20 listopada na terenie gminy Zadzim doszło do groźnie wyglądającej kolizji z udziałem dwóch ciągników rolniczych. Według ustaleń policji kierujący ciągnikiem marki Ursus, włączając się do ruchu, nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu New Hollandowi, co doprowadziło do bocznego zderzenia maszyn.

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, jednak konsekwencje prawne okazały się poważne.

Ursus bez dokumentów i bez OC
Kontrola na miejscu ujawniła dodatkowe problemy:
• ciągnik Ursus nie miał dopuszczenia do ruchu drogowego,
• kierujący nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
To oznacza, że oprócz odpowiedzialności za samą kolizję, rolnik musi zmierzyć się z dodatkowymi sankcjami finansowymi.
Konsekwencje dla kierowcy i właściciela
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Poddębicach:
🔹 kierujący Ursusem otrzymał mandat za spowodowanie kolizji,
🔹 dodatkowo ukarano go za brak dopuszczenia pojazdu do ruchu,
🔹 wobec właściciela ciągnika skierowano wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego — co może oznaczać wysokie koszty, ponieważ w przypadku szkód pokrywanych przez UFG obciążeni są właściciele nieubezpieczonych pojazdów.
Dlaczego to ważne?
Kierowcy często traktują lokalne drogi jako „przedłużenie gospodarstwa”, a brak obowiązkowych dokumentów w przypadku maszyn rolniczych jest niestety częstym zjawiskiem. Jednak niezarejestrowany ciągnik lub brak OC może doprowadzić do ogromnych kosztów w razie wypadku lub kolizji.
W przypadku szkody pokrytej przez UFG to właściciel pojazdu musi zwrócić pieniądze — czasem są to dziesiątki lub setki tysięcy złotych.
Apel służb
Policja apeluje do rolników i mieszkańców terenów wiejskich o:
• korzystanie wyłącznie z pojazdów mających dopuszczenie do ruchu,
• bieżący przegląd dokumentów i terminów ubezpieczeń,
• zachowanie szczególnej ostrożności przy wyjeżdżaniu z pól, posesji i dróg gruntowych.
To podstawa bezpieczeństwa na drogach — nie tylko dla kierowców maszyn rolniczych, ale wszystkich użytkowników ruchu.






Ursus okazał się twardszy
Pytanie czemu New holand miał zapięte na turze widły , nie można się poruszać z nimi po drodze , mógł stworzyć zagrożenie na drodze, całe szczęście ursusowi nic poważnego się nie stało 😅
U mnie jezdzo bez blach i OC i nikt nie placze
Całe szczęście że to tylko 60-tka, przecież jak by ten new Holland się spotkał z moim 6 tonowym 1614 to był by skasowany