Wyższe dochody rolników. Cyfrowy rynek rolny to przyszłość

Dziś rolnicy otrzymują zaledwie 21 proc. ceny detalicznej, którą klienci płacą w supermarketach. Cyfrowe rynki rolne mają szansę zagwarantować lokalnym rolnikom i producentom znacznie sprawiedliwsze warunki niż zdominowany przez większe firmy handlowe “wolny” rynek. A konsumentom większy wybór i lepszą jakość produktów – relacjonuje EURACTIV.de.

rolnik, rolnictwo, portl rolny, Euractiv, żywność, internet, sprzedaż bezpośrednia

Krótkie łańcuchy dostaw nie są nową ideą. Sprzedaż bezpośrednia przez drobnych wytwórców, rolnictwo wspierane przez społeczność, a także stacje samoobsługowe dla produktów regionalnych stały się trendem. Jednocześnie supermarkety w dużych niemieckich miastach zaczęły korzystać z zewnętrznych usługodawców, by ich produkty mogły być bezpośrednio dostarczane do domu klienta. Czemu by zatem nie połączyć obu tych trendów i dostarczać żywność regionalną za sprawiedliwą cenę – nie z supermarketu, ale bezpośrednio od rolnika z okolicy?

Sprawiedliwość dla drobnych producentów rolnych

Termin “cyfrowe rynki rolne” opisuje nową koncepcję, która wykorzystuje internet jako rynek dla produktów rolnych. Ich celem jest coś więcej niż tylko “cyfrowe skrócenie” odległości między producentem a konsumentem. Osiągnięcie bardziej sprawiedliwych cen i warunków handlowych dla małych gospodarstw rolnych jest jednym z zamierzeń nowej europejskiej polityki rolnej. Komisarz ds. rolnictwa i rozwoju wsi Phil Hogan dawał już wcześniej do zrozumienia, że rozwój wielkich przedsiębiorstw rolnych nie powinien być w przyszłości wspierany na taką skalę przez środki unijne.

Grupa zadaniowa ds. rynków rolnych (Agricultural Markets Task Force – AMTF) ma w szczególności na celu przedstawić konkretne propozycje, w jaki sposób wspierać pozycję rolników w ramach łańcuchu dostaw żywności. Jednym z elementów jest redystrybucja subsydiów rolniczych do mniejszych przedsiębiorstw.

Od teorii do praktyki

Tego typu pomysły brzmią świetnie w teorii, budzą jednak pewne wątpliwości u drobnych wytwórców, takich jak Michael Beyer. Nie wierzy on, że sytuacja się realnie zmieni: “Czego wszyscy potrzebujemy – mam tu na myśli zarówno producentów, jak i konsumentów – to całkowita zmiana kierunku, w jakim zmierza europejskie rolnictwo na rzecz zrównoważonego rozwoju”.

Obecnie zaledwie kilka sieci handlowych i korporacji decyduje o tym, co Europejczycy codziennie kładą na swoich talerzach. Taki stan rzeczy ma nie tylko negatywne konsekwencje dla konsumenta poprzez ograniczenie różnorodności i jakości żywności, jaką spożywamy, ale też dla drobnych rolników, którzy często są zmuszani do zakończenia działalności.

Wyżej wymienione przyczyny powodują, że Beyer i wielu, zwłaszcza młodych, rolników szuka nowych kanałów sprzedaży, takich jak cyfrowy rynek rolny Markta z Austrii. Na tej platformie Beyer może otworzyć swoje własne “stoisko targowe” i oferować produkty potencjalnym klientom bezpośrednio. Szanse, że znajdzie wielu klientów poprzez tę stronę, która wystartowała 1 marca 2018 r., są wysokie. Oferuje on rzadkie, tradycyjne warzywa, które nieczęsto można znaleźć w supermarketach, a które przyciągają grupy docelowe zorientowane na świadome odżywianie.

Zwłaszcza dla takich niszowych, regionalnych produktów, cyfrowe rynki rolne mogą się okazać dobrą możliwością dla sprzedaży bezpośredniej, ułatwiającą przetrwanie w czasach cyfryzacji detalicznego handlu żywnością przejmowanego przez takich gigantów jak Amazon. Na razie wysiłek logistyczny jest wciąż stosunkowo wysoki, ale zespół Markta planuje rozszerzyć współpracę z lokalnymi dostawcami w większych miastach.

Zmiana relacji handlowych

Jednak głównym celem rynków wirtualnych pozostaje wywrócenie do góry nogami przemysłowych struktur dystrybucji i stworzenie bardziej sprawiedliwych relacji handlowych dla drobnych producentów. Wówczas rolnicy zyskaliby więcej niezależności i autonomii od rynkowych cen i warunków produkcji, byliby również w stanie nadążyć za globalną konkurencją.

Według Eurostatu rolnicy otrzymują zaledwie 21 proc. ceny detalicznej, którą klienci płacą w supermarketach.

Mając to na uwadze, 20-procentowa prowizja, jaką pobiera Markta jest znacznie bardziej sprawiedliwa w stosunku do rolników i sprawia, że mają oni znacznie większy udział w zyskach – uważa Beyer.

Jeśli cyfrowe rynki rolne rzeczywiście staną się powszednie w przyszłości, wygląda na to, że mają szansę przynieść większe dochody rolnikom, dostęp do świeżych, sezonowych produktów regionalnych dla konsumentów, krótsze odległości w transporcie, mniejszą liczbę opakowań i większą spójność społeczną na poziomie lokalnym, stając się atrakcyjną alternatywą dla supermarketów.

Źródło: Ama Lorenz | EurActiv.plEURACTIV.comEURACTIV.de | tłumaczenie: Aleksandra Kluczka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

10 + thirteen =