Prof. Makosz: koniec ery Idareda

Koniec ery Idareda: takie zdanie wypowiedziałem w sierpniu ubiegłego roku, kiedy rząd Federacji Rosyjskiej ogłosił embargo na nasze jabłka. Takiego zdania jestem do tej pory. Spróbuję to uzasadnić i ustosunkować się do znacznego wzrostu cen skupu jabłek tej odmiany.

 

\"rolnictwo,

 


Kilka słów o odmianie Idared

Odmiana Idared została wyhodowana w USA w 1935. Jest krzyżówką odmian Jonathan x Wagener. Światowa produkcja wynosi około 1.8 mln ton, w krajach Unii Europejskiej 1.0 mln ton w tym w Polsce blisko 800 tyś( 25 %),ton. W USA zaledwie 100 tyś. ton. Drzewa odznaczają się wysoką plennością i równomiernym owocowaniem. Są wrażliwe na niskie temperatury. Produkcja jabłek jest stosunkowo łatwa. Łatwo sie przechowują i dobrze znoszą długi transport. Ceny skupu jabłek były zawsze niższe, w porównaniu do odmian Golden Delicious, Gala czy RedJonaprince. Dzięki wysokim plonom niższe też były koszty produkcji. Aby teraz przy plonie 60 ton z hektara uzyskać korzystny wynik ekonomiczny, cena skupu musi wynieść co najmniej 0.75 zł/kg. Od jesieni 2014 do lutego 2015 roku wahała się od 0.40 do 0.60 zł/kg. Podstawowymi wadami są gorzki smak jabłek i niedostateczne wybarwienie skórki. Z tych powodów jabłka tej odmiany nie znajdują nabywców poza krajami Wschodniej Europy.

Głównym powodem tak wysokiej produkcji była możliwość łatwego eksportu jabłek do Rosji. W 2013 roku przy łącznym eksporcie około 740 tyś. ton, w tym aż 500 tyś. ton było odmiany Idared. Tak duży eksport do Rosji był możliwy nie dlatego, że Rosjanie cenili smak tej odmiany, a niską ich cenę. Warto dodać, że odmiana Idared jest ceniona tylko w dalekiej Rosji i na prowincji. Jak duży wpływ miała odmiana i jakość na cenę naszych jabłek w obrocie międzynarodowym ,świadczą następujące liczby. Cena jednej tony polskich jabłek wynosiła 479 $, chińskich 1000 $, włoskich 1200 $ a holenderskich 1500 $.Nie wiadomo jak długo potrwa rosyjskie embargo na nasze jabłka. Nie widzę szans zbytu około 800 tys. ton jabłek zwykłego Idareda po opłacalnych cenach. Dlatego koniec ery zwykłego Idareda, czyli wysokiej produkcji jabłek tej odmiany. Na uwagę zasługują czerwone sporty tej odmiany.

Czytaj także:
Co dalej z rynkiem polskich warzyw i owoców?
Prof. Makosz: Jak zagospodarować jabłka ze zbiorów?

Początkowo sam byłem zdziwiony nagłemu wzrostowi cen skupu z 0.50 do ponad 1.1 zł/kg. Przyczyną tego są trzy nieprzewidzialne sytuacje. W chłodniach jest mniej jabłek tej odmiany niż w latach ubiegłych. Więcej niż się spodziewano trwa nieoficjalny, eksport do Rosji, przez różne kraje. Wreszcie program rządowy "bezpośredniej dystrybucji". Około 150 000 ton przekazuje sie bezpłatnie, głownie Caritasowi. Wzrósł zbyt jabłek, a z tym związane ceny zbytu. Jedną z reakcji sadowników jest wstrzymanie sprzedaży jabłek. Chłodnie zamknięto z nadzieją na dalszy wzrost cen zbytu. A z tym może być różnie, gdyż w chłodniach jest więcej jabłek niż o tej samej porze w 2013 roku. Dlatego z ostateczna ocenę poziomu cen skupu uzyskane przez poszczególne odmiany trzeba poczekać do końca sezonu. W każdym razie, krótkie i nieprzewidziane sytuacje nie mogą być podstawą do zmiany oceny wartości odmiany, a tym bardzie na przedłużenie ery odmiany Idared w naszym kraju. Problem bardziej złożony, niż krótki okres wzrostu cen skupu. Powtarzam poczekajmy do końca sezonu. Znowu chętnie odpowiem na Wasze pytania i ustosunkuję się do Waszych ocen. Serdecznie zapraszam na konferencję do Lublina w dniu 21 marca. Tam będzie więcej na ten temat. Trzeba się w gronie kompetentnych osób dobrze zastanowić nad przyszłością uprawy jabłoni w Polsce, w tym odmiany Idared .

Prof. dr hab. Eberhard Makosz, fot. flickr.com/berancourt

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here