Rolnicy chcą mieć możliwość wstąpienia w struktury Kół Łowieckich. Czy mogą?

Rolnicy chcą mieć możliwość wstąpienia w struktury Kół Łowieckich. Wniosek do Polskiego Związku Łowieckiego  o uwzględnienie 30% udziału rolników w strukturach wystosował  Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Jak wskazała Małopolska Izba Rolnicza, rolnicy z powiatu limanowskiego, którzy chcieli zostać myśliwymi otrzymali odmowę. Argumentowano ją wystarczającą liczbą myśliwych w kole.

Każda osoba fizyczna posiada prawo do zrzeszania się

W odpowiedzi PZŁ poinformował, że nie dyskryminuje ani też nie faworyzuje żadnej grupy społecznej pod kątem przynależności do Polskiego Związku Łowieckiego czy też kół łowieckich. Koła łowieckie są osobami prawnymi będącymi członkami Polskiego Związku Łowieckiego. Pozbawia to Polski Związek Łowiecki możliwości tak daleko idącej ingerencji w skład osobowy kół łowieckich. Obok kół (osób prawnych) członkami Polskiego Związku Łowieckiego są osoby fizyczne nieposiadające przynależności do kół łowieckich. Każda osoba fizyczna posiada prawo do zrzeszania się. Wolność zrzeszania się jest fundamentem, na którym budowane są kola łowieckie.

PZŁ pracuje nad wewnętrzną strategią zwalczania ASF

Każdy rolnik jest dla PZŁ bardzo cenny

PZŁ poinformował, iż to właśnie rolnicy są najbliższą myśliwym grupą społeczną.

Każdy rolnik, który chce być członkiem nie tylko koła ale przede wszystkim członkiem Polskiego Związku Łowieckiego jest dla PZŁ bardzo cenny. Dzięki członkostwu w Polskim Związku Łowieckim rolnicy mają niepowtarzalną możliwość aktywnego uczestnictwa w prowadzeniu gospodarki łowieckiej – czytamy w piśmie PZŁ.

Źródło: KRIR

34 KOMENTARZE

  1. Baju.. Baju.. Myśliwy z wieloletnim stażem nie ma szans na przyjęcie do koła, a przyjmą rolników którzy zagrożą interesom kilku cwaniakow w kole.. Już to widzę.

    • KŁ były i są hermetycznie zamknięte!
      Nikt obcy bez układów i dużych znajomość nie ma możliwość dostania się do KŁ.
      W Polsce dostęp do łowiectwa ma tylko 0,3% społeczeństwa !!!
      Bez łapówek sponsorowania i darowizn o inaczej wartość szanse na dostanie się do KŁ w swoim miejscu zamieszkania są bliskie 0!!!

      • Antonio

        Każdy obywatel naszego kraju może zostać myßliwym , nad czym bardzo ubolewam bo w przeciągu max 1,5 roku.
        Możesz być myśliwym nie stowarzyszonym,
        taki ,, rycerz bez ziemi”, jesteś myśliwym przy PZŁ ale nie należysz do żadnego koła Łowieckiego. Czyli , jak ten rycerz, jesteś myśliwym masz pozwolenie na broń, masz broń i nie masz gdzie polować.
        Ale nie jest to problemem, bo wiele kół takim wolnym strzelcom chętnie daje odstrzały na dziki.
        Bycie ,rycerzem bez ziemi’ ma swoje plusy
        Nie każdy ma czas na prace gospodarcze w kole, na pilnowanie pól przed szkodami i co najważniejsze nie zawsze a raczej nigdy nie znajdziesz koła w swojej okolicy.
        Ja przez 5 lat dojeżdżałem 170km do obwodu Łowieckiego, powiedz mi ile razy byłoby ciebie stać jechać w miesiącu na polowanie?
        Więc nie pitol .
        Darz Bór.

      • Koła i członkostwo powinna być elita, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Arystokracja ducha, etyki, tradycji łowieckiej, przestrzegającą przepisów prawa i krzewiąca miłość do przyrody.
        Dlatego należy zmniejszyć liczebność członków kół o 2/3cie. Przeprowadzić swego rodzaju audyt. W przeciwnym razie będzie tak jak jest i jeszcze gorzej.

        • Jest elita post peerelowska która podtrzymuje tą patologię i szkodzi tak naprawdę rolnikom i całemu społeczeństwu

  2. Każdy rolnik rwie się by stawać o świcie na zasiadkę,budować ambony , dokarmiać zwierzynę,jeździć na strzelnicę ,nocami polować przy księżycu- a gospodarstwo,zwierzęta gospodarskie,zasiewy,żniwa oraz żona i dzieci poczekają….

  3. Przyjmą do koła , ale nie dostaniesz grosza za szkody.Tyle jest warty rolnik w kole.PZL uważa siebie za elitarny krąg ,do którego mają wstęp tylko wybrańcy.Dlatego kochani rolnicy – musimy grodzić swoje pola i chronić swoją własność przed tymi panami i to jak najszybciej.Niech polują sobie w lesie ,a nie wypasają zwierzynę łowną na zasiewach rolnika.

    • Już widzę jak grodzisz 300 ha kukurydzy. Płaczesz o 2 ha zbuchtowanego pola, a pół bańki ot tak wywalisz na płot. Już wszyscy lecą grodzić.

    • Dzień dobry
      Miła Pani jeżeli ktoś chce się wypowiadać na jakiś temat w sposób tak autorytarnie powinien najpierw posiąść wiedzę. W tym przypadku o dzikach. Poluję w Kole w którym zostały wypłacone duże odszkodowania członkom koła będącym rolnikami.
      Pozdrawiam

  4. Jestem od 25 lat myśliwym… Wstęp do koła mają, rodzina, kolesie, łapówkarze{ od 7 do 30 tyś} Natomiast zarządy okręgowe PZŁ czuwają nad tym by tym układom nic nie przeszkodziło istnieć dalej. Koła to większości układ rodzinno-koteryjno-polityczny… Smród na odległość…

    • Wszystko racja. Bez odpowiednich układów i kasy nie ma szans na członkostwo w kole. Z drugiej strony powszechny dostęp bez rygorystycznych kryteriów i trudnych egzaminów byłby rozwiązaniem jeszcze gorszym. Koła to powinna być elita jak przed wojna i za pierwszej Rzeczpospolitej. Inaczej to grupa cwaniaków, pijaków i kłusowników.

  5. A w jakim celu miałby być przyjęty do koła? Jeżeli chce pilnować swoich upraw i będzie nie zrzeszonym członkiem PSL to na pewno otrzyma upoważnienie od Lowczego koła na którego terenie gospodarzy. Łowiectwo to pasja a nie “mięsiarstwo”. A z ekonomicznego punktu widzenia też będzie dla takiego rolnika korzystniej. Ale o tym niech każdy się dowiaduje u źródła czyli zarządu Koła z jego terenu.

  6. “Obszary Łowieckie” mieszczą się w większości na ziemiach rolników i to na ich plonach tuczy się zwierzyna …nic prostszego jak wyłączyć swoje ziemię z obwodów łowieckich wtedy się okaże że cóż z tego że “asy “z kół łowieckich mają zabawki jak nie ma się gdzie bawić…

  7. Trzeba lat by powoli zacząć uczyć rolników łowiectwa i jego zasad. Ale zacząć trzeba. Przyjęcia ich muszą być prawnie obwarowane, inaczej nic z tego nie wyjdzie. Obecnie obowiązują, … układy, układy, układy. Też tak wchodziłem

  8. W moim kole na 96 członków – 21 osób to są rolnicy, którzy z dużym zaangażowaniem pomagają nam w zagospodarowaniu obwodów łowieckich własnym sprzętem rolniczym. W każdym kole powinni być rolnicy!

  9. Jestem rolnikiem i od 25 lat myśliwym. Takich jak ją rolników- myśliwych jest w naszym kole kilku. Normalnie: złożyli podanie o przyjęcie, zdali egzamin, płacą składki i polują. Normalnie- jak każdy: nauczyciel, kierowca, przedsiębiorca, czy rolnik… Zawód nie ma tu nic do rzeczy.

  10. Rolnikom mącą w głowie ich populiści którzy siedzą na stołkach w różnych wiejskich organizacjach że ich pole ich zwierzyna, ale średnia polskich gospodarstw to 10.75ha czy na takiej powierzchni będzie bytować na stałe łoś jeleń dzik ? Często przytaczane są przykłady z USA więc zadaję pytanie czy u nich bizony niedźwiedzie, jelenie są prywatne ?
    Ostatnio modne jest hasło wyłączania pola z obszaru polowań, Mój znajomy myśliwy mieszkający w Niemczech i tam polujący pokazał mi zbiór ich przepisów, otóż kiedy niemiecki bauer wyłączy swoje pole z obwodu łowieckiego to zwierzyna bytująca na jego polu traktowana jest jako ostoja zwierzyny i wtedy bauer płaci odszkodowanie sąsiadom, w wysokości 100% w odległości do 0.5 kilometra powyżej 0.5 km płaci 50 % Jeżeli dojdzie do kolizji samochodu ze zwierzyną z jego terenu pokrywa wszystkie koszty naprawy samochodu uszczerbku na zdrowiu itd a to są dziesiątki tysięcy euro, wiec z tego powody niemieccy bauerzy nie kwapią się do tego. Nasi polscy rolnicy chcieliby tylko brać i nic nie dawać w zamian. Patrząc na polskie prawo i zapisy w aktach notarialnych rolnik jest tylko dzierżawcą na 99 lat a właścicielem jego ziemi jest nadal państwo i zwierzyna jest państwowa

  11. A kto rolnikom zabrania zapisać się do myśliwych niezrzeszonych, no kto im zabrania,… tylko jest jeden najważniejszy problem, za poniesione koszty kursu łowieckiego zakupu broni lornetki szafy pancernej odpowiedniego ubranie, nie dostaną rekompensaty do której zostali ostatnio przyzwyczajenie że już nie wyobrażają funkcjonowania

  12. Witam. Poluję od czterech lat. Do koła łowieckiego na staż, skierował mnie zarząd okręgowy do którego zwróciłem się z prośbą o znalezienie mi koła, bo nie miałem żadnego myśliwego wśród znajomych. Po odbyciu rocznego stażu, i uzyskaniu uprawnień do wykonywania polowania, dogadałem się z zarządem, że będę pracował wspólnie z kolegami z koła, prowadząc gospodarkę łowiecką, wzamian za co będę mógł polować pod opieką któregoś z kolegów. Po upływie 2 lat, podczas których dałem się poznać braci łowieckiej, poprosiłem zarząd o przyjęcie do koła na członka macierzystego, i uzyskałem odpowiedź pozytywną.
    Jak widzicie wszystko jest do zrobienia, choć nie jest łatwe ani szybkie.
    Ps. Jutro jadę na noc, pilnować pola przed dzikami. Pozdrawiam kolegów rolników i proszę o wsparcie i zrozumienie, zamiast wieszania psów. Darz Bór.

  13. A kto broni rolnikom broni zapisać się do myśliwych niezrzeszonych, kto im zabrania, tylko jest jeden problem i to najważniejszy za poniesione koszty kursu zakupu broni lornetki brania nie dostaną rekompensaty do której sa tak ostatnio przyzwyczajeni

  14. A kto rolnikom zabrania zapisać się do myśliwych niezrzeszonych, no kto im zabrania, tylko jest jedne problem i to najważniejszy za poniesione koszty kursu na myśliwego zakupu, broni szafy pancernej, badań psychicznych, nie dostanie rekompensaty do której ostatnio są przyzwyczajeni

  15. Polskie łowiectwo to dziś mięsiaratwo, robienie kasy i przyjmowanie do kół kolesi w zamian za profity. Pełno lekarzy, biznesmenów, prawników i polityków. A już polowania dewizowe to prawdziwe safari. Wysypują przyczepę buraków i kukurydzy a po paru dniach robią pędzenia w pobliżu. Ludzi z lasu wyganiają, nawet leśników bo mają wtyki wyżej.

  16. Ja jestem rolnikiem licencje myśliwego mam dopiero dwa lata przez te dwa lata mimo usilnych prób dostania się do koła łowieckiego wszędzie otrzymywałem odmowę myślę że PZŁ powinni rozwiazać i zrobić jak w Szwecji kto ma pole ten poluje.

  17. Porównując to do innego przykładu: jeżeli piłkarz chce grać w Barcelonie to nie znaczy że mają go przyjąć. To też hermetyczna grupa. A nikt z płaczem nie leci że go z ekstraklasy w Barcelonie nie chcieli. Koła łowieckie decydują same o ich składzie. Jeżeli ktoś na stażu pracował, pokazywał i udzielał to nie sądzę żeby był potem problem z jego przyjęciem. Ale jak z nikąd wpada pan rolnik bo on se zrobił uprawnienia i mają go przyjąć bo on jest rolnik inaczej pójdzie na skargę, to nie widzę podstaw. U mnie polują rolnicy, leśnicy, górnicy, policjanci, kierowcy śmieciarek, woźny z podstawówki. Jeżeli ktoś nie jest konfliktowy i umie w łowiectwo, a nie w kupowanie uprawnień, to wszędzie go przyjmą. Pozdrawiam i życzę współpracy i pogodzenia

  18. Jeszcze w latach powojennych zajęcy było setki tysięcy i jakoś to w tym czasie biednym rolnikom nie przeszkadzało, dwa lata temu do mojego koła zgłosił się rolnik po odszkodowanie mający 100ha że mu….zając obgryz kilka krzaków,… obecnie pazerność niektórych rolników jest olbrzymia i ci najwięcej piszą w internecie pod różnymi nickami jaka to krzywda dzieje się ze strony myśliwych.

    Po drugie wielu rolników naciąga na szkody, do koła zgłosił sie rolnik żadający 30 tys zł tytułem szkody oczywiście sąd i powołano biegłych, rolnik dostał 6 tys plus musiał zapłacić 4.8 tys zł kosztów sądowych, drugi podał nasze koło do sądu żądał 6 tys zł otrzymał 1.8 tys plus musiał pokryć koszty sądowe 3.7 tys zł i na tym skończyło się podawanie koła do sądu.

  19. Potwierdzam KŁ były i są hermetycznie zamknięte!
    Nikt obcy bez układów,i znajomość i łapówek nie ma możliwość dostania się do żadnego kola łowieckiego.Od kilku lat przerabiam to na własnej skórze, bezskutecznie. Jaka walka z ASF, jakie koleżeństwo, TO PATOLOGIA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here