Glifosat przedżniwnie w rzepaku. Wyjaśniamy, kiedy można go stosować

Dwa lata temu Komisja Europejska ograniczyła stosowanie glifosatu, najczęściej wybieranej substancji aktywnej przeznaczonej do wykonywania zabiegów przedżniwnych. Zmiany te dotyczą warunków, jakie muszą być spełnione, aby można było użyć preparaty zawierające ten związek.

rolnik, rolnictwo, portal rolny, glifosat, rzepak, desykacja, Roundup

Zmiany w prawie

Aktualnie zabieg można przeprowadzić wyłącznie w miejscach wystąpienia dużego nasilenia chwastów uniemożliwiających zbiór oraz dopuszcza się zastosowanie na plantacji lub jej części wyłącznie w sytuacji, gdy stan uprawy lub warunki pogodowe uniemożliwiają osiągnięcie w sposób naturalny jednoczesnej fazy dojrzałości do zbioru. Pozostałe wytyczne dotyczące terminu i warunków agrotechnicznych przeprowadzenia zabiegu pozostają bez zmian. Korzyści związane z przeprowadzeniem tego typu zabiegu, jak zwalczenie chwastów lub umożliwienie zbioru nierównomiernie dojrzewającej plantacji są ewidentne.

Po co oprysk przed zbiorem?

Oprysk glifosatem wykonywany przedżniwnie na plantacji rzepaku ogranicza presję chwastów i dosusza rośliny – obniża wilgotność i nasion i słomy. Takie działanie pozwala na sprawne przeprowadzenie żniw, co ma niebagatelne znaczenie w wielohektarowych gospodarstwach, gdyż dzięki temu zabiegowi plantator może „manewrować” terminem zbioru.

Termin zabiegu

Na ogół oprysk wykonuje się na siedem dni przed planowanymi żniwami, gdy rośliny chwastów znajdują się w fazie intensywnego rozwoju, a wilgotność nasion rzepaku wynosi około 30 proc. Aby prawidłowo określić termin jego wykonania, niezbędna jest lustracja plantacji i zastosowanie wilgotnościomierza. Weryfikację przeprowadza się w następujący sposób: wybieramy losowo 20 łuszczyn ze środkowej części głównej łodygi różnych roślin rzepaku, otwieramy każdą z nich, jeśli ponad 60 proc. nasion zmienia zabarwienie z zielonego na brązowy, to oznacza, iż plantacja gotowa jest do przeprowadzenia oprysku. Postępowanie to powinno się powtórzyć na kilku, typowych dla pola działkach. W fazie BBCH 80-89, tuż przed zbiorem, obserwujemy intensywny przyrost plonu, który może wynosić nawet kilkadziesiąt kilogramów na hektar w ciągu jednej doby. Nie należy zatem przyśpieszać zabiegu. Po poprawnie wykonanej lustracji, pozytywnej weryfikacji, która zakwalifikowała plantację do oprysku na ogół odczekujemy jeszcze 2-4 dni i dopiero przeprowadzamy zabieg. Odpowiednio wykonany zagwarantuje redukcję chwastów, nie tylko jednorocznych, ale i wieloletnich, takich jak perz, ostrożeń czy powój, zbiór nierówno dojrzewających roślin, obniżenie o kilka procent (3-5%) wilgotności nasion – sprawne żniwa bez przestojów. Dzięki niemu zredukowane zostaje prawdopodobieństwo pękania łuszczyn, plantacja też lepiej dosycha po deszczu czy rosie.

