Jurgiel zostaje. Sejm odrzucił wniosek PSL o odwołanie ministra rolnictwa

Sejm większością głosów PiS nie zgodził się na odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Wniosek o wotum nieufności złożyło PSL. – Jurgiel to największy szkodnik i najgorszy minister rolnictwa od 1989 roku – twierdzą ludowcy. Szefa resortu rolnictwa broniła premier Beata Szydło.

\"/wp-content/uploads/files/Image/Ministerstwo_Rolnictwa/Jurgiel/jurgiel.jpg\"

Pod wnioskiem PSL o odwołanie ministra rolnictwa podpisali się przedstawiciele PO, Nowoczesnej i klubu Kukiz’15, w sumie 120 posłów. Wniosek został złożony „w związku z prowadzeniem szkodliwej polityki na polskiej wsi, ukazującej bezczynność, bezradność i beznadziejność ministra”.

W środowym głosowaniu nad wotum nieufności wobec ministra Jurgiela wzięło udział 422 posłów. Przeciw odwołaniu zagłosowało 231, a za odwołaniem opowiedziało się 169. Od głosu wstrzymało się 22 posłów.

– Wniosek o wotum nieufności jest wyrazem troski o polską wieś i o rolnictwo – mówił w Sejmie reprezentujący wnioskodawców poseł PSL Mirosław Maliszewski. – Przejęliście władzę, bo oszukaliście polską wieś. Rolnicy wyciągną jednak wnioski – dodał.

ASF, CETA, wiek emerytalny. Długa lista zarzutów wobec Jurgiela

Ministrowi dostało się m.in. za podwyższenie wieku emerytalnego dla rolników, zgodę na umowę CETA, paraliż ARiMR, niezajęcie się sprawą embarga nałożonego przez Rosję oraz ustawę o obrocie ziemią.

Ustawa wstrzymująca sprzedaż ziemi znajdującej się w państwowym zasobie, uderza też w polskich rolników. Nie mogąc jej kupić, nie mogą oni powiększać swoich gospodarstw, przez co tracą na konkurencyjności – wskazywał poseł Maliszewski.

Poseł PSL dodał, że mimo iż partia rządząca uchwaliła przepisy mające chronić polską ziemię rolną przed wykupem przez obcokrajowców, to ona nie działa. Powołując się na informację przedstawioną przez szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, wskazał, że w 2015 r., kiedy jeszcze rządziła koalicja PO-PSL, w ręce obcokrajowców trafiło 420 ha ziemi. Z kolei w 2016 roku, kiedy rządziło już PiS, zagraniczni inwestorzy zakupili już 3200 ha ziemi.

Kolejne zarzuty to „niedziałający system ubezpieczeń rolnych, wyrażenie zgody na ratyfikację umowy CETA, zgoda na zwiększenie bezcłowego importu produktów rolno-spożywczych, brak sprawnego systemu odszkodowań za straty spowodowane przez dzikie zwierzęta, słabe rezultaty aukcji koni w Janowie Podlaskim i brak kompleksowej ochrony przez afrykańskim pomorem świń (ASF)”.

Redakcja AgroNews, fot. PSL

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here