Ile zapłacą za rzepak w 2026 roku? Najnowsza prognoza rynku

Światowy rynek rzepaku znalazł się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony ceny rosną pod wpływem napięć geopolitycznych i drogiej ropy, z drugiej – na horyzoncie pojawia się wyraźny sygnał: nadchodzący sezon przyniesie wyraźny wzrost produkcji. To mieszanka, która może mocno namieszać w portfelach rolników.

Ile zapłacą za rzepak w 2026 roku? Najnowsza prognoza rynku

Produkcja rośnie najmocniej od lat. Rzepak wraca do gry

Najświeższe prognozy pokazują wyraźny zwrot na rynku roślin oleistych. Światowa produkcja ma wzrosnąć do 697,5 mln ton, co oznacza wzrost o 1,8% rok do roku. Tym razem jednak to nie soja, a rzepak staje się głównym motorem zmian.

Jak podkreślają analitycy Credit Agricole:
„W sezonie 2025/2026 wzrost produkcji roślin oleistych będzie przede wszystkim efektem wyższych zbiorów rzepaku (+11,1%)”.

To wyraźna zmiana trendu. W poprzednich latach globalny rynek napędzała soja, dziś jej produkcja stabilizuje się, a ciężar wzrostu przejmuje właśnie rzepak.

Europa, Kanada i Rosja zwiększają produkcję

Za dynamiczny wzrost odpowiadają kluczowi gracze:

  • UE: +20,3% (większy areał i lepsze plony),
  • Rosja: +20,4%,
  • Kanada: +14,4%.

Łącznie oznacza to, że globalna produkcja rzepaku osiągnie 95,5 mln ton, wobec 86 mln ton rok wcześniej.

To dobra wiadomość dla przetwórców, ale dla rolników – sygnał ostrzegawczy.

Popyt rośnie, ale nie nadąża za produkcją

Zużycie rzepaku również wzrasta – do 92,7 mln ton (+5,2%), co wynika z większej dostępności surowca oraz rosnącego zapotrzebowania na biopaliwa.

Analitycy Credit Agricole zwracają uwagę:
„Do wzrostu zużycia roślin oleistych przyczyniają się relatywnie niskie ceny oraz silny wzrost cen ropy naftowej, który zwiększa opłacalność produkcji biopaliw.”

Jednak mimo rosnącego popytu produkcja rośnie szybciej niż zużycie.

Zapasy rosną – to sygnał ostrzegawczy dla rynku

Efekt? Wyraźne odbudowanie zapasów:

  • 12,3 mln ton rzepaku w sezonie 2025/2026,
  • wobec 9,9 mln ton rok wcześniej.

Wskaźnik zapasy/zużycie rośnie do 13,3%, co oznacza większy bufor bezpieczeństwa – ale jednocześnie presję na ceny w dłuższym terminie.

Ceny rosną… ale to może być chwilowe

Ostatnie tygodnie przyniosły odbicie cen rzepaku. Powód? Geopolityka.

Jak wskazują analitycy Credit Agricole:
„Wzrost cen rzepaku wynika m.in. z napięć na Bliskim Wschodzie, które podbijają ceny ropy i wspierają rynek biopaliw.”

To jednak czynnik zewnętrzny i potencjalnie krótkoterminowy.

Prognozy cen: stabilizacja z lekkim potencjałem wzrostowym

Według prognoz:

  • ok. 2300 zł/t na koniec 2026 r.,
  • ok. 2400 zł/t na koniec 2027 r..

To poziomy stabilne, ale bez gwałtownych wzrostów.

Rynek pod presją niepewności. Co zdecyduje o cenach?

Najbliższe miesiące będą kluczowe. O kierunku rynku zdecydują:

  • warunki pogodowe u największych producentów,
  • pierwsze prognozy na sezon 2026/2027,
  • rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie,
  • ceny ropy i popyt na biopaliwa.

Jak podsumowują analitycy Credit Agricole:
„Ewentualne prognozy wskazujące na spadek zapasów w kolejnym sezonie mogłyby ponownie wzmocnić ceny rzepaku.”

Wnioski dla rolników: uważna strategia sprzedaży kluczowa

Rynek rzepaku wysyła dziś mieszane sygnały. Krótkoterminowo ceny wspierają czynniki zewnętrzne, ale w tle rośnie produkcja i zapasy.

To oznacza jedno:
nadchodzi okres dużej zmienności, w którym decyzje sprzedażowe mogą przesądzić o opłacalności produkcji.

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj