Zaprawianie nasion zbóż. Kiedy będzie praktyką rolnictwa zrównoważonego, a kiedy nie?

Stosowanie środków ochrony roślin, w tym również zapraw nasion jest elementem zrównoważonej produkcji rolnej tak długo, jak zabieg z ich użyciem wykonywany jest efektywnie, czyli mądrze i w sposób odpowiedzialny wobec środowiska oraz człowieka. Kiedy zatem będzie on zrównoważony, a kiedy nie?

Zaprawianie nasion, zboża, zaprawa nasienna, rolnictwo zrównoważone, Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego ASAP,

 Zabieg opłacalny

Zaprawianie nasion jest istotnym elementem planu ochrony roślin w gospodarstwie, ponieważ pozwala zadbać o zdrowie i jakość upraw już na samym ich starcie. Zabieg ten tworzy barierę ochronną dla grzybów, w szczególności obserwowanej od kilku lat pleśni śniegowej, wirusów, bakterii, czy szkodników. W efekcie nasiona są mniej narażone na stres abiotyczny, wynikający z warunków polowych, są silniejsze, a dodatek nawozu do nasiennego dostarcza im niezbędnych do wzrostu i rozwoju mikroelementów. Ponadto aplikacja zaprawy bezpośrednio na ziarno ogranicza działanie ochronne tych środków na chwasty, a w przypadku preparatów owadobójczych, nie szkodzi owadom pożytecznym.

Dlaczego ten zabieg należy do praktyk rolnictwa zrównoważonego? Bo jest opłacalny z punktu widzenia ekonomicznego, agrotechnicznego, ekologicznego i społecznego. W aspekcie ekonomicznym pozwala on zadbać o lepsze plony, które są:

  • bardziej powtarzalne – zyskujemy większą przewidywalność co do wielkości zbioru,
  • bardziej homogeniczne – otrzymujemy bardziej wyrównane pod względem jakości ziarno w efekcie równomiernie przebiegającej wegetacji na całej plantacji,
  • lepsze jakościowo – unikamy chorób.

Tym samym pojawia się większa gwarancja uzyskania przewidywanych dochodów z plantacji i możliwość ograniczenia wydatków w przypadku konieczności dodatkowego zastosowania np. fungicydu. Jeśli wykonanie pojedynczego zabiegu w polu pociąga za sobą wydatek w wysokości 30-50 zł/ha, to wspomniany fungicyd kosztuje rolnika kolejne min. 50 zł/ha. Natomiast średni koszt zabiegu zaprawiania wynosi 19-30 zł/ha, w zależności od gatunku, stąd też efekt ochrony upraw w tym przypadku uzyskujemy niższym nakładem.

Mowa tu oczywiście o ochronie roślin w początkowej fazie ich rozwoju, którą następnie należy kontynuować w pozostałej części sezonu.

Kiedy zaprawianie nasion nie będzie mieć znamion praktyki zrównoważonej?

Zapytaliśmy o to specjalistę z firmy PROCAM Polska Sp. z o.o., Pana Michała Grześkowiaka, Dyrektora Marketingu Działu Nasion:

M.G.: Zabieg ten nie będzie elementem zrównoważonej produkcji rolnej jeśli materiał nasienny pochodzi z nieznanych źródeł oraz jest on porażony chorobami czy insektami w stopniu uniemożliwiającym odpowiednie działanie środka ochrony roślin. Zaprawianie takich nasion nie przyniesie oczekiwanych rezultatów i pociągnie za sobą zbędne wydatki. Aspekt fitosanitarny ma tu kluczowe znaczenie. O higienę należy zadbać na każdym etapie produkcji, również w trakcie sortowania i czyszczenia materiału nasiennego, dzięki czemu unikamy problemów z jakością upraw już na starcie. Zaprawianie nasion zbóż wymaga także wiedzy i doświadczenia w aspekcie doboru odpowiednio ukierunkowanego preparatu oraz zastosowania nowoczesnego, profesjonalnego sprzętu, który umożliwia precyzyjne pokrycie nasion przy zalecanej, nie wyższej niż to konieczne, dawce zaprawy. Im bardziej precyzyjny, właściwie ukierunkowany zabieg, tym większa kontrola związanych z nim kosztów i pewność powodzenia w polu. Prawidłowo wykonany zabieg zaprawiania nasion jest jednym z narzędzi, które pomaga optymalizować proces produkcji w gospodarstwie rolnym, zatem jest praktyką rolnictwa zrównoważonego. Dodatkowo posiadanie specjalnych certyfikatów, np. ESTA, daje gwarancję, że zakład czy gospodarstwo nasienne dokonujące zaprawiania nasion, spełnia wysokie normy jakościowe w przygotowaniu nasion, a jego działalność nie wpływa ujemnie na środowisko.   

Zabieg przyjazny środowisku

Zaprawa nasion zbóż stanowi element Integrowanej Ochrony Roślin. Pozwala ona chronić uprawy przy znacznie niższej, niż w przypadku oprysków polowych, dawce preparatów chemicznych, co w dużym stopniu ogranicza negatywny wpływ środków ochrony roślin na środowisko. Podawane w zalecanej ilości, bezpośrednio na powierzchnię nasion, nie stanowią zagrożenia dla lokalnego ekosystemu, co z kolei może mieć miejsce przy aplikacji dolistnej, gdzie strumień oprysku jest znoszony przez wiatr.

Kiedy ten zabieg nie będzie miał znamion praktyki zrównoważonej?

M.G.: Zabieg ten nie będzie zrównoważony, jeśli nie zagwarantujemy precyzji jego wykonania, a to, jak już wspomnieliśmy, wymaga profesjonalnego sprzętu. Przygotowanie zaprawy niezgodnie z zaleceniami etykiet oraz traktowanie nią nasion np. w betoniarce, w mieszalniku pasz dla zwierząt, w beczce, czy na klepisku, może skutkować błędami w dawkowaniu preparatów chemicznych oraz niedokładnym pokryciu ziaren. W efekcie maleje skuteczność tego zabiegu, a rośnie nasze negatywne oddziaływanie na środowisko, do którego wprowadzamy niepożądaną ilość środka ochrony roślin.

Zabieg bezpieczny dla człowieka

Niskie dawki środków ochrony roślin w zaprawie nie powodują reperkusji w aspekcie bezpieczeństwa produkowanej żywności. Zabieg nie oddziałuje, jak wspomnieliśmy,  negatywnie na środowisko naturalne, a w konsekwencji nie szkodzi człowiekowi. Jest on również bezpieczny dla pracowników gospodarstwa rolnego, pod warunkiem, że przeprowadza go wykwalifikowana osoba, zgodnie z przepisami prawa oraz z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu, który ogranicza bezpośredni kontakt z chemikaliami. Bezpieczeństwo tego zabiegu dla zdrowia człowieka, podobnie jak jego opłacalność dla biznesu rolniczego i nieszkodliwość dla środowiska, decyduje o zrównoważonym charakterze tej praktyki. Nie będzie ona zrównoważona, jeśli zawiedzie którykolwiek ze wspomnianych elementów.

Opracowanie: Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego ASAP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

sixteen + nine =