Po długim weekendzie majowym kierowcy muszą liczyć się z lekką korektą cen benzyny. We wtorek 5 maja 2026 roku obowiązują nowe maksymalne ceny detaliczne paliw. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Energii, Pb95 i Pb98 podrożały o 3 grosze na litrze, natomiast cena oleju napędowego pozostała bez zmian.

Dla rolników to informacja szczególnie istotna, bo paliwo jest jednym z podstawowych kosztów pracy gospodarstwa. Każdy wzrost ceny benzyny i utrzymujący się wysoki poziom diesla przekłada się na koszty dojazdów, transportu, obsługi maszyn pomocniczych i logistyki w sezonie polowym.
Nowe ceny paliw 5 maja 2026 roku
Maksymalne ceny detaliczne paliw obowiązujące we wtorek wynoszą:
benzyna Pb95 – 6,49 zł/l
benzyna Pb98 – 6,99 zł/l
olej napędowy – 7,31 zł/l
Są to ceny brutto, których stacje paliw nie mogą przekroczyć. Ministerstwo Energii podało, że stawki obowiązują 5 maja 2026 roku, a obwieszczenie zostało opublikowane 4 maja.
Benzyna w górę, diesel bez zmian
W porównaniu z cenami obowiązującymi w czasie majówki, czyli od 1 do 4 maja, benzyna jest droższa. Pb95 wzrosła z 6,46 zł do 6,49 zł za litr, a Pb98 z 6,96 zł do 6,99 zł za litr. Cena oleju napędowego nie zmieniła się i nadal wynosi 7,31 zł/l.
To oznacza, że największego zaskoczenia nie ma, ale trend jest czytelny: benzyna po weekendzie majowym poszła lekko w górę. Dla gospodarstw pracujących na oleju napędowym ważniejsze jest jednak to, że diesel utrzymuje się na poziomie wyższym niż benzyna Pb95.
Dlaczego to ważne dla gospodarstw rolnych?
W rolnictwie cena paliwa nie jest wyłącznie kosztem tankowania samochodu. To koszt pracy ciągników, transportu płodów rolnych, dostaw pasz, obsługi gospodarstwa, dojazdów do pól i przewozu zwierząt. W okresie intensywnych prac polowych różnica kilku czy kilkunastu groszy na litrze szybko przekłada się na konkretne kwoty.
Szczególnie wrażliwe na ceny ON są gospodarstwa prowadzące produkcję roślinną na większym areale, firmy usługowe wykonujące prace polowe oraz hodowcy, którzy regularnie korzystają z transportu pasz, mleka, zwierząt czy nawozów.
Jak działa mechanizm cen maksymalnych?
Obowiązujące limity są elementem rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”. Mechanizm polega na wyznaczaniu maksymalnych cen detalicznych, których stacje nie mogą przekroczyć.
Ceny są publikowane przez Ministerstwo Energii w dni robocze. Jeżeli ogłoszenie przypada przed dniami wolnymi od pracy, wskazana cena obowiązuje przez cały okres wolny do najbliższego dnia roboczego włącznie.
W praktyce oznacza to, że stacje paliw mogą sprzedawać paliwo taniej, ale nie mogą sprzedawać go drożej niż wynosi urzędowy limit. Za naruszenie limitów grożą kary finansowe, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Niższy VAT i akcyza przedłużone do 15 maja
Rządowy pakiet paliwowy obejmuje również obniżone podatki. Ministerstwo Finansów poinformowało, że niższy VAT i akcyza na określone paliwa silnikowe zostały przedłużone do 15 maja 2026 roku. Resort wskazuje, że rozwiązanie ma charakter czasowy i jest odpowiedzią na niestabilną sytuację na rynku paliw.
W ramach pakietu stawka VAT na paliwa została obniżona z 23 proc. do 8 proc., a akcyza została zmniejszona do minimalnych poziomów dopuszczonych przepisami unijnymi.
Od końca marca ceny mocno się przesunęły
System maksymalnych cen obowiązuje od 31 marca 2026 roku. W pierwszym dniu jego działania maksymalne ceny wynosiły: 6,16 zł/l dla Pb95, 6,76 zł/l dla Pb98 oraz 7,60 zł/l dla oleju napędowego.
Porównanie z obecnymi stawkami pokazuje, że od startu systemu benzyna wyraźnie podrożała, natomiast diesel jest niżej niż na początku mechanizmu. Dla rolników to mieszany sygnał: olej napędowy nie wrócił do marcowego maksimum, ale nadal pozostaje drogi i mocno obciąża koszty produkcji.
Co dalej z cenami paliw?
Z zapowiedzi rządu wynika, że mechanizm maksymalnych cen ma działać do czasu ustabilizowania sytuacji geopolitycznej i cen surowców na światowych rynkach. Oznacza to, że kierowcy i rolnicy powinni śledzić kolejne komunikaty, bo stawki mogą zmieniać się z dnia na dzień roboczy.
Na dziś najważniejsza informacja jest prosta: 5 maja benzyna jest droższa niż w majówkę, diesel pozostaje bez zmian, a stacje nie mogą przekraczać urzędowo ogłoszonych limitów. Dla gospodarstw to kolejny sygnał, że koszty paliwa trzeba planować ostrożnie, szczególnie w okresie intensywnych prac polowych.










