Wielkopolska drży przed ASF, a to dopiero początek sezonu wzrostu ognisk!

W województwie wielkopolskim utrzymywane jest 36% krajowego pogłowia świń. Jest to obszar o największej liczbie świń przypadającej na jednostkę powierzchni.

Dla porównania średni wskaźnik zagęszczenia w województwie podlaskim wynosi 16,7 szt/100 ha podczas, gdy w Wielkopolsce jest 8 większy (134,8 szt/100 ha). Pojawienie się drugiego ogniska w Wielkopolsce (czwartego w tym roku) w chlewni utrzymującej 17 świń w powiecie leszczyńskim budzi poważne obawy co do przyszłego rozwoju sytuacji. Jesteśmy dopiero na początku sezonu, w którym liczba ognisk zwykle ASF wzrasta.

Wirus przedostał się na teren powiatu leszczyńskiego uważanego za zagłębie produkcji wieprzowiny, a każde kolejne ognisko będzie stwarzało poważne konsekwencje dla sąsiadujących gospodarstw utrzymujących świnie.

Choroba wymknęła się spod kontroli w populacji dzików

Jak wirus dostał się do stada świń w miejscowości Ratowice będzie przedmiotem badania epizootycznego. Co prawda zakażona chlewnia z czwartego ogniska znajduje się w strefie żółtej (buforowej), ale wszystko wskazuje na to, że wirus pochodzi z populacji dzików ze strefy czerwonej, która oddalona jest od ogniska o kilka kilometrów.

Choroba wymknęła się spod kontroli w populacji dzików. Łączna liczba przypadków u dzików w połowie 2020 roku wynosi już 2656 podczas, gdy w całym roku poprzednim łączna liczba przypadków była mniejsza i wyniosła 2477. Wzrost liczby zakażonych dzików bezpośrednio wynika z rosnącej ich populacji. Poziom reprodukcji dochodzi do 250%, a roczny odstrzał dzików na poziomie 300 tys. sztuk nie wystarcza do zatrzymania choroby. Dziki znalazły znakomite warunki rozwoju żerując na polach kukurydzy, które często graniczą z terenem chlewni, czy w miastach, gdzie żywności również nie brakuje.

4 ognisko ASF potwierdzone!

ASF w dobie walki z koronawirusem zszedł na drugi plan

Po wielu latach doświadczeń wiadomo jak można ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa ASF w populacji dzików. Są pozytywne przykłady pochodzące z Czech i Belgii. W Polsce podobne działania próbowano podjąć na zachodzie kraju, ale do tej pory nie widać efektów, które wskazywałyby na poprawę sytuacji. Zainfekowany teren obejmuje już blisko 46% kraju, a ASF w dobie walki z koronawirusem zszedł na drugi plan.

Źródło: http://www.kzp-ptch.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here