Przygotowanie maszyn rolniczych do zimy

Użytkowane przez rolników maszyny powinny być niezawodne. Chcąc zapewnić ich sprawność w kolejnym sezonie trzeba je oczyścić, zakonserwować i odpowiednio przechować. Wydawać by się mogło, że przygotowanie maszyn do przechowywania zimą nie powinno sprawiać większych trudności, ale jak wynika  z praktyki bywają z tym problemy.

Po zakończeniu prac polowych maszyny przeznaczone do uprawy gleby (takie jak  pługi, agregaty uprawowe i ścierniskowe, siewniki lub kombajny do buraków), najpierw należy umyć wodą. Następnie trzeba je dokładnie oczyścić z błota, piasku i pyłu – najlepiej wodą pod ciśnieniem, aby usunąć zabrudzenia z miejsc trudno dostępnych. Do mycia zastosować można roztwory alkaliczne (wodorotlenek sodu) lub środki emulgujące (roztwory wodne). Sposób mycia i zastosowane przez nas ciśnienie wody zależy od możliwości gospodarstwa. Najlepiej jest do tego celu wykorzystać niewielką myjkę wysokociśnieniową. Musimy jednak pamiętać, że niedokładne mycie maszyny wodą przyniesie więcej strat niż korzyści, bo nie dość, że nie usunie ziemi i innych zanieczyszczeń, to w brud wraz z wodą wniknie w trudno dostępne części maszyn, co sprzyja korozji.

Często, aby dotrzeć do łańcuchów, noży i innych zabrudzonych elementów, należy zdemontować osłony a następnie – po wyschnięciu i zakonserwowaniu (naoliwieniu) – ponownie je zamontować. Po umyciu wodą miejsca, gdzie występują połączenia gumowe lub uszczelniacze, trzeba osuszyć sprężonym powietrzem tak, aby nie doszło do zamarznięcia.

Sprawdzenie stanu powłok malarskich

Ogniska korozji należy niezwłocznie usunąć przy pomocy drucianej szczotki, papieru ściernego bądź ręcznej szlifierki. Powierzchnie malowane muszą być odtłuszczone,  a następnie pokryte farbą podkładową i nawierzchniową farbą antykorozyjną. Środek konserwujący powinno się wstrzyknąć w miejsca, gdzie wałki pracują z tulejami a nie ma smarowniczek.

Elementy robocze maszyn rolniczych wykonane z żeliwa lub stali (lemiesze, talerze, zęby itp.) można konserwować dostępnymi na rynku środkami. Bardzo dobrym preparatem do konserwacji elementów stalowych jest smar używany do konserwacji przestrzeni zamkniętych w pojazdach samochodowych.

Najprostszym sposobem nanoszenia środków konserwujących jest używanie pędzla. Jednak w przypadku konserwacji dużych maszyn byłoby to zbyt czasochłonne. Można wtedy posłużyć się sprężarką powietrza z końcówką do konserwacji, za pomocą której dokładniej  i łatwiej nanosimy preparat na maszynę. Dobrym preparatem jest olej roślinny (np. rzepakowy), bo jest ekologiczny i tani. Niestety, często stosuje się przepracowane oleje silnikowe lub hydrauliczne zatruwające środowisko.

Konserwowanie nie tylko pozwala ograniczyć wpływ czynników zewnętrznych na lakier. Ważne jest i to, aby używany przez nas środek dotarł do elementów trudno dostępnych takich, jak głęboko schowane osie, tulejki czy śruby. Gdy dotrze tam nawet niewielka ilość środka konserwującego, to odkręcenie śruby podczas kolejnej naprawy będzie znacznie łatwiejsze.

Przygotowanie do zimowego postoju maszyn

Wymaga ono wykonania (oprócz mycia) jeszcze kilku niezbędnych czynności. W silniku na ogół wymienia się na zimę olej i wkład filtra oraz oczyszcza suchy filtr powietrza. Zabezpieczyć trzeba także układ paliwowy. Najpierw należy oczyścić korpus filtra paliwa, wymienić wkład i opróżnić zbiornik paliwa. Potem trzeba napełnić ten zbiornik dodając odpowiednią ilość środka zabezpieczającego przed korozją i odpowietrzyć układ paliwowy.   Uruchomienie silnika i utrzymywanie go na średnich obrotach przez około kwadrans spowoduje intensywne przepłukanie całego układu paliwem ze środkiem antykorozyjnym.

