Wieś postawiła na PiS

Wstępne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie wygrywa na wsi, osiągając ponad 56 proc. głosów wobec 27,5 proc. dla Koalicji Europejskiej.

eurowybory 2019, Konfederacja, PiS, Koalicja Europejska, Wiosna, wybory do PE 2019

Wczorajsze wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość przed Koalicją Europejską – wynika z danych po przeliczeniu głosów z 96 proc. komisji wyborczych. Sondażowa frekwencja wyniosła 43,4 proc.

PiS otrzymało poparcie 46,01 proc. badanych, a Koalicja Europejska – 37,87 proc. Na trzecim miejscu jest Wiosna z wynikiem 6,02 proc., a za nią Konfederacja, która zatrzymała się tuż pod progiem wyborczym z 4,55 proc. poparcia.

Poniżej 5-procentowego progu znalazły się również: Kukiz’15 (3,71 proc.) i Lewica Razem (1,23 proc.), a na pozostałe ugrupowania głos oddało 0,4 proc. pytanych – wynika z danych po przeliczeniu głosów z 96 proc. lokali wyborczych.

Oficjalne dane mają zostać opublikowane dziś (27 maja) wieczorem.

Wieś za PiS, miasto za PE

Według sondaży Ipsos na PiS zagłosowała większość, bo aż 56,3 proc. mieszkańców wsi. Drugie miejsce miejsce zajęła KE, jednak z wynikiem ponad dwukrotnie gorszym – 27,5 proc., a na trzecią i ostatnią w tym rankingu Konfederację oddało głos 5,5 proc. mieszkańców wsi. Żadne z pozostałych ugrupowań nie przekroczyło na wsi progu wyborczego

Odwrotna sytuacja była w miastach, gdzie wygrała Koalicja Europejska przed PiS. Według sondaży największą przewagę  nad PiS KE miała w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców – 50,4 proc. Osób oddało głos na Koalicję, a 27 proc. na PiS. W dużych miastach na trzecim miejscu znalazła się Wiosna – 10,2 proc, a Konfederacja na czwartym z poparciem 5,9 proc. wyborców.

Mieszkańcy wsi stanowią niemal połowę (47,5 proc.) wyborców PiS, miastach do 50 tys. mieszkańców – 23,7 proc., a w miastach od 51 do 200 tys. – 13 proc. Natomiast w przypadku Koalicji jest odwrotnie – największą grupę (28,4 proc.) stanowią wyborcy z miast do 50 tys. Mieszkańców. Spośród wszystkich głosujących na KE jedna czwarta pochodziła ze wsi, a wyborcy z miast powyżej 500 tys. mieszkańców – 17,2 proc.

W przypadku większości komitetów wyborczych najliczniejszą grupę stanowili wyborcy ze wsi – zarówno w odniesieniu do Konfederacji (32,4 proc.), Wiosny (26,7 proc.), Lewicy Razem (31 proc.), jak i Kukiza (38,1 proc.).

Młodzi zostali w domu

Z sondażu Ipsos wynika także, że w niedzielnych wyborach głosowało tylko niewiele ponad jedna czwarta (27,6 proc.) uprawnionych w wieku od 18 do 29 lat, a ponad połowa (53,9 proc.) tych z przedziału 50-59 lat. Do urn poszło także niemal połowa (48 proc.) wyborców powyżej 60. roku życia oraz z przedziału 40-49 lat (47,6 proc. ). Natomiast w grupie 30-39 lat w niedzielnych wyborach uczestniczyło 37,8 proc. uprawnionych.

Najmłodsza grupa głosujących najchętniej wybierała kandydatów PiS (28,4 proc.), a kandydaci Koalicji Europejskiej tylko nieznacznie mniej (27,3 proc.). Są to jednak wyniki słabsze niż wśród ogółu wyborców (PiS – 42,4 proc., KE – 39,1 proc.).

Młodzi znacznie częściej niż starsi głosowali na mniejsze partie: trzecie miejsce w tej grupie zdobyli kandydaci Konfederacji (18,5 proc. głosów), a czwarte (13,7 proc.) – kandydaci Wiosny. Wśród osób poniżej 30. roku życia na mandaty zdobyliby również przedstawiciele Kukiz’15 (8,3 proc. podczas gdy nie przekroczyli progu wyborczego, zdobywając 4,1 proc. głosów). Lewicę Razem poparło tylko 2,6 proc. młodych wyborców.

