Zielony Ład. Szansa czy zagrożenie?

– Czym mamy chronić nasze uprawy? – pytali rolnicy podczas Forum Producentów Zbóż i Kukurydzy. Sporo kontrowersji wzbudziła sprawa zmieniającego się klimatu oraz wycofywania kolejnych substancji czynnych w ochronie roślin. 

Forum Producentów Zbóż i Kukurydzy zostało zorganizowane przez Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, Polskie Związek Producentów Kukurydzy oraz Federację Branżowych Związków Producentów Rolnych podczas zakończonych właśnie targów Polagra – Premiery w Poznaniu. Spotkanie odbyło się pod tytułem: „Nowy Zielony Ład a problemy producentów zbóż i innych roślin uprawnych”.

Uprawy bez ochrony

Jednym z dominujących tematów była sprawa wycofywania przez Komisję Europejską kolejnych substancji czynnych.

To jest bardzo niebezpieczne, bo jeżeli mamy uprawiać rośliny, to musimy mieć możliwość zabezpieczenia ich np. przed chwastami. W naszej branży stosowana jest także Integrowana Produkcja. My nie stosujemy za dużych ilości, ale tylko to co jest niezbędne. A Integrowana Produkcja wymaga przynajmniej trzech oprysków – tłumaczył Marian Sikora, przewodniczący Federację Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Termin stosowania nawozów powinien zależeć od pogody

Dużo kontrowersji i krytyki wzbudził przepis dotyczący możliwości stosowania nawozów przez rolników dopiero po 1 marca.

Domagamy się uelastycznienia stosowania nawozów azotowych. Wysłaliśmy odpowiednie pisma do Prezesa Rady Ministrów, ministra rolnictwa oraz ministra gospodarki morskiej. Według naszej oceny w skutek późnego stosowania nawozów azotowych po 1 marca w ubiegłym roku rolnictwo nasz poniosło olbrzymie straty. Prawo nie może przeszkadzać w rozwoju naszego rolnictwa – powiedział Stanisław Kacperczyk prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

Należy wprowadzić elastyczne stosowanie azotu na polach. Klimat się zmienia i te terminy powinny być ruchome. Jak za późno wjedziemy z nawozami to są straty – dodał Marian Sikora z FBZPR.

Obecny na Forum Producentów Zbóż i Kukurydzy MRiRW obiecał rolnikom pomoc i interwencje w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

W poniedziałek minister Jan Krzysztof Ardanowski wysyła do komisarza Janusza Wojciechowskiego wniosek o przyśpieszenie stosowania nawozów azotowych chociaż o te dwa tygodnie – zadeklarował wiceminister rolnictwa Ryszard Kamiński.

KE chce drastycznego ograniczenia nawozów i pestycydów. Rolnicy zaniepokojeni Zielonym Ładem

Zielony Ład. Szansa czy zagrożenie?

Rolnicy wyrazili duże obawy, co do unijnych planów wprowadzenia tzw. Zielonego Ładu i pytali, czy taka polityka będzie szansą dla polskich gospodarstw, czy będzie przyczyniał się do ich upadku.

Europejski Zielony Ład to sztandarowa propozycja nowej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. Jednym z elementów tego planu jest strategia „Od pola do stołu”, która ma zapewnić Europejczykom zrównoważoną i przystępną cenowo żywność.

Nowa przewodnicząca chce, aby produkcja żywności wywierała jak najmniejszy wpływ na środowisko. Dlatego też zaproponowała, by aż 40 proc. budżetu wspólnej polityki rolnej przeznaczyć na walkę ze zmianą klimat.

Dodatkowo w ciągu najbliższych lat zużycie pestycydów i nawozów w rolnictwie ma zostać mocno ograniczone.

– Komisja Europejska będzie współpracować z państwami członkowskimi i zainteresowanymi podmiotami, aby znacząco ograniczyć stosowanie i zależność od chemicznych pestycydów, nawozów i antybiotyków oraz zagrożenia z nimi związane – czytamy w broszurze poświęconej Strategii „Od pola do Stołu”.

Konkretny plan działań i szczegóły strategii poznamy w marcu 2020 roku.

Ziarno z Ukrainy

Producenci zbóż negatywnie ocenili politykę Unii Europejskiej, która zezwala na masowym import zbóż Ukrainy. Ich zdaniem destabilizuje to rynek w kraju oraz stanowi zagrożenie do dalszego rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń, gdyż wirus może zostać zawleczony do Polski z transportach ukraińskiej kukurydzy. Spora część dyskusji została poświęcona kwestii zmieniającego się klimatu co boleśnie odczuwają rolnicy.

Ostatnie lata pokazują, jak wrażliwe i bezbronne wobec różnego typu anomalii pogodowych jest polskie rolnictwo. To nie tylko susza, lecz także nadmiar opadów i duże nasłonecznie wpływają negatywnie na produkcję rolniczą. Brakuje nam rozwiązań przeciwdziałającym zmianom klimatycznym w naszym kraju. Brakuje rozwiązań promujących rozsądną meliorację pól i konserwacji istniejących urządzeń melioracyjnych. Brakuje budowy zbiorników retencyjnych i podejmowania działań w zakresie zatrzymania wody na wypadek suszy. Jednym słowem racjonalnej polityki gospodarowania wodą – podsumował Stanisław Kacperczyk prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

Redakcja AgroNews, fot. Facebook.com/pzprz

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here