Trzymać rezerwy zboża czy wysyłać – o to jest pytanie?

W sytuacji gdy cały czas zmagamy się z pandemią koronawirusa i mocno martwimy się o przewidywaną suszę, pojawiły się informacje o sprzedaży ogromnych ilości zbóż z rządowych magazynów.

Fakt ten wzbudził dyskusję, w której pojawiają się odmienne opinie rolników, ministerstwa i konsumentów. Z jednej strony postępowanie takie uważane jest za błąd. Wskazuje się, że w obecnej sytuacji zamiast eksportować, powinniśmy zwiększać rezerwy strategiczne. Ponadto duży eksport może się przyczynić do braków zboża na jesieni, a to do nerwowości na rynku i wyższych cen w imporcie. Z drugiej strony pojawia się okazja na zysk ze sprzedaży zbóż po wysokiej cenie.

W ubiegłym roku wyprodukowano więcej zbóż niż wyniosła konsumpcja

Reagując na negatywne komentarze, Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że mamy wystarczające zapasy żywności. W ubiegłym roku, mimo suszy, wyprodukowano więcej zbóż, niż wynosi krajowa konsumpcja. Być może taka sytuacja powtórzy się i teraz. Bardzo dużo będzie zależało od tego, czy będą opady deszczu w maju i w czerwcu. Wzrost cen produktów na rynku w związku z cenami zbóż (pieczywa, pasz) ma być rekompensowany przez mocno obniżone ceny paliw. Przyjmuje się przykładowo, że tylko w około 30% cena pieczywa zależy od ceny zbóż. Jednak z drugiej strony wiemy, że każda zwyżka na rynku zbóż jest pretekstem do podwyżki cen pieczywa.

Oziminy praktycznie bez strat – jest wstępna ocena przezimowania upraw w 2020 r

Trzymać rezerwy czy wysyłać – o to jest pytanie?

Według danych Ministerstwa Rolnictwa w styczniu br. Polska wysłała za granicę 311 tys. ton pszenicy. To sześć razy więcej niż przed rokiem. Według analiz Sparks w marcu było to kolejne 588 tys. ton, wobec 202 tys. ton przed rokiem, w kwietniu zaś – około 400 tys. ton. Ogółem od lipca 2019 do marca 2020 r. wysłaliśmy za granicę 2,8 mln ton zboża, niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Jest to zapewne spowodowane wysokimi cenami za granicą. Jednak o ile sprzedaż przez prywatnych producentów i przedsiębiorców jest w takiej sytuacji całkowicie uzasadniona, bo chodzi przecież o zysk, o tyle rząd musi myśleć nie tyle o zysku, ale na pierwszym miejscu zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego i stabilizacji cen. Te argumenty znalazły się w piśmie Prezesa WIR skierowanym do Ministra Ardanowskiego, wystosowanym w dniu 4 maja br. [Czytaj pismo] O efektach wystąpienia poinformujemy Państwa po otrzymaniu odpowiedzi z resortu rolnictwa.

Źródło: WIR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here