Pasze GMO dłużej o kolejne 4 lata

Związek Zawodowy Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu wyraża swoje ubolewanie działaniami podjętymi przez posłów Platformy Obywatelskiej zmierzającymi do przydłużenia nie wprowadzania embarga na import pasz z zawartością GMO na kolejne 4 lata.

\"\"

– Stoimy na stanowisku, iż takie postępowanie jest wielce szkodliwe nie tylko dla polskich rolników, ale dla wszystkich obywateli polskich, nie wyłączając tych, którzy proponowaną ustawę chcieliby poprzeć – uważa Danuta Pilarska, prezes ZZRE.

Pilarska przypomina, że już 4.lata temu Polska wprowadziła zakaz importu pasz GMO. Stało się to podczas sprawowania rządów PO-PSL. Wówczas poinformowano rolników ekologicznych, iż vacatio legis tej ustawy będzie trwać do 31 grudnia 2012 roku. Teraz okazuje się, że posłowie PO, przy współudziale parlamentarzystów PSL zamierzają przydłużyć ten okres na kolejne lata.

– Otwarte więc pozostaje pytanie, co stoi za takim postępowaniem posłów PO, którzy w 2008 wprowadzili zakaz importu pasz GMO do Polski, a teraz wycofują się z niego rakiem odkładając embargo na pasze GMO na kolejne lata? – zastanawia się Pilarska.

– Przypominamy, że nasz kraj ma możliwości, by bez najmniejszego kłopotu zabezpieczyć stosowną ilość paszy wysokobiałkowej, niezawierającej zanieczyszczenia GMO. Jest to nie tylko import takowych pasz. Głownie mamy na myśli wzrost hodowli soi niezanieczyszczonej GMO, która może być uprawiana w Polsce lub też zwiększenie areału upraw roślin strączkowych, które w żywieniu zwierząt stosowane były przez wieki. Przypominamy również, że w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest przygotowany program wzrostu areału roślin wysokobiałkowych, a polscy wynalazcy mają już opracowane metody produkcji pasz nadających się do intensywnego skarmiania zwierząt hodowlanych. Należy tylko żałować, iż najwyższe czynniki państwowe (tak jak miało to miejsce w poprzednim ustroju) nie zawsze są zainteresowane rozwojem własnego przemysłu, w tym wypadku rolno-przetwórczego.

Proponujemy, by zamiast wprowadzenia kolejnego okresu, w którym ustawa zakazująca importu pasz z GMO będzie tylko martwym prawem, wprowadzić okresy przejściowe podczas, którego stopniowo będzie dochodzić do zmniejszania udziału w paszach surowców rodzimej produkcji m.in. łubinu, grochu, bobiku i soi niemodyfikowanej genetycznie. Zapewni to dochody polskim producentom roślin przeznaczonych na pasze, ułatwi to rolnikom produkcję bez GMO, częściowo uniezależni nasz kraj od importowanych surowców paszowych, a konsumentom polskim da realną możliwość zakupów żywności niemodyfikowanej genetycznie oraz poprawi wizerunek dobrej jakości polskich produktów na rynkach zagranicznych – czytamy w stanowisku ZZRE.

Redakcja AgroNews, fot. dreamstime.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here