Mała, ale groźna. W rzepaku pojawiła się pchełka rzepakowa

Tegoroczny wrzesień jest chłodny i mokry. Nie przeszkadza to jednak szkodnikom, które pomimo takiej pogody, pojawiają się w uprawach rzepaku. Poza śmietką kapuścianą, o której pisaliśmy tu, na polach pojawiła się także pchełka rzepakowa – jeden z najgroźniejszych szkodników rzepaku, zwłaszcza jesienią.

\"\"

Pchełki rzepakowe są szczególnie groźne właśnie jesienią. Szkody wyrządzają przede wszystkim larwy, żerując w głównych nerwach i ogonkach liściowych, następnie w nasadowej części łodygi i w szyjce korzeniowej. Powodują także uszkodzenia stożka wzrostu i osłabienie roślin, zmniejszając ich odporność na mrozy. Przy żerowaniu 2-3 larw na jednej roślinie rzepak najczęściej zamiera.

Kiedy podjąć decyzję o zwalczaniu szkodników?

PIORiN zaleca wykonanie zabiegu chemicznego w przypadku przekroczenia progu ekonomicznej szkodliwości, wynoszącego 3 chrząszcze na 1 mb rzędu. Obserwacje należy prowadzić już wczesną jesienią, w fazie BBCH 12–19  w różnych punktach pola, wybierając po 1 metrze bieżącym rzędu roślin i zliczając znajdujące się na nich owady. W zależności od wielkości plantacji analizę należy przeprowadzić w 10-15 punktach.

Do innych sposób ograniczania występowania pchełki rzepakowej zaliczamy m.in. izolację przestrzenną od innych roślin kapustowatych i warzyw kapustnych, wczesny siew nasion, zwiększenie normy wysiewu nasion oraz zaprawianie nasion.

Czym pryskać?

Do tej pory preparaty nalistne zarejestrowane do zwalczania pchełki rzepakowej zawierały wyłącznie związek z grupy pyretroidów – deltametrynę. W tym roku producenci rzepaku do walki m.in. z pchełkami mogą sięgnąć po nowy środek oparty o dwie substancje czynne: acetamipryd i lambda-cyhalotrynę. Nowością w tym sezonie jest także zaprawa nasienna, zawierająca cyjantraniliprol, ograniczający występowanie szkodników, m.in. pchełki rzepakowej.

Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot.flickr.com/Gilles San Martin

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here