Polska podzielona niemal równo na pół

PiS uzyskało najlepsze wyniki w okręgach na wschodzie kraju, gdzie poparcie dla tego ugrupowania przekroczyło 50 proc, a Koalicja Europejska w zachodniej części Polski. W województwie podkarpackim na PiS głosowało aż 62,7 proc. wyborców, w województwie lubelskim 56,6 proc., w świętokrzyskim – 56 proc., w małopolskim – 53,3 proc., podlaskim – 52,3, w łódzkim – 44,6, warmińsko-mazurskim – 44, mazowieckim – 41,7 a w śląskim – 41,9.

Natomiast Koalicja Europejska najwyższy wynik uzyskała w województwie pomorskim (52,1 proc.) a głosy ponad połowy wyborców zdobyła jeszcze tylko w województwie lubuskim (51,8 proc.). W województwie opolskim kandydaci Koalicji Europejskiej otrzymali uzyskali 48,1 proc. głosów, wielkopolskim – 46,2 proc., zachodniopomorskim – 45,8 proc., kujawsko-pomorskim 44 proc., a w dolnośląskim – 42,5 proc.

Bardzo spokojne wybory

W ocenie zastępcy przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Sylwestra Marciniaka “wybory przebiegły w sposób bardzo spokojny” jak na niemal 30 milionów wyborców głosujących w ponad 27 tysiącach obwodowych komisji wyborczych. “W czasie eurowyborów odnotowano 19 zdarzeń, które można określić jako przestępstwa, stwierdzono też 90 wykroczeń” – poinformował.

Wiceszef PKW zapowiedział również na dziś trzy konferencje prasowe Komisji: o godzinie 10, 13.30, 18.30 i 22. “Chyba, że wcześniej będą znane oficjalne wyniki, które uzyskamy z obwodowych komisji wyborczych, następnie przekazanych do rejonowych komisji wyborczych i wreszcie do trzynastu okręgowych komisji wyborczych” – zastrzegł Marciniak.

Mandaty

Jeśli potwierdzą się wyniki sondażu, to PiS otrzyma 24 mandaty w unijnym zgromadzeniu, a Koalicja Europejska o dwa mandaty mniej (22). Przedstawiciele pozostałych dwóch ugrupowań, które pokonały próg wyborczy, czyli Wiosny Roberta Biedronia i Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy, obejmą po trzy mandaty.

Największe poparcie w skali kraju (według IPSOS ponad 471 tys. głosów) uzyskała była premier Beata Szydło (PiS), a wśród wśród kandydatów Koalicji Europejskiej Jerzy Buzek, który najwięcej głosów otrzymał w poprzednich wyborach. Również drugi wynik w Polsce – 389 tys. głosów – uzyskała przedstawicielka PiS Jadwiga Wiśniewska.

Rekordowa frekwencja

Frekwencja w tegorocznych wyborach do PE wyniosła 43 proc., co stanowi niemal dwa razy więcej niż w poprzednim głosowaniu z 25 maja 2014 r. (wyniosła wtedy 23,82 proc.). Również według danych PKW z godz. 17 frekwencja była znacznie wyższa niż w 2014 r.

Podczas trzeciej niedzielnej konferencji prasowej wiceszef PKW poinformował, że wynosiła 32,51 proc., podczas gdy w poprzednich wyborach o godz. 17.30 (bo pięć lat temu o tej porze zbierano dane) było to tylko 16,91 proc. “Czyli prawie uległa podwojeniu” – zwrócił uwagę Marciniak. “Sądzę, że po godzinie 21 frekwencja na pewno przekroczyła 40 proc.” – dodał na wieczornej konferencji prasowej.

Według sondaży exit poll do urn wybrało się 39,2 proc. uprawnionych do głosowania wyborców ze wsi i 51,3 proc. w dużych miastach. Ostateczne dane dotyczące udziału Polaków w niedzielnym głosowaniu zostaną przekazane po uzyskaniu danych ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych.

Źródło: Barbara Bodalska | EurActiv.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

4 × 5 =