Nie ma suszy rolnej!

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach zgodnie z wymogami Obwieszczenia opracował wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin Polski (3064 gmin) oraz w oparciu o kategorie gleb określił w tych gminach aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą dla następujących upraw: zbóż ozimych i jarych, kukurydzy na ziarno i kiszonkę, ziemniaka, buraka cukrowego, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, krzewów i drzew owocowych, truskawek oraz roślin strączkowych.

W siódmym okresie raportowania tj. od 1 czerwca do 31 lipca 2012 roku, nie stwierdzamy wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą są ujemne na przeważającym terytorium Polski, jednakże wartości te są dla w/w upraw wyższe od wartości krytycznych.

W okresie 1 VI – 31 VII 2012 r. wartości KBW względem okresu sprzed 10 dni, wzrosły na terenie kraju średnio o 11 mm, co oznacza, że obecny deficyt wody dla roślin jest mniejszy niż w poprzednim okresie sześciodekadowym. Największy wzrost wartości KBW (od 20 do 50 mm) miał miejsce na północy oraz w zachodnich rejonach Polski, natomiast nie odnotowano zmniejszenia tych wartości na terenie kraju.

Najniższe wartości KBW, od -100 do -119 mm (podobnie jak 10 dni temu), wystąpiły na Wzniesieniach Południowomazowieckich, w południowych częściach Niziny Południowopodlaskiej oraz na Polesiu Zachodnim. Nie odnotowano natomiast dodatnich wartości KBW na terenie kraju.

W czerwcu najniższe opady atmosferyczne wystąpiły na Nizinie Szczecińskiej, na południu Mazowsza, na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej oraz na Wyżynie Lubelskiej (od 60 do 90 mm). Najwyższe opady odnotowano na Pojezierzu Mazurskim i Południowopomorskim, na Podlasiu, w Karpatach, na Podkarpaciu i na Wzniesieniach Zielonogórskich (od 110 do160 mm). W Wielkopolsce i na Kujawach opady były wyższe od normalnych (średnia z lat 1971-2000) o 160-180% a na pozostałym terytorium kraju były one w normie.

W lipcu Polska była bardzo zróżnicowana pod względem opadu atmosferycznego. Najniższe opady wystąpiły w południowo-wschodniej Polsce, na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, na Nizinie Śląskiej oraz Południowowielkopolskiej (od 40 do 75 mm). Natomiast najwyższe opady w lipcu odnotowano w południowo-zachodniej Polsce, na Warmii i Mazurach, na Wybrzeżu oraz w Bieszczadach (120-250 mm).

Cały sześciodekadowy obfitował w znaczne opady atmosferyczne. Najniższe wartości opadu odnotowano w południowo-wschodniej Polsce, na Wzniesieniach Południowomazowieckich, na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, na Nizinie Śląskiej oraz Południowowielkopolskiej (od 110 do 170 mm). Natomiast najwyższe opady odnotowano w południowo-zachodniej Polsce, na Warmii i Mazurach, na wschodnim Wybrzeżu oraz w Bieszczadach (210-350 mm).

Pod względem termicznym w czerwcu obszar Polski był bardzo zróżnicowany, od zimnych terenów na północy kraju, gdzie temperatura wynosiła od 14 do 15oC po ciepłe rejony na południu kraju, gdzie notowano od 18 do 18,5oC. Na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Śląsku średnia temperatura powietrza była wyższa od średniej wieloletniej (1971-2000) o ponad 2oC. W pasie od Lubelszczyzny, poprzez południowe Mazowsze, Opolszczyznę po Dolny Śląsk, temperatura czerwca była wyższa od normalnej o 1-2oC.

Na pozostałym terytorium kraju temperatura czerwca była w normie.

W lipcu odnotowano bardzo duże zróżnicowanie temperatury powietrza oraz usłonecznienia na obszarze Polski. Najniższą temperaturę odnotowano na północy kraju (17-18oC) a najwyższą w południowo-wschodniej Polsce (20,5-21,5oC). Bardzo podobny rozkład stwierdzono pod względem usłonecznienia, na północnym-zachodzie było średnio dziennie tylko 6-7 godzin ze słońcem, natomiast w południowo-wschodniej Polsce 10 godzin.

W całym okresie sześciodekadowym najwyższa ewapotranspiracja miała miejsce na południu Mazowsza oraz na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej i Lubelskiej (230-260 mm), a najniższa na Pobrzeżu Szczecińskim oraz w szerokim pasie Polski północnej (175-210 mm).

W dalszym ciągu, podobnie jak w poprzednich okresach sześciodekadowych, na południu Mazowsza, na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej, Lubelskiej opady atmosferyczne były najniższe a ewapotranspiracja najwyższa, co powodowało że na tych terenach odnotowano największy deficyt wody w kraju dla roślin uprawnych. Jednakże obserwowany w tych rejonach ujemny bilans wodny nie powoduje zagrożenia suszą rolniczą, której efektem byłyby straty w plonach większe niż 20%.

Dla roślin uprawnych, kolejny okres należy uznać za korzystny pod względem wilgotnościowym, gdyż nie występują obszary z nadmiarem wody, natomiast niewielki deficyt nie wywołuje negatywnych skutków w przebiegu wegetacji.

Źródło: Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB, fot. sxc.hu
Redakcja AgroNews www.agronews.com.pl, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here