Państwa Unii Europejskiej uzgodniły nowy, ambitny kierunek polityki klimatycznej na kolejne dekady. Zgodnie z przyjętymi ustaleniami do 2040 roku emisja gazów cieplarnianych ma zostać zmniejszona aż o 90 procent w porównaniu z poziomem z 1990 roku. Decyzja została ostatecznie zatwierdzona przez rządy krajów UE podczas spotkania ministrów w Brukseli.

Jednocześnie potwierdzono zmiany dotyczące systemu opłat za emisję CO₂ w nowych sektorach gospodarki. Jego wejście w życie zostanie opóźnione o rok.
Nowy cel klimatyczny dla Europy
Nowe zobowiązanie klimatyczne zostało najpierw przyjęte przez Parlament Europejski. Za wprowadzeniem celu do prawa głosowało 413 europosłów, przeciw było 226, a 12 wstrzymało się od głosu.
Ostateczną decyzję potwierdzili następnie ministrowie państw członkowskich podczas spotkania w Bruksela. Przyjęty plan zakłada, że do 2040 roku kraje należące do Unia Europejska ograniczą emisję gazów cieplarnianych o 90 proc. To ma nastąpić względem poziomu sprzed ponad trzech dekad.
Większa elastyczność dla państw UE
W trakcie negocjacji część państw domagała się mechanizmów, które pozwolą bardziej elastycznie realizować cele klimatyczne. W odpowiedzi wprowadzono możliwość korzystania z międzynarodowych kredytów węglowych.
Są to instrumenty finansowe wspierające inwestycje w projekty proekologiczne na świecie – na przykład rozwój odnawialnych źródeł energii czy ochronę lasów. Państwa UE będą mogły uwzględnić takie działania w swoich rozliczeniach klimatycznych. Jednak ich udział w całkowitym wysiłku redukcyjnym nie będzie mógł przekroczyć 5 procent w 2040 roku.
Postępy w realizacji celu będzie regularnie analizować Komisja Europejska. Co dwa lata instytucja ta ma oceniać nie tylko skuteczność redukcji emisji, lecz także wpływ polityki klimatycznej na konkurencyjność gospodarki. Ponadto uwzględni koszty energii. W razie potrzeby możliwa będzie korekta przyjętego celu.
Nie wszystkie kraje poparły decyzję
Choć większość państw UE zgodziła się na nowe zobowiązania, nie obyło się bez sprzeciwu. Podczas wcześniejszego głosowania w 2025 roku przeciwko wprowadzeniu celu opowiedziały się m.in. Polska, Węgry, Słowacja oraz Czechy.
Z kolei Belgia i Bułgaria zdecydowały się wstrzymać od głosu.
Opóźnienie systemu ETS2
Równocześnie państwa członkowskie zgodziły się na przesunięcie terminu uruchomienia nowego systemu handlu emisjami dla transportu i budownictwa, czyli ETS2.
Początkowo planowano jego start w 2027 roku, jednak ostatecznie zdecydowano o rocznym opóźnieniu. Nowe przepisy mają więc zacząć obowiązywać dopiero w 2028 roku.
System ten ma objąć m.in. paliwa wykorzystywane w transporcie oraz ogrzewaniu budynków. To oznacza, że w przyszłości koszty emisji CO₂ będą odczuwalne również w tych sektorach gospodarki.










