Na wielu plantacjach zbóż ozimych pojawiają się już pierwsze objawy chorób grzybowych, które mogą znacząco wpłynąć na dalszy rozwój upraw. Jak informują doradcy terenowi firmy PROCAM, obecna sytuacja na polach wymaga szczególnej uwagi rolników i dokładnego monitorowania plantacji po zimie.

Zdaniem specjalistów, warunki pogodowe z ostatnich tygodni – w tym zalegająca pokrywa śnieżna oraz okresowe odwilże – stworzyły dobre warunki do rozwoju patogenów.
Pałecznica zbóż i pleśń śniegowa po zimie
Już na początku wiosennych lustracji plantacji doradcy zwracali uwagę na objawy chorób związanych z zaleganiem śniegu. Na niektórych polach obserwowane są charakterystyczne symptomy pałecznicy zbóż i traw.

W wielu miejscach można zauważyć bursztynowe skleroty, które są typowym objawem tej choroby.
Równocześnie pojawiają się oznaki pleśni śniegowej, objawiającej się zbitą, jasnoróżową grzybnią na liściach i źdźbłach zbóż.
Jak podkreśla Mateusz Tołłoczko, doradca terenowy PROCAM, patogen ten potrafi uaktywnić się nawet po dłuższym czasie od zejścia pokrywy śnieżnej.
– Pleśń śniegowa może aktywować się po zejściu śniegu nawet w pewnym odstępie czasowym. Dlatego tak ważne jest dokładne sprawdzanie plantacji w pierwszych tygodniach wiosennej wegetacji – zwraca uwagę doradca.
Niespecyficzne nekrozy okazały się pleśnią śniegową
Kolejne obserwacje przyniosły nowe sygnały z pól. Jan Markiewicz, doradca terenowy PROCAM, zwrócił uwagę na pojawiające się na liściach zbóż niespecyficzne nekrozy, które początkowo mogły sugerować różne uszkodzenia.
Po dokładniejszej analizie okazało się jednak, że są to objawy pleśni śniegowej (Microdochium nivale).
W centralnej części nekroz widoczna była grzybnia z zarodnikami bardzo podobnymi do tych, które występują przy fuzariozach, co może utrudniać szybką identyfikację choroby w terenie.
Na polach widać także choroby z jesieni
Doradcy zwracają również uwagę, że na wielu plantacjach utrzymują się infekcje, które rozpoczęły się jeszcze jesienią.
Dotyczy to przede wszystkim septoriozy paskowanej liści, która w niektórych regionach występuje w dużym nasileniu.

Na porażonych liściach można już obserwować napęczniałe piknidia, z których w najbliższym czasie będą uwalniać się zarodniki powodujące wtórne infekcje.
Podobna sytuacja dotyczy także innych chorób:
- mączniaka prawdziwego zbóż, gdzie obecne są już konidia i owocniki workowe,
- rdzy brunatnej, która lokalnie również zaczyna się rozwijać.
Uszkodzenia mrozowe mogą zwiększyć presję chorób
szczególnie narażone na rozwój patogenów mogą być plantacje, gdzie wystąpiły uszkodzenia fizjologiczne spowodowane mrozem.
Takie miejsca często pojawiają się m.in. na ścieżkach technologicznych lub w zagłębieniach terenu, gdzie rośliny były bardziej osłabione.
W takich warunkach choroby grzybowe mogą rozwijać się szybciej.
– Tam, gdzie widzimy uszkodzenia mrozowe, presja chorób może być większa niż w ubiegłym sezonie – podkreślają doradcy terenowi PROCAM.
Początek sezonu będzie kluczowy
Eksperci zwracają uwagę, że pierwsze tygodnie wiosennej wegetacji będą miały ogromne znaczenie dla dalszej kondycji plantacji.
Regularne lustracje pól pozwolą szybko zareagować na rozwój chorób i odpowiednio zaplanować pierwsze zabiegi ochrony fungicydowej.
Szczególnie ważne będzie monitorowanie:
- rozwoju pleśni śniegowej,
- nasilenia septoriozy,
- pojawiania się mączniaka prawdziwego,
- pierwszych ognisk rdzy brunatnej.
Początek sezonu 2026 może być wymagający pod względem presji chorób, dlatego rolnicy powinni już teraz dokładnie obserwować swoje plantacje.










