Polscy rolnicy rezygnują z odszkodowań za embargo. UE za mało płaci

Do tej pory udało się zweryfikować ponad 80 proc. zgłoszeń polskich rolników.  Kontrole przeprowadzone u producentów ubiegających się o unijne rekompensaty powinny zakończyć się do 15 października.

 

\"rolnictwo\"


– Ponad połowa rolników, którzy złożyli wnioski o rekompensaty za wycofywanie z rynku owoców i warzyw w związku z rosyjskim embargiem, rezygnuje z aplikowania o środki ze względu na niskie stawki
– powiedział TVN24.pl minister rolnictwa Marek Sawicki.

Minister Marek Sawicki brał udział w Kongresie Europejskich Rolników, który został zorganizowany w Brukseli przez europejską organizację zrzeszającą rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze COPA-COGECA.

– Ze względu na niskie stawki, które zaproponowała KE, większość rolników z tego instrumentu wycofania rezygnuje – powiedział minister.

O tym problemie mówił już wcześniej Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

Zdaniem prezesa Maliszewskiego, prowadzone w ostatnim czasie kontrole ARR-u wśród producentów, którzy złożyli zawiadomienia o zamiarze wycofywania produktu po praktycznym przedstawieniu warunków pomocy i możliwych do uzyskania rekompensat powodują, że większość z nich rezygnuje z tego wsparcia.

Także Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, zwracał uwagę że wielu rolników kalkuluje, czy zamiast ubiegać się o unijne rekompensaty za straty poniesione w wyniku rosyjskiego embarga, nie zdecydować się na sprzedaż owoców czy warzyw na rynku.

– Polscy rolnicy złożyli zapotrzebowanie na rekompensaty na kwotę o wiele wyższą niż jest środków unijnych na ten cel. KE przeznaczyła na rekompensaty 125 mln euro. Od polskich rolników napłynęło dużo zgłoszeń, bo na początku nie było wiadomo, jakie będą stawki rekompensat i czy w ogóle będzie zbyt na dany produkt, a Unia tłumaczyła, że będą one rozdzielane na zasadzie – "kto pierwszy ten lepszy". Nasi producenci nie znając zasad, złożyli wnioski, by ewentualnie móc skorzystać z rekompensat – tłumaczył Szmulewicz.

Czytaj także:

Producenci czarnych porzeczek i wiśni! Składajcie wnioski o przyznanie wsparcia Sawicki: KE ma środki na rekompensaty, ale nie chce ich dać
Prezes Izb Rolniczych: wielu rolników może zrezygnować z unijnych rekompensat
Zmieniają się zasady przyznawania dopłat. Szacowana stawka wyniesie ok. 110 euro za hektar
Polska musi zapłacić 46 mln kary za przekroczenie limitu produkcji mleka

Po kontroli
Minister Sawicki podkreślił, że po zakończeniu procesu kontroli ostatecznie będzie wiadomo, ilu rolników zdecydowało się skorzystać z rekompensat.

– Z pewnością rolnicy nie zgodzą się na wycofywanie z rynku poprzez biodegradację za kwoty rzędu kilkunastu groszy – ocenił.

Zgodnie z decyzją KE najwięcej w ramach rekompensat mogą otrzymać rolnicy przekazujący towary w ramach bezpłatnej dystrybucji, np. przez organizacje charytatywne. Minister poinformował, że w Polsce w ten sposób udało się wycofać z rynku jedynie 5 tys. ton produktów.

\"rolnictwo,

Wsparcie z Unii dla rolników
W sierpniu Komisja Europejska uruchomiła nadzwyczajny system wsparcia dla producentów owoców i warzyw, który miał na celu stabilizację rynku po wprowadzeniu embarga przez Rosję. W ramach tych działań 18 sierpnia odblokowano 125 mln euro na rekompensaty za wycofanie z rynku niektórych szybko psujących się owoców i warzyw. Kwotę oszacowano na podstawie wielkości eksportu do Rosji.

Jednak w połowie września KE zawiesiła ten mechanizm, bo wstępne wnioski o rekompensaty przekroczyły poziom 125 mln euro, a niektóre wnioski budziły zastrzeżenia, bo dotyczyły wielkości produkcji kilka razy większej niż średni roczny eksport UE do Rosji. Ponad 85 proc. wniosków o wsparcie pochodziło z Polski.

Producenci warzyw i owoców dotknięci przez rosyjskie embargo otrzymają dodatkowe 165 milionów euro rekompensat. Komisja Europejska przyjęła nowy program wspracia. Uzupełni on pierwszy program rekompensat, który wynosił 125 mln euro.
 
Fundusze są przeznaczone na wycofanie towarów z rynku.
 
Nowy program Komisji przewiduje, że każdy z 12 krajów ma określoną ilość warzyw i owoców, które będzie mógł zgłosić.
 
Na największe rekompensaty mogą liczyć ci, którzy wycofają z rynku swe produkty, przekazując je do bezpłatnej dystrybucji.
 
Nowy program rekompensat obejmuje cztery grupy produktów: jabłka i gruszki (do 181 tys. ton); owoce cytrusowe, w tym pomarańcze, mandarynki i klementynki (96 tys. ton); inne warzywa, w tym marchew, ogórki, papryka i pomidory (44,3 tys. ton) oraz kiwi, śliwki i winogrona (razem 76,8 tys. ton). Po rekompensaty nie będą mogli się już zgłaszać producenci kapusty, kalafiorów, brokułów, pieczarek i owoców miękkich.

oprac. Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. MRiRW

Źródło: TVN24.pl, ARR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here