaskowanych mężczyzn oraz przywiązane do drzewa byki.

Kiedy zaświecił w ich kierunku latarką, sprawcy ruszyli w jego stronę.

Napastnicy zaatakowali 72-letniego mężczyznę, kazali mu położyć się na ziemi i grozili, aby nie wzywał pomocy. Dopiero gdy odjechali, poszkodowany zdołał wezwać brata. Złodzieje zdążyli jednak uciec.

Seria kradzieży w kilku gminach

Śledczy szybko ustalili, że nie był to pojedynczy incydent. Podobne kradzieże bydła miały miejsce także w:

  • gminie Poświętne,
  • gminie Bielsk Podlaski.

Łącznie policjanci ustalili, że sprawcy dokonali 5 kradzieży oraz 2 prób kradzieży, podczas których zniknęło 7 sztuk bydła.

Policja zatrzymała gang

Funkcjonariusze z komisariatu w Łapach rozpoczęli intensywne działania operacyjne. Na początku grudnia zatrzymano pierwszych dwóch podejrzanych – 40-latka oraz jego 25-letniego wspólnika.

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli:

  • kominiarki,
  • samochody używane do kradzieży,
  • latarkę i scyzoryk, którym grożono pokrzywdzonemu.

Jedno z aut zostało już przemalowane na inny kolor i pozbawione tablic rejestracyjnych, aby utrudnić identyfikację.

Broń, amunicja i narzędzia kłusownicze

W połowie lutego zatrzymano kolejnego członka grupy – 42-letniego mieszkańca gminy Ciechanowiec. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli u niego broń palną, amunicję oraz przyrządy kłusownicze.

Pod koniec lutego policjanci zatrzymali dwóch ostatnich podejrzanych:

  • 34-latka z gminy Kobylin-Borzymy,
  • 39-latka z gminy Wysokie Mazowieckie.

Grozi im nawet 10 lat więzienia

Prokurator przedstawił zatrzymanym szereg zarzutów, m.in.:

  • kradzieży,
  • usiłowania kradzieży,
  • kradzieży rozbójniczej,
  • paserstwa.

Najstarszy z podejrzanych działał w warunkach recydywy, dlatego sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat więzienia, a w przypadku recydywy może zostać zwiększona nawet o połowę.

Policja wciąż szuka skradzionych zwierząt

Śledztwo w sprawie wciąż trwa. Mundurowi starają się ustalić, co stało się ze skradzionymi sztukami bydła i gdzie obecnie się znajdują.

Dla rolników z regionu to ważna informacja – kradzieże zwierząt gospodarskich są rzadkie, ale potrafią wyrządzić ogromne straty w gospodarstwach. Tym razem jednak sprawcy nie uniknęli odpowiedzialności.

Advertisement

Advertisement

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj