Utylizacja w czasie pandemii COVID – 19

Epidemia COVID – 19, obok ognisk ptasiej grypy i afrykańskiego pomoru świń spowodowała ogromne wyzwanie dla branży utylizacyjnej w całej Polsce.

21 zakładów utylizacyjnych, wyposażonych w 57 linii przetwórczych, zatrudniających 3640 pracowników już od 4 marca pracowało na maksymalnych obrotach, by sprostać wyzwaniom nie tylko pandemii koronawirusa, ale także ognisk ASF oraz ptasiej grypy.

Od początków marca do końca drugiej dekady kwietnia br. zakłady utylizacyjne unieszkodliwiły 167 tys. szt. drobiu (indyków rzeźnych,  brojlerów kurzych, kaczek i gęsi) oraz 33 746 świń i 5 540 dzików.

Od pierwszej wiadomości o wystąpieniu CORONAWIRUSA każdego dnia całą dobę setki kierowców z zakładów utylizacyjnych i zbierających  produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego wyjeżdżały na lotniska, do szpitali, jednostek wojskowych, zakładów żywienia zbiorowego po odpady gastronomiczne obciążone największymi ryzykami chorobowym i rozprzestrzeniania się tego wirusa. Nie oczekując na żadne instrukcje ze świadomością konieczności zabezpieczenia nieprzerwanej pracy branża jako doświadczona w likwidacji ognisk chorób zakaźnych zwierząt gospodarskich dodatkowo wdrożyła ponad standardowe, restrykcyjne zabezpieczenia pracowników przez zakażeniami SARS-CoV-2 oraz „rozwiezieniem” wirusa po Polsce.

Wzmożone standardy bezpieczeństwa

Między innymi wprowadzono zakaz witania się pomiędzy pracownikami i osobami z firm zewnętrznych, wprowadzono obowiązkowe stosowanie rękawic ochronnych i maseczek podczas kontaktu z   osobami trzecimi, zakazano rozmów, gdy odległość pomiędzy  osobami będącymi w zawodowej kontrakcjach są mniejsza niż dwa metry. W zakładach  w wielu miejscach naklejono linie wyznaczające wewnętrzne drogi poruszania się pracowników z rożnych stanowisk i linie demarkacyjne dla każdego z nich. Pracującym na jednej zmianie uniemożliwiono kontakty pomiędzy  sobą, a zadania pomiędzy pracownikami poszczególnych zmian oraz pomiędzy pracującymi na liniach przetwórczych i administracją, przekazuje się mailowo lub telefonicznie. Także przekazywanie zadań pomiędzy poszczególnymi zmianami odbywa się telefonicznie i mailowo po to, by ich członkowie (pracownicy) nie mieli ze sobą kontaktu w żadnej sytuacji i wykonywanych czynnościach. Wprowadzono zakaz prowadzenia zbędnych rozmów pomiędzy pracownikami i osobami z firm zewnętrznych, ograniczając je  do absolutnego minimum. Poczta i dokumenty wchodzące do zakładu są objęte obowiązkową 48 godzinną kwarantanną.

Dezynfekcja to podstawa

Na każdym linii przetwórczej umieszono zbiorniki  z płynami dezynfekcyjnymi do spryskiwania rąk, środków wewnętrznego transportu i narzędzi sprzątających. Przed wejściem na hale produkcyjne, szatnie, stołówki są wyłożone maty dezynfekcyjne. Na każdym  stanowisku umieszczono niecki z płynami dezynfekcyjnymi, z których pracownicy korzystają do dezynfekcji podłóg i urządzeń.  Wszystkie te środki  wprowadzono w celu zabezpieczenia produkcji przed zagrożeniem mikrobiologicznym.

Ustalono także zasadę, ze na stołówkach zakładowych w jednym czasie może przebywać tylko jedna osoba. Po posiłku każda z nich środkiem dezynfekcyjnym jest zobowiązana odkazić stół, krzesło i klamkę/poręcze drzwi.

Wszyscy kierowcy zakładów utylizacyjnych oraz transportowych firm zewnętrznych przed wejściem na teren zakładu muszą mieć założone maseczki ochronne, rękawice i posiadać płyn dezynfekcyjny. Istnieje zakaz opuszczania kabin pojazdów po wykonaniu czynności niezbędnych do rozładunku i załadunku surowców i materiałów eksploatacyjnych.

Pracownicy mogący mieć kontakty z osobami pracujących w szpitalach oraz przebywającymi na kwarantannie są wysłani na urlopy (mężowie, synowie pielęgniarek, osób zatrudnionych w szpitalach).

Całodobowo, na bieżąco dezynfekuje się wszystkie krytyczne punkty instalacji przetwórczej (klamek, drzwi, zasów, poręczy, uchwytów, pochwytów itp.) zakładów. Pomiędzy zakładami, z których każdy jest prowadzony przez prywatnego przedsiębiorcę, nawiązano wymianę informacji, doświadczeń, a na wypadek dezintegracji stanów zatrudnienia, uzupełnienia brakujących pracowników w jednym zakładzie kadrami zakładu usytuowany najbliżej potrzebującego personalnego wsparcia.

Intensywność dotychczas stosowanych środków ochrony indywidualnej pracowników powoduje to, że w zakładach utylizacyjnych należy podejmować niestandardowe działania w celu uzupełniania ich szybko wyczerpujących się zapasów.

Związek Pracodawców Przemysłu Utylizacyjnego apeluje do ministra rolnictwa

Związek Pracodawców Przemysłu Utylizacyjnego reprezentujący branżę wystąpił do właściwych władz z wnioskiem o:

  • wpisanie zakładów tej branży na listę podmiotów, które w stanach nadzwyczajnych mogłyby korzystać za rezerw państwowych, oraz
  • wprowadzenie do obrotu dokumentów handlowych, faktur i wszelkich innych wraz z ich archiwizowaniem na nośnikach elektronicznych w zamian za obecnie stosowane ich wersje papierowe, co całkowicie wyeliminuje osobiste kontakty pomiędzy odbierającymi i przekazującymi ryzykowny materiał do unieszkodliwienia.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na gruncie prawa w tzw. „tarczy anty kowidowej 2” te jakże minimalistyczne dla ciągłości i bezpieczeństwa epidemiologicznego i epizootycznego kraju  wnioski uwzględnił.  Doprowadził do zmiany ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Branża unieszkodliwiająca odpady gastronomiczne, produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego z ognisk grypy ptasiej i afrykańskiego pomoru świń, zwierzęta padle w gospodarstwach rolnych, produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego z ubojni i zakładów przetwórstwa mięsnego, jej przynależne zadania wykonuje z zastosowaniem najlepszych z obecnie na świcie dostępnych technik i technologii oraz z pietyzmem i dbałością o to, by w czasie tak intensywnie skumulowanych ryzyk nie zawieść swoich klientów i społeczeństwa.

Źródło: ZWIĄZEK  PRACODAWCÓW  PRZEMYSŁU  UTYLIZACYJNEGO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here