Początek marca to dla wielu gospodarstw moment powrotu do intensywnych prac polowych. Wraz z poprawą warunków pogodowych rolnicy mogą ponownie sięgnąć po jeden z najcenniejszych nawozów naturalnych – obornik. Choć przepisy dopuszczają jego stosowanie już od 1 marca, w praktyce wiele zależy od stanu gleby i warunków pogodowych.

W tym sezonie rolnicy nie mogli liczyć na wcześniejsze rozpoczęcie nawożenia. Wskaźniki temperatury gleby i warunki pogodowe nie osiągnęły progów pozwalających na wcześniejsze stosowanie nawozów naturalnych, dlatego prace w polu rozpoczęły się dopiero wraz z początkiem marca.
Pogoda długo blokowała prace w polu
Choć kalendarzowo okres nawożenia już się rozpoczął, w wielu regionach kraju przez długi czas było to niemożliwe. Zamarznięta gleba, nadmierna wilgotność, lokalne podtopienia czy zalegający śnieg skutecznie uniemożliwiały wjazd na pola.
Takie warunki są zresztą jednoznacznie wykluczone przez przepisy. Nawozy naturalne i mineralne nie mogą być stosowane na glebach zamarzniętych, podmokłych czy pokrytych śniegiem, ponieważ grozi to spływem składników pokarmowych do wód powierzchniowych.
Obecnie sytuacja stopniowo się poprawia i w wielu gospodarstwach można już rozpocząć wiosenne nawożenie.
Najważniejsza zasada: szybkie wymieszanie z glebą
Specjaliści podkreślają, że samo rozrzucenie obornika to dopiero pierwszy krok. Najważniejsze jest jego szybkie wymieszanie z glebą, najlepiej jeszcze tego samego dnia.
Powód jest prosty – obornik zawiera azot w formie organicznej oraz amonowej. Po rozrzuceniu na powierzchni gleby część tego składnika przekształca się w amoniak i ulatnia do atmosfery, co oznacza realną stratę wartości nawozowej.
Tempo tych strat zależy od kilku czynników:
- temperatury powietrza i gleby,
- wilgotności gleby,
- nasłonecznienia,
- siły wiatru.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wymieszanie obornika z glebą w ciągu maksymalnie 12 godzin od aplikacji.
Ekoschemat, który premiuje dobre praktyki
Zasada szybkiego przyorania obornika znalazła odzwierciedlenie w jednym z ekoschematów realizowanych w ramach wsparcia dla rolników. Chodzi o praktykę „Wymieszanie obornika na gruntach ornych w ciągu 12 godzin od jego aplikacji”.
Rolnicy mogą rozliczyć tę praktykę zarówno w okresie wiosennym, jak i po żniwach. Aby potwierdzić jej wykonanie, należy:
- przesłać geotagowane zdjęcia przez aplikację Mobilna ARiMR,
- lub złożyć stosowne oświadczenie,
- oraz wpisać zabieg do rejestru zabiegów agrotechnicznych.
W 2025 roku za realizację tej praktyki rolnicy otrzymywali 174,36 zł na hektar.
Dokumenty potrzebne przy zakupie nawozu
W przypadku obornika pochodzącego z własnego gospodarstwa formalności są ograniczone. Jeśli obsada zwierząt jest zgodna z powierzchnią gospodarstwa, dodatkowa dokumentacja zwykle nie jest wymagana.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy rolnik kupuje nawóz naturalny – na przykład obornik, pomiot ptasi czy produkt pofermentacyjny. Wtedy należy posiadać imienny dokument potwierdzający przekazanie nawozu.
Powinien on zawierać:
- dane przekazującego i odbierającego,
- rodzaj nawozu,
- ilość,
- termin przekazania,
- cel wykorzystania,
- ewentualną informację o wymianie (np. na słomę).
Takie dokumenty należy przechowywać przez minimum trzy lata.
Limit azotu – ważne ograniczenie
Rolnicy muszą również pamiętać o obowiązujących limitach nawożenia. Zgodnie z przepisami dawka azotu z nawozów naturalnych nie może przekroczyć 170 kg N na hektar rocznie.
W praktyce oznacza to maksymalnie około 35 ton obornika na hektar w skali roku.
Cenny nawóz, którego zaczyna brakować
Obornik pozostaje jednym z najcenniejszych nawozów naturalnych w gospodarstwie. Dostarcza roślinom nie tylko azotu, ale również fosforu, potasu oraz materii organicznej poprawiającej strukturę gleby.
W wielu regionach Polski jego dostępność staje się jednak coraz mniejsza, głównie ze względu na spadek pogłowia zwierząt w gospodarstwach.
Dlatego eksperci podkreślają, że każda tona obornika powinna być wykorzystana możliwie najefektywniej – poprzez właściwe terminy aplikacji, szybkie wymieszanie z glebą oraz dostosowanie dawek do potrzeb roślin i warunków polowych.










