Producenci porzeczek protestują pod przetwórniami i blokują drogi

Plantatorzy czarnej porzeczki nie składają broni. Pod przetwórniami, do których oddają swoje owoce, organizują protesty. Ich zdaniem to jedyny sposób, by zmusić zakłady do rozmów.

\"rolnictwo,
 

Kilka dni temu producenci czarnej porzeczki pikietowali w Morszkowie niedaleko Sokołowa Podlsakiego. To właśnie tam mieści się największa w Europie chłodnia owoców – Real SA. I podobnie jak w innych rejonach kraju skupuje ona czarną porzeczkę po 35 groszy za kilogram.

Pod chłodnią zebrała się grupa około 50 protestujących. Podczas rozmów z prezesem usłyszeli oni, że jeśli chcą otrzymywać wyższe ceny skupu, powinni wykasować 30 proc. plantacji.

Rzeczywiście, problem nadpodaży czarnej porzeczki pojawiał się już w latach ubiegłych. Jednak ten rok zapowiada się znacznie skromniej. Po pierwsze jest mniej nasadzeń, po drugie wystąpiła susza, a po trzecie wielu plantatorów nie zbiera swoich owoców i zostawia je na krzakach. Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek już zredukowało prognozy zbiorów z 98 tys. ton na 80 tys. ton. A mimo to przetwórnie nadal proponują plantatorom bardzo niskie ceny.

– W tej chwili jestem na skraju bankructwa! Wszystkie pieniądze, co miałem, zainwestowałem w tym roku w opryski i nawozy, licząc, że ten rok będzie lepszy niż ubiegły – napisał do nas Pan Rafał, jeden z uczestników protestu pod Realem.

W podobnej sytuacji jest większość plantatorów czarnej porzeczki. Utrzymanie plantacji na dobrym poziomie oraz walka z chorobami i szkodnikami są kosztowne. Dodatkowo w tym sezonie na wielu plantacjach wystąpił wzmożony atak mszyc i pryszczarka. Dlatego ich właściciele musieli przeznaczyć więcej pieniędzy na środki ochrony roślin niż zazwyczaj.

Czytaj także:
Czarna porzeczka, czarna rozpacz. Przetwórnie dały dramatyczne ceny
Plantatorzy czarnej porzeczki walczą z przetwórniami. Zawiązali Komitet Protestacyjny

Sadownicy, dopatrując się zmowy cenowej przetwórni, zapowiadają kolejne protesty. We środę w miejscowości Kózki koło Siemiatycz zablokują krajową „19”.
 
Podobne protesty odbyły się także w ubiegłym roku. Wtedy za kilogram czarnej porzeczki przetwórnie płaciły 60 gr. Dlatego rząd wyciągnął pomocną dłoń i uruchomił pomoc de minimis. Plantatorzy dostali wówczas wsparcie w wysokości 410 zł do hektara. Czy tak będzie również w tym roku?

Recepta na niskie ceny
Zarówno przedstawiciele ministerstwa rolnictwa, jak i ARiMR podkreślają, że sytuację plantatorów czarnej porzeczki może uratować lepsze zorganizowanie się. Dlatego zachęcają ich do zrzeszania się w organizacjach producentów, które pełnią m.in. rolę stabilizującą na rynku owoców i warzyw.

– Głównym ich celem jest umacnianie pozycji rynkowej producentów. Podmioty te mogą efektywnie planować produkcję, tak aby dostosować ją do popytu, zarówno pod względem ilości jak i jakości. Ponadto, koncentrując podaż stają się odpowiednio dużymi partnerami dla zakładów przetwórczych reprezentujących duży popyt. W takich relacjach organizacje producentów mają realny wpływ na poziom cen, które uzyskują za dostarczane do przetwórstwa produkty. Podmioty te, posiadając osobowość prawną, mogą być stroną w kontraktach zawieranych bezpośrednio z zakładami przetwórczymi – tłumaczy nam Dariusz Mamiński, Radca Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

I dodaje, że w celu zachęcenia do zrzeszania się producentów w tego typu podmiotach, w przepisach UE w ramach wspólnej organizacji rynków produktów rolnych WPR przewidziano wsparcie finansowe na dofinansowanie realizowanych przez organizacje producentów programów operacyjnych.

– Pomoc przyznawana tym podmiotom może wynosić 4,1% wartości produkcji sprzedanej przez daną organizację producentów. Pułap ten może zostać zwiększony do 4,6 %, jeśli organizacja realizuje środki zarządzania kryzysowego. Wsparcie to jest ograniczone do 60% założonego przez organizacje funduszu operacyjnego – wyjaśnia Mamiński.

Rzeczywiście, choć Polska jest w czołówce producentów czarnej porzeczki na świecie, ten segment produkcji owocowej należy do najmniej zorganizowanych w kraju.

Kamila Szałaj, fot. Danuta Adamiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here