Mercosur nie zalał Polski żywnością. Pierwsze dane zaskakują

Pierwszy miesiąc obowiązywania umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur nie przyniósł zapowiadanego gwałtownego wzrostu napływu produktów rolnych do Polski. Wstępne dane za maj 2026 r. pokazują odwrotną tendencję: Polska zwiększyła eksport żywności do Ameryki Południowej, a jednocześnie ograniczyła import z tego regionu.

Mercosur nie zalał Polski żywnością. Pierwsze dane zaskakują

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla jednak, że dane obejmują bardzo krótki okres i nie przesądzają o długoterminowym wpływie umowy na polskie rolnictwo. Resort nadal monitoruje handel oraz sytuację producentów najbardziej narażonych na konkurencję ze strony krajów Mercosur.

Eksport polskiej żywności wzrósł o prawie 30 procent

W maju 2026 r. wartość polskiego eksportu artykułów rolno-spożywczych do państw Mercosur wyniosła 5,9 mln euro. Rok wcześniej było to 4,6 mln euro.

Oznacza to wzrost o około 28 proc. w ujęciu rocznym. Minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenia, że pierwsze wyniki potwierdzają zainteresowanie południowoamerykańskich odbiorców polską żywnością.

Mamy dobrą wiadomość. Pierwsze dane pokazują, że zwiększyliśmy eksport do krajów Mercosur, a jednocześnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych z tych państw do Polski. To efekt naszych działań i prowadzonej ofensywy dyplomatycznej na rzecz otwierania kolejnych rynków dla polskiej żywności – podkreśla minister Stefan Krajewski.

Warto jednak zaznaczyć, że wartość polskiego eksportu do krajów Mercosur nadal pozostaje niewielka w porównaniu ze skalą importu z tego regionu.

Import spadł, ale deficyt wciąż jest bardzo wysoki

W maju 2026 r. Polska sprowadziła z państw Mercosur produkty rolno-spożywcze o wartości około 141 mln euro. To o 13,3 proc. mniej niż w maju 2025 r.

Spadek importu przy jednoczesnym wzroście eksportu doprowadził do zmniejszenia deficytu w handlu rolno-spożywczym z krajami Ameryki Południowej. Nadal jednak różnica między wartością importu a eksportu pozostaje ogromna.

Na każde euro uzyskane ze sprzedaży polskiej żywności na rynkach Mercosur przypada obecnie blisko 24 euro produktów sprowadzanych z tego regionu. Dlatego pierwsze korzystne dane nie oznaczają jeszcze, że zagrożenia zgłaszane przez rolników i organizacje branżowe straciły na znaczeniu.

Polska nadal sprzeciwia się umowie w obecnym kształcie

Ministerstwo rolnictwa podkreśla, że poprawa wyników handlowych w pierwszym miesiącu obowiązywania porozumienia nie zmienia stanowiska Polski wobec umowy UE–Mercosur.

Warszawa od początku wskazywała, że zwiększenie dostępu do unijnego rynku dla produktów rolnych z Ameryki Południowej może osłabić konkurencyjność europejskich gospodarstw. Najwięcej obaw dotyczy importu wołowiny, drobiu, cukru, etanolu i produktów paszowych.

Polska od początku sprzeciwiała się wejściu w życie umowy w obecnym kształcie i jako jedyny kraj członkowski zaskarżyła sposób jej procedowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – przypomina Stefan Krajewski.

Resort zapewnia, że będzie analizował wpływ porozumienia nie tylko na wartość handlu, ale także na ceny skupu, opłacalność produkcji i sytuację poszczególnych sektorów rolnictwa.

Ponad 1900 partii towarów z Mercosur pod kontrolą

Jednym z najważniejszych warunków bezpiecznego otwierania rynku pozostaje skuteczna kontrola produktów sprowadzanych spoza Unii Europejskiej.

Od początku 2026 r. do połowy czerwca Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała ponad 41 tys. partii towarów pochodzących z krajów trzecich. Wśród nich znalazło się 1931 partii produktów z państw Mercosur.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości inspekcja może zakazać wprowadzenia produktu do obrotu w Polsce. Kontrole obejmują między innymi oznakowanie, deklarowane pochodzenie, jakość handlową oraz zgodność produktów z wymaganiami obowiązującymi na rynku unijnym.

Ministerstwo deklaruje, że nadzór nad importem będzie kontynuowany, a liczba i zakres kontroli mają być dostosowywane do rzeczywistej skali napływu produktów.

Ciastka, czekolada i słód trafiają do Ameryki Południowej

W maju 2026 r. Polska eksportowała do państw Mercosur przede wszystkim produkty przetworzone. Największe znaczenie miały:

  • chleb, wyroby piekarnicze, ciasta i ciastka,
  • czekolada oraz inne produkty spożywcze zawierające kakao,
  • słód palony i niepalony.

Struktura eksportu pokazuje, że polskie firmy konkurują na rynkach Mercosur głównie produktami o wyższej wartości dodanej. Dla krajowego rolnictwa istotne będzie jednak to, czy zwiększony dostęp do tych rynków przełoży się również na większy eksport produktów bezpośrednio związanych z produkcją rolną.

Jeden miesiąc nie przesądza o skutkach umowy

Pierwsze dane można uznać za korzystne, ale są one zbyt wczesne, aby ocenić pełny wpływ umowy UE–Mercosur na polskie gospodarstwa. Handel produktami rolno-spożywczymi zmienia się sezonowo, a skutki obniżenia ceł i zwiększenia kontyngentów importowych mogą być widoczne dopiero po kilku lub kilkunastu miesiącach.

Kluczowe będą kolejne dane dotyczące importu mięsa, cukru, zbóż, etanolu i komponentów paszowych. To właśnie w tych sektorach polscy producenci obawiają się największej presji cenowej.

Na razie bilans pierwszego miesiąca jest dla Polski korzystniejszy, niż przewidywali krytycy porozumienia. Nie oznacza to jednak końca sporu. Resort rolnictwa zapowiada dalsze kontrole, monitoring rynku i reakcję w przypadku pogorszenia sytuacji producentów.

Małgorzata Kulma
Małgorzata Kulmahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: m.kulma@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj