Ustawa o ochronie ziemi trafi ponownie do komisji

W Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Posłowie PiS, a także opozycji zgłosili liczne poprawki do projektu.

 

\"rolnictwo,

 

Sprawozdawca komisji Robert Telus (PiS) zapewniał, że nieprawdą jest, iż ustawa ingeruje w dziedziczenie ojcowizny. Podkreślał też, że proponowane przepisy nie wprowadzają prawa pierwokupu dla Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR), gdyż istnieje ono już od 13 lat.

Telus podkreślił, że celem ustawy  jest wzmocnienie ochrony ziemi rolniczej przed spekulacyjnym wykupem przez krajowe oraz zagraniczne osoby fizyczne i prawne, zatrzymanie niekorzystnego trendu w strukturze agrarnej oraz poprawa sytuacji ekonomicznej polskich rolników. Nowe regulacje powinny obowiązywać od 30 kwietnia 2016 r.

Polska ziemia nie dla cudzoziemców
Rząd przypomina, że 1 maja 2016 r. przestaje obowiązywać 12-letni okres ochronny na zakup ziemi rolnej przez cudzoziemców. Zdaniem rządu obecne przepisy nie chronią wystarczająco skutecznie ziemi rolniczej przed spekulacyjnym wykupem. Niezbędne jest więc wprowadzenie zasad, które zagwarantują zgodne z interesem społecznym wykorzystanie ziemi na cele rolnicze. Brak odpowiednich uregulowań chroniących interesy gospodarstw rodzinnych może doprowadzić np. do wyludniania wsi czy wyprzedaży gospodarstw rolnych. W wielu krajach UE stosuje się regulacje ograniczające swobodę obrotu ziemią rolniczą.

Z ANR tylko dzierżawa
Zgodnie z projektem, państwowa ziemia rolna będzie pozostawać w dyspozycji Agencji Nieruchomości Rolnych, a podstawowym sposobem jej zagospodarowania będą korzystne dla rolników trwałe dzierżawy, zapewniające jednak właścicielską kontrolę nad sposobem ich zagospodarowania. Sprzedaż nieruchomości (lub ich części) – wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa – będzie wstrzymana przez 5 lat od wejścia w życie ustawy. Zakaz ten nie obejmie m.in.: nieruchomości przeznaczonych na cele inne niż rolne (np. parki technologiczne i przemysłowe, centra biznesowo-logistyczne, inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, itp.), ujęte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Wśród wyjątków będą też nieruchomości w granicach specjalnych stref ekonomicznych, domy, lokale mieszkalne, budynki gospodarcze, garaże, ogródki przydomowe oraz nieruchomości rolne o powierzchni do 1 ha. Pracująca nad projektem Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaproponowała, aby powierzchnia państwowych nieruchomości rolnych wyłączonych spod zakazu sprzedaży została zwiększona do 2 ha.

Ziemia tylko dla rolnika
W myśl projektu, zasadniczo nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być tylko rolnicy indywidualni. Wyjątkiem będzie nabywanie ziemi przez osoby bliskie sprzedającemu, jednostki samorządu terytorialnego i Skarb Państwa. W przypadku innych podmiotów sprzedaż ziemi musi zostać potwierdzona zgodą prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Nabycie nieruchomości będzie trwale połączone z wymogiem osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego oraz zakazem zbywania i wydzierżawiania zakupionej ziemi przez 10 lat. Tylko w przypadkach losowych zgodę na sprzedaż ziemi przed upływem tego terminu będzie mógł wydać sąd.

Sprzedaż domów na wsi będzie możliwa?
W trakcie prac nad projektem komisja zaproponowała też m.in., aby ograniczeniom nie podlegał obrót siedliskami. Chodzi o grunty rolne zabudowane o powierzchni do 0,5 ha, które w dniu wejścia w życie nowych przepisów, będą zajęte pod budynki mieszkalne oraz budynki, budowle i urządzenia niewykorzystywane obecnie do produkcji rolniczej, wraz z gruntami do nich przyległymi umożliwiającymi ich właściwe wykorzystanie – jeżeli grunty te tworzą zorganizowaną całość gospodarczą oraz nie zostały odrolnione.

W związku z poprawkami zgłoszonymi podczas dyskusji projekt trafi ponownie do prac w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Opozycja nie daje za wygraną
Polskie Stronnictwo Ludowe zauważa, że pod naciskiem protestu rolników rząd zaczyna powoli wycofywać się z część proponowanych przez siebie zmian.

– Walka PSL ze spekulacją polską ziemią przynosi efekty. PiS wycofuje się z najbardziej szkodliwych zapisów ustawy – mówi Mirosław Maliszewski, poseł PSL.

PSL zwraca uwagę, że według nowych zapisów rolnik będzie mógł jednak przepisać ziemię na dzieci, które mieszkają w mieście. Będzie też mógł odmówić Agencji Nieruchomości Rolnych sprzedaży ziemi, gdy agencja zaproponuje niekorzystną cenę. Ludowcy cieszą sie także z zapisu, że pełniący funkcję publiczną lub prowadzący działalność gospodarczą nie będzie pozbawiony prawa do ziemi.

– Presja przynosi efekty! Dzieci wciąż będą mogły dziedziczyć ojcowiznę, ANR nie znacjonalizuje gospodarstw, a rolnicy utrzymają prawo pełnienia funkcji publicznych i prowadzenia firm – mówi Urszula Pasławska, poseł PSL.

Redakcja AgroNews, fot. flickr.com/winnipix

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here