Rolnicy łatwiej ubezpieczą uprawy. Sejm pracuje nad zmianami w dopłatach do polis

System dopłat do ubezpieczeń upraw ma być prostszy i bardziej dostępny dla rolników. Sejm rozpoczął prace nad projektem nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Resort rolnictwa chce ograniczyć sytuacje, w których rolnik formalnie ma prawo do dopłaty, ale w praktyce napotyka trudności z uzyskaniem preferencyjnej ochrony ubezpieczeniowej.

Rolnicy łatwiej ubezpieczą uprawy. Sejm pracuje nad zmianami w dopłatach do polis

Państwo nadal ma dopłacać do 65 proc. składki ubezpieczeniowej. Zmienić mają się jednak zasady ustalania limitów, katalog upraw objętych wsparciem oraz sposób pomniejszania odszkodowań. Projekt został przedstawiony podczas pierwszego czytania na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Po co zmiany w ubezpieczeniach rolnych?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazuje, że do resortu trafiały sygnały od rolników, którzy mimo funkcjonowania dopłat mieli problem z uzyskaniem ubezpieczenia na preferencyjnych zasadach. Chodziło m.in. o skomplikowane limity, różne stawki i ograniczenia zależne od klasy bonitacyjnej gruntów.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że system ma być „prostszy, bardziej przejrzysty i lepiej odpowiadać na realne potrzeby rolników”. Według resortu rolnik powinien mieć łatwiejszy dostęp do ochrony niezależnie od klasy gleby czy rodzaju prowadzonej produkcji.

Dopłata do 65 proc. składki ma zostać

Podstawowy mechanizm wsparcia nie znika. Państwo nadal ma pokrywać do 65 proc. kosztów składki. Dla gospodarstw to istotne, bo ubezpieczenia upraw przy rosnącym ryzyku suszy, gradu, przymrozków czy deszczu nawalnego stają się coraz ważniejszym elementem zarządzania ryzykiem.

Problemem nie była więc sama wysokość dopłaty, ale praktyczny dostęp do niej. Resort chce uprościć warunki tak, aby więcej rolników mogło realnie skorzystać z polisy z dopłatą państwa.

Dwa proste limity zamiast zależności od klasy gleby

Jedną z najważniejszych zmian ma być odejście od limitów uzależnionych od klasy bonitacyjnej gruntów. Zamiast tego projekt przewiduje dwa progi stawek taryfowych: 15 proc. oraz 25 proc. sumy ubezpieczenia, w zależności od rodzaju uprawy.

Według założeń dopłata do 65 proc. składki będzie dostępna niezależnie od klasy gleby, na której prowadzona jest uprawa. To ważna zmiana dla gospodarstw, które wcześniej mogły mieć problem z pełnym wykorzystaniem dopłaty z powodu zasad powiązanych z klasyfikacją gruntów.

Z dostępnych informacji wynika, że limit 25 proc. sumy ubezpieczenia ma dotyczyć m.in. tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek, natomiast 15 proc. większości pozostałych upraw.

Franszyza redukcyjna zamiast integralnej

Projekt przewiduje również zmianę zasad wypłaty odszkodowań. Obecna franszyza integralna ma zostać zastąpiona franszyzą redukcyjną. W praktyce oznacza to inny sposób pomniejszania odszkodowania po wystąpieniu szkody.

Zgodnie z propozycją odszkodowanie będzie mogło zostać pomniejszone od 10 do 35 proc. sumy ubezpieczenia, w zależności od warunków umowy. Resort zakłada, że takie rozwiązanie może wpłynąć na obniżenie składek i uprościć likwidację części szkód.

Dla rolnika kluczowe będzie jednak dokładne sprawdzenie warunków polisy. Niższa składka może oznaczać większy udział własny w szkodzie, dlatego decyzja o wyborze wariantu ubezpieczenia powinna zależeć od ryzyka na danym polu, historii strat i wartości produkcji.

Nowe uprawy z dopłatą: wierzba do wyplatania i trawy nasienne

Projekt rozszerza katalog upraw objętych dopłatami do ubezpieczeń. Do systemu mają zostać włączone wierzba do wyplatania oraz trawy nasienne.

To istotne dla gospodarstw prowadzących bardziej wyspecjalizowaną produkcję. Po wejściu zmian rolnicy uprawiający te rośliny będą mogli korzystać z dopłat do składek na zasadach przewidzianych dla pozostałych producentów.

Ochrona przed suszą i innymi zjawiskami pogodowymi

Nowelizacja doprecyzowuje również kwestie związane z ochroną przed suszą oraz innymi ryzykami pogodowymi. Chodzi m.in. o grad, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny i huragan.

To szczególnie ważne po kolejnych sezonach, w których rolnicy zmagali się z dużą zmiennością pogody. W praktyce szkody coraz częściej nie wynikają z jednego rodzaju zagrożenia, lecz z nakładania się kilku czynników: suszy, gwałtownych opadów, przymrozków i silnego wiatru.

Kiedy przepisy mają wejść w życie?

Projekt zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie 1 września 2026 r. Część rozwiązań wymaga jednak jeszcze pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej w zakresie programu pomocy publicznej.

To oznacza, że rolnicy powinni śledzić dalszy przebieg prac legislacyjnych. Dopiero po zakończeniu procesu i uzyskaniu wymaganych zgód będzie jasne, w jakim kształcie nowe zasady zostaną zastosowane w praktyce.

Ubezpieczenie ma być realnym narzędziem, nie formalnością

Zmiany zapowiadane przez resort idą w kierunku uproszczenia systemu i zwiększenia dostępności polis z dopłatą. Dla gospodarstw najważniejsze będzie to, czy po wejściu nowych przepisów łatwiej będzie znaleźć ofertę ubezpieczenia obejmującą realne ryzyka występujące na danym terenie.

Przy coraz większej zmienności pogody ubezpieczenie upraw przestaje być dodatkiem do produkcji. Staje się jednym z podstawowych narzędzi ograniczania strat. Nowe przepisy mają sprawić, że rolnik nie będzie tracił dostępu do dopłaty przez skomplikowane limity i wyjątki, lecz będzie mógł łatwiej dobrać polisę do rodzaju uprawy i poziomu ryzyka w gospodarstwie.

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj