Wygłodniałe rośliny czekają na azot. “Przez bzdurne przepisy nie możemy go podać”

– Azot powinien czekać na roślinę, a nie na odwrót. Tymczasem bzdurne przepisy uniemożliwiają nam jego podanie – denerwują się rolnicy. I mają rację, bo pogoda już dała roślinom sygnał do wiosennego przebudzenia się, więc wygłodniałe po zimie uprawy od razu powinny zostać dokarmione. Ale przepisy nowej Dyrektywy Azotanowej zabraniają nawożenia azotem przed 1 marca.

Od kilku dni w wielu rejonach Polski utrzymują się wysokie jak na tę porę roku temperatury. Dłuższe ocieplenie może być sygnałem dla niektórych gatunków zbóż i rzepaku do wznowienia wegetacji. W takich warunkach aż prosi się o wysianie pierwszej dawki azotu, bo zgodnie z zasadami praktyki rolniczej, to azot powinien czekać na roślinę, a nie na odwrót.

Jednak w tym roku nie jest to możliwe z uwagi na przepisy nowej Dyrektywy Azotanowej, które zabraniają podania azotu przed 1 marca.

– Dla wielu to duży problem, który będzie skutkował nieodwracalnymi konsekwencjami. Idiotyczne przepisy przypieczętowane przez polskich urzędników i polityków nie pozwalają nam normalnie pracować – komentują rolnicy zrzeszeni w AgroUnii.

A na niektórych plantacjach już można zauważyć pierwsze przyrosty korzeni.

– Sprawdziłem w kilku miejscach na swoim polu, i okazuje się, że pszenica poczuła wiosnę i wznawia wegetację, o czym świadczą białe przyrosty korzeni – mówi w rozmowie z nami rolnik spod Płocka.

– Już powinienem wysiać azot, a tymczasem prawo mi nie zezwala. Przez 5 kolejnych dni dobowa temperatura powietrza wyniosła u mnie 6˚C, a więc jak najbardziej moja pszenica ruszyła z wegetacją – dodaje gospodarz.

Rolnicy zwrócili się do ministra z apelem o niestosowanie kar wobec tych, którzy wbrew przepisom zdecydują się podać azot wcześniej. Póki co takiej zgody nie ma i zapewne nie będzie, więc z wyjazdem w pole należy poczekać do piątku.

Kamila Szałaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here