Aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach określił w tych gminach aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą dla następujących upraw: zbóż ozimych i jarych, kukurydzy na ziarno i kiszonkę, ziemniaka, buraka cukrowego, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, krzewów i drzew owocowych, truskawek oraz roślin strączkowych.

Od 21 maja do 20 lipca 2012 roku, nie stwierdzamy wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą są ujemne na przeważającym terytorium Polski, jednakże wartości te są dla w/w upraw wyższe od wartości krytycznych.
W okresie 21 V – 20 VII 2012 r. wartości KBW względem okresu sprzed 10 dni wzrosły na terenie kraju średnio o 10 mm, co oznacza, że obecny deficyt wody dla roślin jest mniejszy niż w poprzednim okresie sześciodekadowym. Największy wzrost wartości KBW (od 40 do 120 mm) miał miejsce na północy Polski, natomiast zmniejszenie tych wartości (o 20-40 mm) odnotowano na wschodnich terenach kraju. Najniższe wartości KBW, od -100 do -119 mm, wystąpiły na Wzniesieniach Południowomazowieckich, w południowych częściach Niziny Południowopodlaskiej oraz na Polesiu Zachodnim. Nie odnotowano natomiast dodatnich wartości KBW na terenie kraju.

W czerwcu najniższe opady atmosferyczne wystąpiły na Nizinie Szczecińskiej, na południu Mazowsza, na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej oraz na Wyżynie Lubelskiej (od 60 do 90 mm). Najwyższe opady odnotowano na Pojezierzu Mazurskim i Południowopomorskim, na Podlasiu, w Karpatach, na Podkarpaciu i na Wzniesieniach Zielonogórskich (od 110 do160 mm). W Wielkopolsce i na Kujawach opady były wyższe od normalnych (średnia z lat 1971-2000) o 160-180% a na pozostałym terytorium kraju były one w normie.

W pierwszej dekadzie lipca Polska była bardzo zróżnicowana pod względem opadów atmosferycznych. Najniższe opady wystąpiły w południowo-wschodniej Polsce, w Wielkopolsce oraz na Wybrzeżu (od 5 do 35 mm). Natomiast najwyższe opady odnotowano w południowo-zachodniej Polsce, na Warmii i Mazurach, Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej oraz na południu Mazowsza (50-150 mm).

W drugiej dekadzie lipca terytorium kraju pod względem opadów atmosferycznych również było bardzo zróżnicowane. Najniższe opady, podobnie jak w pierwszej dekadzie, wystąpiły w południowo-wschodniej Polsce, poza tym równie małe opady zanotowano na Opolszczyźnie (od 5 do 20 mm). Natomiast najwyższe opady odnotowano na Wybrzeżu oraz w Bieszczadach (70-140 mm).

Pod względem termicznym obszar Polski był w czerwcu bardzo zróżnicowany, od  zimnych terenów na północy kraju, gdzie temperatura wynosiła od 14 do 15°C po ciepłe rejony na południu kraju, gdzie notowano od 18 do 18,5°C. Na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Śląsku średnia temperatura powietrza była wyższa od średniej wieloletniej (1971-2000) o ponad 2°C.

W pasie od Lubelszczyzny, poprzez południowe Mazowsze, Opolszczyznę po Dolny Śląsk, temperatura czerwca była wyższa od normalnej o 1-2°C. Na pozostałym terytorium kraju temperatura czerwca była w normie.

W pierwszej dekadzie lipca odnotowano również bardzo duże zróżnicowanie temperatury powietrza oraz usłonecznienia na obszarze Polski. Najniższą temperaturę odnotowano na północy kraju (17,5°C), zaś najwyższą w południowo-wschodniej Polsce (25°C). Bardzo podobny rozkład stwierdzono pod względem usłonecznienia, na północnym-zachodzie było średnio dziennie tylko 5 godzin ze słońcem, natomiast w południowo-wschodniej aż 12 godzin.

Druga dekada lipca była już zimniejsza, przy czym najchłodniej było w dalszym ciągu na północy kraju (15-15,5°C), a najcieplej, tak jak w poprzedniej dekadzie, na południowym-wschodzie (18-18,5°C).

Rozkład usłonecznienia w drugiej dekadzie lipca był bardzo podobny jak w pierwszej dekadzie; w dalszym ciągu na północnym-zachodzie kraju było najmniej godzin ze słońcem, średnio tylko ok. 4 godziny dziennie, natomiast na południowym-wschodzie słońce świeciło przez 7-8 godzin.

W całym sześciodekadowym okresie, najmniejszy opad atmosferyczny (od 125 do 150 mm) wystąpił w północno-zachodnich rejonach Polski, na południu Mazowsza, na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej oraz na Wyżynie Lubelskiej. Natomiast najwyższy opad zanotowano na Pojezierzu Mazurskim, w Karpatach, na Podkarpaciu oraz na Wzniesieniach Zielonogórskich (od 250 do 350 mm). W tym okresie najwyższa ewapotranspiracja miała miejsce na południu Mazowsza oraz na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej i Lubelskiej (240-260 mm), a najniższa na Pobrzeżu Szczecińskim oraz w szerokim pasie Polski północnej (175-200 mm).

W dalszym ciągu, podobnie jak w poprzednich okresach sześciodekadowych, na południu Mazowsza, na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej i Lubelskiej, opady atmosferyczne były najniższe a ewapotranspiracja najwyższa, co powodowało że na tych terenach odnotowano największy deficyt wody dla roślin uprawnych. Jednakże obserwowany w tych rejonach ujemny bilans wodny nie powoduje zagrożenia suszą rolniczą, której efektem byłyby straty w plonach większe niż 20%.

Dla roślin uprawnych, rozpatrywany okres należy uznać za korzystny pod względem wilgotnościowym, gdyż nie występują obszary z nadmiarem wody, natomiast niewielki deficyt nie wywołuje negatywnych skutków w przebiegu wegetacji.

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here