„Roundupowanie przed żniwami”

„Roundupowanie przed żniwami” stało się standardowym zabiegiem wykonywanym na zachwaszczonych czy nierówno dojrzewających plantacjach. Jest to najefektywniejszy sposób na zwalczenie chwastów wieloletnich (perz, ostrożeń, powój), a dosuszenie całych nierównomiernie dojrzewających roślin rzepaku pozwala na płynny zbiór. Przykładem preparatu, który dedykowany jest zabiegom przedżniwnym jest Roundup Flex 480. Produkt wyróżnia się szybkim pobieraniem przez roślinę substancji czynnej i jej przemieszczaniem do korzeni. Zastosowana formulacja pozwala na wysoką skuteczność preparatu w zmiennych warunkach pogodowych, nawet gdy już po godzinie od wykonania oprysku spadnie deszcz. Wysoka koncentracja pozwala zmniejszyć o około 30% dawkę. W okresie występowania wysokich temperatur oprysk należy wykonać rano lub późnym popołudniem. Do jego wykonania najlepiej zastosować dysze 0,2 – oprysk średniokroplisty, ciśnienie 2–2,5 bar, dysze z większym wydatkiem stosuje się w ścieżkach przejazdowych.

Tak przygotowany i przeprowadzony zabieg daje istotne korzyści, zarówno jeśli chodzi o przebieg żniw, jak i ilość i jakość uzyskiwanego plonu.

Anna Rogowska

10 KOMENTARZE

  1. Nawet najmniejsza dawka glifosatu powoduje nieodwracalne zmiany w organizmie. Wykrywa się go już w mleku matek karmiących i jest udowodnione, że powoduje raka piersi i chłoniaka nieziarnistego. Rolnicy – opamiętajcie się Wy, bo Państwu to jeszcze chwilę zajmie zanim wyjdzie odpowiednia ustawa. A wtedy co? Pomyślicie wstecz, że laliście syf, który dzisiaj jest zakazany i przyczyniliście się do raka u ludzi? Zmieńcie coś Wy, rolnicy, bo możecie!

  2. Droga pani dziennikarko… Otóż może pani nie pamięta – ale “rundupowanie przedżniwne” nie jest prawnie zabiegiem dozwolonym w państwie polskim. I nie było stosowane wcześniej – dopóki nie wszedł do nas koncern Monsanto. I dziwnym trafem, na spotkania w Ministerstwie Rolnictwa byli zapraszani jego przedstawiciele (oraz amerykańskiej ambasady – dziwny przypadek prawda?). Jako przedstawiciel pasy rolniczej nie powinna pani tworzyć artykułów szczegółowo podpowiadających, jak stosować środek NIEDOZWOLONY prawnie podczas zbiorów. Czyżby jakiś “życzliwy” podpowiadał, co ma pani pisać…? 😀 Cytat: “Tak przygotowany i przeprowadzony zabieg daje istotne korzyści, zarówno jeśli chodzi o przebieg żniw, jak i ilość i jakość uzyskiwanego plonu”… A my konsumenci – czyli ten rolnik, co używa w swojej kuchni oleju rzepakowego do smażenia – kupujemy olej skażony glifosatem – środkiem który wg amerykańskiego sądu przyczynia się ZNACZNIE do powstania nowotworów. Ładnie to tak pisać i zachęcać rolników do łamania prawa, bo mamona z Ameryki naciska?

  3. Niech was pieklo pochlonie i wasze bezmozgie ciala. Odrodzicie jako robactwo i bedziecie splacac calą wiecznosc wasz morderczy proceder. Tak to dziala.

  4. Spokojnie karma wraca. I to dostaniecie nie wy tylko wasz pomiot. Myslicie ze mordujecie innych a tak naprawde mordujecie tez siebie i swoje bachory. One tez wpier …roundap jakby co. Im to im wyjdzie najbardziej. Jestescie na dnie ludzkiej swiadomoaci, dluga i ciezka droga przed wami 🙂

  5. Aż nie wierzę, że takie informacje są zamieszczone na stronie AgroNews. Czy pani Anna Rogowska jest tak niedoinformowana ? czy skorumpowana?

  6. We wszystkich artykułach zachwalających glifosat, jakie znalazłem na necie, autorka jest ta sama: Anna Rogowska. Przypadek?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here