Zakaz stosowania pasz GMO uderzy najbardziej w drobiarzy

Wejście w życie przepisów zakazujących stosowania pasz z użyciem GMO przyniesie najpoważniejsze konsekwencje dla sektora mięsa drobiowego. Producenci i konsumenci wyrobów wołowych oraz wieprzowych również odczują zmianę ustawy o paszach – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej.

 

\"rolnictwo,

 

Autorzy dokumentu podkreślają, że proponowana nowelizacja przepisów w istocie wprowadza dodatkowe restrykcje wobec polskich producentów, jednocześnie skutecznie nie ograniczając importu żywności wyprodukowanej przy użyciu paszy GMO. Krajowy zakaz nie jest w stanie rzetelnie wpłynąć na standaryzację środków spożywczych na jednolitym rynku Unii Europejskiej. Z drugiej strony egzekwowanie przepisów doprowadzi zatem do podwyżki cen mięsa i jaj spożywczych osłabiając polskich przedsiębiorców, nie realizując swojego podstawowego celu – wykluczenia produktów GMO z obrotu na naszym rynku spożywczym. Jest to spowodowane koniecznością respektowania przepisów unijnych – w tym wypadku przede wszystkim zasady swobodnego przepływu towarów. Polski ustawodawca nie może bez stosownej unijnej przesłanki prawnej zakazywać bądź ograniczać sprzedaży produktów spożywczych wyprodukowanych w innych krajach unijnych. Z perspektywy unijnej użycie do produkcji żywności paszy genetycznie modyfikowanej nie jest wystarczającym powodem do ograniczenia przepływu towarów wewnątrz Unii.

Zdaniem Fundacji, polscy producenci mięsa drobiowego, odnotowujący gwałtowny wzrost produkcji po akcesji do UE są w dużym stopniu uzależnieni od importu paszy wysokobiałkowej, będącym kluczowym czynnikiem produkcji. Najbardziej wydajną pod względem efektywności produkcji jest śruta sojowa, jednakże według najnowszych szacunków co najmniej 90% światowych zasobów jest modyfikowana genetycznie. Zakaz jej stosowania w produkcji wyrobów drobiarskich spowoduje w efekcie znaczący wzrost cen przy jednoczesnym spadku produkcji krajowych przedsiębiorstw.

– Powyższe oznacza potężną barierą dla konkurencyjności polskiej żywności na rynkach zagranicznych. Znacznie mniejszy wolumen eksportu oznacza utratę dominującej pozycji w zakresie mięsa drobiowego i pogorszenie sytuacji eksporterów jaj spożywczych, którzy już teraz muszą się zmagać z silną konkurencją firm z pozostałych krajów UE. Efektami drugiej rundy będą m. in. wyższe ceny detaliczne wyrobów drobiarskich na rynku krajowym. Najbardziej zagrożonymi grupami są emeryci i renciści oraz rodziny wielodzietne. Potencjalny wzrost cen odczują znacznie bardziej rodziny uboższe. Poza tym, trudna sytuacja na rynku może doprowadzić do konsolidacji i koncentracji produkcji w dużych zakładach, którym łatwiej będzie ponieść dodatkowe koszty adaptacyjnie niż mikro i małym przedsiębiorcom – ocenia Fundacja.

W raporcie rekomenduje się wprowadzenie programów certyfikujących, które pomogą odróżnić produkty wolne od GMO od tych powstających na bazie pasz modyfikowanych genetycznie. Programy certyfikujące są też rozsądną alternatywą dla ogólnego zakazu stosowania pasz GMO – jeżeli konsumpcja tych produktów rzeczywiście niesie za sobą zagrożenie dla zdrowia – odpowiednie kampanie informacyjne pomogą przekonać racjonalnych konsumentów do ponoszenia wyższych kosztów zdrowszej żywności.

Ocena skutków regulacji wykonana przez autorów raportu prowadzi do wniosku o konieczności zniesienia zakazu stosowania GMO w żywieniu zwierząt w polskiej ustawie o paszach. Omawiany przepis można porównać do „bomby zegarowej” dla polskich producentów i konsumentów drobiu z kilkukrotnie przestawianym czasem eksplozji. Niestety w ocenie skutków komentowanej regulacji brakuje rzetelnego uzasadnienia kolejnych terminów wejścia w życie zakazu.

Redakcja AgroNews, fot. freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here