IUNG: Susza się pogłębiła

Susza rolnicza występuje we wszystkich województwach i gminach w Polsce – wynika z najnowszego raportu Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG).

 

\"rolnictwo\"

 

Obecnie największe zagrożenie suszą występuje dla roślin strączkowych. Zagrożone brakiem opadów są także ziemniaki, krzewy owocowe, chmiel, kukurydza na kiszonkę, tytoń, warzywa gruntowe, burak cukrowy oraz drzewa owocowe.

– W dziesiątym okresie raportowania tj. od 1 lipca do 31 sierpnia 2015 roku, stwierdzamy zagrożenie wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą są ujemne na całym terytorium Polski – informuje IUNG w swoim najnowszym raporcie.

W stosunku do poprzedniego okresu raportowania, obszar suszy znacznie się poszerzył.

– Zagrożenie w kraju wzrosło o 79 gmin oraz o 22,7 punktów procentowych dotyczących powierzchni gruntów ornych – wynika z raportu IUNG.

Największe zagrożenie suszą pojawiło się w 8 województwach: dolnośląskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, mazowieckim, opolskim, podlaskim oraz wielkopolskim. Tam suszę odnotowano w 100 proc. gmin.

– Niewiele mniejsze zagrożenie suszą wystąpiło w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim w 99,4 proc. gmin. W pozostałych województwach również odnotowano bardzo duże zagrożenie suszą w wielu gminach (ponad 95 proc.) – czytamy w komunikacie IUNG.

Pomoc dla poszkodowanych
Rząd na pomoc dla rolników poszkodowanych przez suszę przeznaczył 488 mln zł. Z tej sumy 450 mln zł obejmie pomoc bezpośrednią. Pieniądze dostana te gospodarstwa, w których straty przekroczyły 30 procent średnich dochodów z ostatnich lat.

Właściciele sadów i krzewów owocowych mogą liczyć na 800 złotych, a pozostałych upraw – 400 złotych. Jest jednak jeden warunek. Uprawy te powinny być ubezpieczone przynajmniej od jednego zagrożenia pogodowego.

Wnioski o udzielenie pomocy będzie można składać od 11 września.

Hodowcy w opałach
Rządowa pomoc nie uwzględnia jednak hodowców bydła i trzody chlewnej. A wiadomo, że przez suszę właściciele tych zwierząt będą mieć poważny problem z ich wyżywieniem. Już teraz część hodowców zapowiada likwidację stada, bo kukurydza, którą mieli przeznaczoną na kiszonkę po prostu uschła. Podobnie jak łąki.

Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. flickr.com/CraneStation

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here