Ważne jest też całkowite napełnienie zbiornika paliwem, zwłaszcza w wypadku baków metalowych, co zapobiega skraplaniu się wody na jego ściankach. Woda ta sprzyja korozji, która może powodować zatykanie się filtra paliwa, podobnie zresztą jak lód. W ciągnikach użytkowanych tylko w porach ciepłych w układzie chłodzącym stosuje się nieraz wodę. Przed zimą należy ją bezwzględnie zastąpić płynem nie zamarzającym.

Zabezpieczenie akumulatora

Ujemne temperatury mają bardzo duży wpływ na zdolność rozruchową akumulatora. Akumulator całkowicie naładowany, pod obciążeniem przy 0°C, posiada 65 procent zdolności rozruchowej. Natomiast w temperaturze minus 18°C jego zdolność rozruchowa wynosi tylko około 40 procent. Dzieje się tak ze względu na rosnący opór i wolniej przebiegające reakcje chemiczne. Równocześnie ze spadkiem wydajności akumulatora wzrastają wymagania silnika w porze zimowej, ponieważ olej silnikowy w niższych temperaturach jest bardziej zagęszczony. Należy więc pamiętać, by akumulator był zawsze w pełni naładowany. Stanowi on magazyn energii elektrycznej, która jest niezbędna do uruchomienia silnika.

Zwiększona lepkość środków smarnych i gorsza jakość mieszanki paliwa w silniku prowadzi zimą do konieczności wielokrotnych prób jego uruchamiania. Powoduje to obciążenie akumulatora, spadek jego sprawności, a w konsekwencji niemożność uruchomienia maszyny. Dlatego też zaleca się przeprowadzanie częstych kontroli stopnia naładowania akumulatora (gęstość elektrolitu mierzona areometrem powinna wynosić powyżej 1,23g/cm³). Uzyskane w ten sposób dane informują nas nie tylko o jego sprawności, ale również sprawności całego układu elektrycznego maszyny.

Najlepsze do składowania akumulatorów są suche pomieszczenia, o temperaturze 5–30°C  i ważne jest, aby akumulatorów nie stawiać bezpośrednio na betonie lub powierzchni metalowej.
Ogumienie najlepiej pozostawić nieobciążone. Oznacza to, że maszynę lub ciągnik należy podnieść i podłożyć pod ich osie drewniane bloki. Poza tym powinno się spuścić nieco powietrza – koła pompuje się do maksymalnie 80 proc. ciśnienia roboczego. Gdy pojazdy stoją na otwartej przestrzeni, należy zabezpieczyć opony przed działaniem promieni słonecznych, które źle wpływają na gumę (np. farbą aluminiową, pokrowcami).
***
Należy pamiętać, aby na zakonserwowaną maszynę nie działały czynniki atmosferyczne powodujące zmywanie środka konserwującego. Często praktykowanym sposobem jest przykrycie jej plandeką osłaniającą przed śniegiem i deszczem. Rozwiązanie to ma jednak wady, gdyż parowanie z podłoża (z trawy, gleby) powoduje osadzanie się wilgoci na maszynie. Brak wentylacji i możliwość odparowania wody sprzyja niekorzystnemu zjawisku, powodującemu przyśpieszone rdzewienia elementów. W efekcie może się okazać, że przykrycie okazało się gorsze w skutkach niż postawienie maszyny na wolnym powietrzu.

Pamiętajmy, że nawet najlepsza maszyna nie jest odporna na czynniki atmosferyczne. Właściwe zabezpieczenie na zimowy postój maszyn i urządzeń do produkcji rolnej, pozwoli jednak przedłużyć okres ich eksploatacji, uniknąć przykrych awarii i często kosztownych wydatków ponoszonych na ich usunięcie.

Bogdan Czeberkus
Źródło: Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego, www.modr.mazowsze.pl, fot. sxc.hu
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here